8. kadencja, 63. posiedzenie, 3. dzień (07-06-2018)

35. punkt porządku dziennego:

Informacja z działalności Krajowej Rady Sądownictwa w 2017 roku (druk nr 2362) wraz ze stanowiskiem Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka (druk nr 2565).

Poseł Borys Budka:

    Dziękuję bardzo.

    Wysoka Izbo! Szanowni Goście! W imieniu Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska mam zaszczyt zabrać głos w debacie, która miała dotyczyć sprawozdania Krajowej Rady Sądownictwa, a przeistoczyła się w wystąpienia, które ze sprawozdaniem niewiele mają wspólnego.

    Po pierwsze, chciałbym zwrócić uwagę, że absolutnie fałszywa jest informacja, jakoby Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zajęła określone stanowisko, przedstawione przez panią poseł, która przemawiała w jej imieniu. Nie przypominam sobie żadnej uchwały, która zawierałaby tak wiele nieprawdziwych, fałszywych, kłamliwych tez, które są wyłącznie prywatnymi wypowiedziami pani poseł, a nie wypowiedziami w imieniu komisji. To pierwsza rzecz.

    Druga bardzo istotna rzecz. Chciałem podziękować za to sprawozdanie ostatniej konstytucyjnej Krajowej Rady Sądownictwa (Oklaski), albowiem jak wszyscy doskonale wiemy, w obecnym roku nie mamy do czynienia z konstytucyjnym organem, po zmianach, które zostały dokonane wbrew polskiej konstytucji, po zmianach, które zmierzają do całkowitego podporządkowania Krajowej Rady Sądownictwa organom władzy wykonawczej, czym w sposób ewidentny naruszono zasadę trójpodziału władzy wynikającą z art. 10 polskiej konstytucji.

    Teraz przychodzi mi tylko i wyłącznie podziękować w pierwszej kolejności za to, co robiła Krajowa Rada Sądownictwa w 2017 r. Przede wszystkim przychodzi mi podziękować za niezłomność w obronie wartości konstytucyjnych, za niepodporządkowanie się temu, co obecna władza próbowała zrobić z polskimi sędziami od samego początku, kiedy doszło do tej złej zmiany. Po pierwsze, Krajowa Rada Sądownictwa nie dała się zastraszyć. Nie dała się poniżyć fałszywą kampanią, finansowaną ze środków publicznych, które to środki były wydatkowane na to, by kłamać, oczerniać i poniżać wymiar sprawiedliwości. Poniżać polskich sędziów tylko dlatego, że kilku chorych z nienawiści do wymiaru sprawiedliwości ludzi forsuje totalną demolkę w wymiarze sprawiedliwości. Po drugie, przychodzi mi podziękować za niezłomną postawę polskim sędziom. Sędziom, którzy wbrew niespotykanej w historii III Rzeczypospolitej kampanii nienawiści pozostali niezawiśli, pozostali niezależni na swoich stanowiskach, trwając w tym, co najważniejsze, w wierności polskiej konstytucji. (Oklaski) Przychodzi mi również podziękować ostatnim przewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa, którzy zostali wybrani w sposób legalny, wybrani przez konstytucyjny skład Krajowej Rady Sądownictwa, w procedurze przewidzianej konstytucją. Otóż ci przewodniczący pokazali, że honor i wierność konstytucji są ważniejsze, aniżeli swój własny interes i własne korzyści. Składając dymisję, pokazali, co dla każdego sędziego powinno być najważniejsze. Nie było, nie ma i nie będzie żadnej reformy wymiaru sprawiedliwości. To co zrobiono z Krajową Radą Sądownictwa, to jej upartyjnienie wbrew polskiej konstytucji, to wybór 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa przez partyjną większość. Przez większość, która swoich przedstawicieli do Krajowej Rady Sądownictwa już wybrała, tak jak przewiduje polska konstytucja.

    Ale najważniejsza rzecz, Wysoka Izbo, jest taka, że Krajowa Rada Sądownictwa straciła ten najważniejszy przymiot: przymiot niezależności. Otóż cała procedura wyboru członków Krajowej Rady Sądownictwa spośród sędziów stanie się niechlubną kartą w historii polskiego parlamentaryzmu i w historii polskiej demokracji. Otóż 15 osób, które wybrano do Krajowej Rady Sądownictwa, tak bardzo wstydzi się tego, kto ich popierał, że do chwili obecnej minister sprawiedliwości i marszałek Sejmu w sposób niezgodny z polskim prawem utajniają listy poparcia. Ale symbolem największej hańby tego wyboru będą dymisje w Ministerstwie Sprawiedliwości i odwołania z delegacji tych sędziów, którzy nie zgodzili się podpisać list poparcia dla kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. To tak naprawdę pokazuje, jak obecna władza podchodzi do niezależności wymiaru sprawiedliwości. To fikcja.

    Pozwolę sobie później odtworzyć wypowiedzi moich poprzedników, którzy stali na tej mównicy, bowiem język, sposób argumentacji odwołują się wprost do tego, co, jak mi się wydawało, zostało pożegnane w Polsce w 1989 r. Brakowało mi tylko słów o tym, jak to reakcyjne siły próbują stanąć wbrew reformatorskim dążeniom wielkiego wodza, który chce tę Polskę zmieniać, a ta reakcja płynąca z Zachodu, z tej złej Unii Europejskiej, z tych złych Stanów Zjednoczonych będzie teraz stała wbrew temu robotniczo-chłopskiemu interesowi ludowemu, który prezentuje obecna władza.

    Szanowni Państwo! Ta debata jest wstydem dla polskiego parlamentaryzmu. Ta debata i te kłamliwe argumenty, które zostały tutaj przytoczone, pokazują tylko i wyłącznie to, że państwo nie dorośliście do demokracji, że mentalnie tkwicie właśnie w PRL-u, w epoce, która cechowała się jednolitością władzy państwowej. To właśnie tam nie było trójpodziału, władzy sądowniczej niezależnej od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Dokładnie taki model państwo zaprezentowaliście. Ale czemu ma to służyć? Odpowiedź jest bardzo prosta. Tak bardzo boicie się niezależności, tak bardzo boicie się niezależnych instytucji, które mogłyby was kontrolować, że zniszczycie każdy przejaw niezależności. Zniszczyliście niezależny Trybunał Konstytucyjny, wpakowując tam trzech sędziów dublerów i wybierając w niezgodnej z konstytucja procedurze tzw. prezes Trybunału Konstytucyjnego. Zniszczyliście Krajową Radę Sądownictwa, która w tej chwili nie może cieszyć się przymiotem niezawisłości i niezależności, obojętnie, jak byśmy nie oceniali dorobku osób, które tam się znalazły.

    Przede wszystkim udowodniliście jednak państwo, że nie chodziło wam o żadną reformę. Przez ponad 2 lata minister sprawiedliwości blokował obsadzenie kilkuset etatów sędziowskich. Robił to tylko i wyłącznie dlatego, by do wymiaru sprawiedliwości poprzez nową Krajową Radę Sądownictwa wpuścić takich Misiewiczów wymiaru sprawiedliwości, biernych, miernych, ale wiernych, którzy będą wykonywać polecenia z Nowogrodzkiej. Bo wam nie podobają się sędziowie, którzy potrafią orzec, że partyjna impreza na Krakowskim Przedmieściu nie ma charakteru zgromadzenia publicznego. Boicie się sędziów, którzy potrafią uniewinnić działaczy KOD-u, dlatego że demonstrowali przeciwko tej władzy, czego wy nie uznajecie. Tak bardzo chcieliście zniszczyć niezależny wymiar sprawiedliwości w Polsce, że posłużyliście się najbardziej kłamliwymi metodami, szerząc propagandę finansowaną ze środków Skarbu Państwa.

    I to wszystko powoduje, że nie ma Krajowej Rady Sądownictwa jako konstytucyjnego organu. Zniszczyliście Trybunał Konstytucyjny, zniszczyliście Krajową Radę Sądownictwa, a za kilka tygodni zniszczycie Sąd Najwyższy tylko i wyłącznie dlatego, że nie dorośliście do demokracji, nie dorośliście do zrozumienia tego, że trójpodział władzy polega na tym, że władza wykonawcza i ustawodawcza jest kontrolowana przez władzę sądowniczą, że to nie władza sądownicza ma być podporządkowana tym dwóm pozostałym władzom. Dlatego z zażenowaniem przychodzi nam w tym miejscu wysłuchiwać argumentów, które nijak mają się do rzeczywistości. To wy zaprosiliście Komisję Wenecką, to wasz minister poprosił o kontrolę tego, co działo się w Polsce, a potem, gdy wynik tej kontroli okazał się dla was niekorzystny, wytoczyliście te armaty propagandy.

    Chciałem w tym miejscu serdecznie podziękować ostatniej legalnej konstytucyjnej Krajowej Radzie Sądownictwa za niezłomność. Chciałem podziękować polskim sędziom. Chciałem podziękować tym wszystkim, którzy pod sądami w najmniejszych miejscowościach bronili wymiaru sprawiedliwości przed zachłannością tej władzy, bronili wymiaru sprawiedliwości przed tymi, których mentalność nie pozwala na uznanie niezależności trzeciej władzy. I mogę obiecać jedno: To wszystko, co zrobiliście, zostanie rozliczone, a osoby winne będą ukarane. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia