8. kadencja, 63. posiedzenie, 2. dzień (06-06-2018)

15. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji do Spraw Energii i Skarbu Państwa oraz Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o inwestycjach w zakresie terminalu regazyfikacyjnego skroplonego gazu ziemnego w Świnoujściu oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2504 i 2562).

Poseł Sławomir Nitras:

    Dziękuję, pani marszałek.

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Wspieramy ten projekt, tak jak generalnie kwestię usamodzielnienia się, uniezależnienia się Polski od gazu z Rosji jako jedynego dostawcy i kwestię budowania pewnego systemu bezpieczeństwa energetycznego.

    Chciałbym jednak, korzystając z okazji, o parę rzeczy pana ministra zapytać, bo jeżeli po 3 latach się pojawia taka ustawa, to jest obawa, czy realizacja projektu Baltic Pipe do roku 2022 nie jest zagrożona, jako że jest trochę takie poczucie, jakbyście państwo dopiero teraz dostrzegali pewne problemy. A my mamy tu swoje doświadczenia niestety. Często podkreślają państwo posłowie z PiS-u - oboje to zrobiliście - że gazoport jest prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a pamiętamy, że dużo planowaliście, dużo robiliście, a na końcu przybiliście tylko tabliczkę, że port jest Lecha Kaczyńskiego, bo wszystko, co w środku, było zrobione przez nas. I problem polega na tym, że może być tak, że my za półtora roku, kiedy oddacie nam władzę, będziemy mieli czasu już bardzo mało do roku 2022. Stąd nasze obawy, bo mamy swoje w tej materii doświadczenia. Gdyby pan minister byłby łaskaw z tej mównicy powiedzieć, ile np. magazynów albo ile rurociągów państwo zbudowaliście w ciągu tego 2,5 roku, to ja bym był bardzo zobowiązany, gdyby pan powiedział, jakie moce zbudowaliście. Chciałbym przy tej okazji zapytać o koszty tego projektu, bo dzisiaj koszty tego projekty spoczywają na nas, znaczy na mojej żonie, na naszych sąsiadach, na wszystkich, którzy płacą rachunki za gaz, i na naszym biznesie...

    (Poseł Anna Paluch: Na dzieciach.)

    ...na Azotach tak naprawdę, które państwo zmusiliście do podpisania umowy z PGNiG. Dobrze, okej, tylko dlaczego tu nie ma partnerów biznesowych? Przecież to nie jest projekt dla państwa polskiego, tylko to jest projekt dla biznesu, a tego typu projekty robi się w ramach projektów biznesowych. Wy tego nie szukacie dla tych projektów, tego wsparcia biznesowego, jakby ubiznesowienia tego projektu czy komercjalizacji tego projektu już na etapie tworzenia nie dokonujecie. To jest zasadniczy błąd i tak naprawdę trochę i wasza wygoda, bo skupiacie się na podatnikach, na odbiorcach polskich, składacie to na barki polskiego odbiorcy gazu, który jest zmuszony do korzystania z PGNiG, i biznesowego, takiego jak Azoty, i detalicznego. Po prostu składacie to tylko na te barki. W tym sensie to rodzi też obawę o komercjalizację tego projektu, bo, panie ministrze, pan - odnoszę takie wrażenie, może niesłuszne, może pan mnie przekonać, że nie mam racji - wstrzymuje w tym samym czasie rozbudowę interkonektorów. To nie jest tak, że wy sobie nie radzicie z ich budową, tylko ją wstrzymujecie, bo uważacie, że to jest jakieś zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, jeżeli będą interkonektory. Nie, to też jest system bezpieczeństwa państwa, potrzebny w razie nagłej sytuacji, bo bezpieczeństwo, panie ministrze, to nie jest codzienność, system bezpieczeństwa buduje się na wypadek sytuacji nagłych, a każdy interkonektor to jest bezpieczeństwo w sytuacji nagłej. Pan nie ma prawa tego wstrzymywać. Ja rozumiem, że z jakichś powodów zupełnie ideologicznych to robicie. Ja rozumiem, że in vitro dla was jest ideologiczne, ale gaz nie może być ideologiczny. Nie może być gaz ideologiczny. Chciałbym, żeby pan się do tego odniósł, do tej kwestii.

    Kwestia inna, może nie aż tak istotna z punktu widzenia państwa, ale istotna z punktu widzenia obywateli. My dokonaliśmy pewnego postępu, jeśli chodzi o spojrzenie na odszkodowania. Bo rzeczywiście było tak, kiedy te ustawy były tworzone, że pierwsze, co się mówiło o odszkodowaniu, to że to decyzja administracyjna wojewody. Jednak przy kolejnych ustawach my już wpracowaliśmy pewien model, model, który zakłada, że nie wolno wstrzymywać inwestycji. To są inwestycje rzeczywiście kluczowe i tutaj źle by było, gdyby jakikolwiek spór wstrzymywał te projekty. Dajemy kompetencje administracji rządowej do wydawania decyzji o odszkodowaniu i inwestycja jest kontynuowana, ale nie przeszkadza to polskiemu obywatelowi, właścicielowi odwołać się do sądu, a sąd określi, czy wartość odszkodowania określona przez wojewodę jest właściwa. To nie wstrzymuje inwestycji, to nie zagraża bezpieczeństwu państwa, ale gwarantuje prawo obywatelom do tego, by to sąd określał wartość odszkodowania, a nie urzędnik w drodze decyzji. Zbyt wiele znamy stronniczych decyzji urzędniczych, szczególnie przy tej presji, kiedy po jednej stronie stoi spółka państwowa PGNiG, Gaz-System, a po drugiej stronie zwykły obywatel. Wiadomo, jaka będzie decyzja wojewody, wiadomo, jaka ona będzie. Widzimy to, obserwujemy to przy wielu inwestycjach. Widzieliśmy to w Świnoujściu przy inwestycjach. Tu powinna być droga sądowa, panie ministrze. Proszę się nad tym zastanowić. (Dzwonek) Z punktu widzenia państwa koszty są żadne, z punktu widzenia praw obywatelskich cena jest bardzo wysoka. Dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia