8. kadencja, 62. posiedzenie, 3. dzień (10-05-2018)

43. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Poseł Paweł Bejda:

    Dziękuję bardzo.

    Panie Marszałku! Panowie Ministrowie! Panowie Generałowie! Polska poważnie podchodzi do zapewnienia bezpieczeństwa swoim obywatelom oraz do swoich zobowiązań w ramach NATO. Już teraz wydajemy ponad 2% PKB na obronę narodową, a do 2030 r. osiągniemy pułap 2,5% - napisał na Twitterze premier Morawiecki. Problem dotyczy odpowiedniego przeznaczenia środków na właściwe cele.

    Panie Premierze! Liczne doniesienia medialne dotyczące telenoweli pt. ˝Kupujemy helikoptery˝ wskazują, że końca nie widać. Jak podają media, MSWiA chce kupić dwa, a może trzy śmigłowce wielozadaniowe. Zdecydowano o zakupie amerykańskich helikopterów Black Hawk, prawie takich samych, jakich wciąż nie ma polska armia. Oczywiście bez przetargu, w trybie z wolnej ręki, co niewątpliwie wpłynie na wyższą cenę oraz uniemożliwi skuteczną konkurencję. Na uwagę zasługuje fakt, iż z przetargu zostały wyłączone zakłady w Świdniku, które były głównym dostawcą śmigłowców dla polskiej Policji. Funkcjonariusze latają przede wszystkim na dwóch typach maszyn: PZL Kania i PZL Sokół.

    Sławna jest już historia dotycząca kupna 50 śmigłowców Caracal. 19 z nich miało zostać zbudowanych we Francji przy współudziale polskich pracowników, pozostałych 31 - w Polsce. Pierwsze miały trafić do Polski w ostatnim kwartale 2017 r. Negocjacje zostały zerwane, a jako powód podano cenę śmigłowców, którą określano na 13,5 mld zł za 50 maszyn wraz z offsetem, pakietem gwarantującym zamrożenie ceny części zamiennych na 30 lat, pakietem szkoleniowym wraz z symulatorami lotu. Następnie MON miał przeznaczyć 8 mld zł na zakup 16 śmigłowców. Cena za sztukę wzrosła z 270 mln do 500 mln. Do chwili obecnej MON, który dysponuje ogromnymi środkami finansowymi, nie prowadzi modernizacji polskiego lotnictwa.

    Podobne sytuacje dotyczą ratownictwa medycznego. W październiku 2017 r. minister Macierewicz na lotnisku w Babich Dołach oglądał pokaz ratowniczy zmodernizowanych śmigłowców SAR. Zapowiedział, że należy rozważyć modernizację kolejnych śmigłowców, nie wykluczając przy tym zakupu zupełnie nowych maszyn. Obiecał, że konkrety poda na początku przyszłego roku, czyli w styczniu 2018 r. W styczniu 2018 r. faktycznie po długiej przerwie wróciły do służby śmigłowce SAR. W ramach kolejnej umowy wciąż remontowane są trzy nowsze anakondy, które do Marynarki Wojennej trafiły w latach 1998-2002. Pierwsza z nich do Świdnika trafiła w grudniu ub.r. Następne dwie przekazano w lipcu i sierpniu. Zakończenie procesu modernizacji drugiej partii śmigłowców ma nastąpić pod koniec 2018 r. Pozostałe dwa śmigłowce z dziesięciu maszyn, te, których nie zaplanowano do modernizacji, mają wyjść ze służby na przełomie 2017/2018, bo wygasa ich resurs. To oznaczałoby, pomimo modernizacji, problem z utrzymaniem całodobowych dyżurów w dwóch bazach jednocześnie: w Darłowie i w Gdyni. Marynarka Wojenna znalazła jednak rozwiązanie.

    Sytuację w lotnictwie Marynarki Wojennej do zadań SAR uzdrowić mógłby zakup zapowiadanych przez MON nowych śmigłowców w wersji SAR, bojowo-ratowniczych, których część trafiałaby właśnie do Marynarki Wojennej. Jednakże zapowiadanych na podpisanie w 2017 r. kontraktów wciąż nie ma.

    Mając na uwadze troskę o dobro obywateli, występujemy do pana premiera z następującymi pytaniami. Po pierwsze, kiedy polska armia zostanie wyposażona w helikoptery wielozadaniowe? Po drugie, dlaczego zapowiedzi ministrów obrony narodowej są zapowiedziami bez pokrycia? Po trzecie, dlaczego Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zamierzało potajemnie kupić dwa helikoptery bez odpowiedniej procedury przetargowej? I po czwarte, kiedy zostaną wprowadzone do służby nowe helikoptery ratownicze? Bardzo dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia