8. kadencja, 63. posiedzenie, 3. dzień (07-06-2018)

28. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Krzysztof Jurgiel:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziękuję za te wszystkie uwagi i wnioski, które tutaj padały, chociaż niektóre są bardzo krzywdzące, ale w polityce trzeba się do tego przyzwyczajać.

    Jeśli chodzi o wystąpienie pani poseł Niedzieli, pamięta pani, bo była pani szefową podkomisji do spraw łączenia...

    (Poseł Dorota Niedziela: Razem z panem.)

    Przez 4 lata nie udało się pani wprowadzić handlu detalicznego, a my już po roku wprowadziliśmy handel. Przetwórstwo roślinne, produkcja roślinna, która może być prowadzona w gospodarstwie, może być na sprzedaż.

    (Poseł Dorota Niedziela: Pan tylko poprawił moje projekty.)

    Pani nie potrafiła tego przeprowadzić. Teraz pani narzeka. Złożyła pani w Sejmie ustawę i po roku wycofała.

    (Poseł Dorota Niedziela: Nie wycofałam, leżała. Pana też już ma rok.)

    My na pewno handel detaliczny wprowadziliśmy. W najbliższym czasie będzie przyjęta ta ustawa. Wynika z tego, że wymaga ona jeszcze konsultacji. Marszałek konsultuje to wszystko, takie jest prawo. Tak że pani poseł powinna mieć najmniej do powiedzenia.

    Trzeba też powiedzieć, że to wy wprowadziliście zasadę, że powiatowi i wojewódzcy lekarze weterynarii podlegają wojewodzie i ministrowi spraw wewnętrznych i administracji. Nie jestem przyzwyczajony do tego, żeby wchodzić w czyjś ogródek i informować o tym, kto ile zarabia, jeśli to nie jest moja kompetencja.

    (Poseł Dorota Niedziela: Ale w pana projekcie jest tak samo.)

    Proszę nie przeszkadzać. Kiedy skończę, może pani tutaj wystąpić. Jeszcze raz panią informuję: my nadzorujemy to merytorycznie, natomiast sprawa organizacji wynagradzania należy do kompetencji innego ministra. Ja nie mam zamiaru w tym zakresie się wypowiadać. Skoro jest pytanie do mnie, to odpowiadam: przedstawiliśmy na obradach komisji takie informacje, za które odpowiadamy.

    Jeśli chodzi o kontrolę, to chciałem powiedzieć, że powołaliśmy zespół z KAS-u, jest też Policja, Inspekcja Transportu Drogowego. Są zlecane kontrole. Otrzymujemy informacje od osób zainteresowanych, w których miejscach odbywają się przepakowywania. Tam są wysyłane Policja i inne organy, które przeprowadzają kontrole. Te informacje zbieramy. Co tydzień sporządzane są raporty ze wszystkich kontroli, tak że proces jest prowadzony. Ale prawo jest trochę ułomne, tak jak powiedział pan poseł Telus, tylko że wyście to uchwalali, szanowni państwo. W ciągu 2 lat nie da się wszystkiego pozmieniać. Przyszła taka potrzeba i my wprowadzamy te przepisy. Po pierwsze, będzie skierowana do Sejmu ustawa, która zmienia kilka ustaw w celu zwiększenia efektywności prowadzonych działań kontrolnych. Będą bardzo wysokie kary, do 10% przychodu, tak jak jest to w przypadku podrobionych czy zafałszowanych produktów. Taka ustawa już jest. Następna sprawa to jest rozporządzenie w sprawie wymagań w zakresie jakości handlowej ziemniaków. W tym przypadku też zmieniamy kary.

    Jeśli chodzi o rozporządzenie w sprawie znakowania poszczególnych rodzajów środków spożywczych, to mamy tutaj ten cel, którego dotyczył postulat rolników: udostępnienie konsumentom informacji o państwie pochodzenia ziemniaków oferowanych w obrocie detalicznym. Proponuje się, aby informacja o państwie pochodzenia ziemniaków była podana w miejscu sprzedaży w przypadku ziemniaków sprzedawanych na wagę oraz w przypadku ziemniaków w opakowaniach, jeśli opakowania nie zawierają tej informacji na wywieszce, lub była w inny sposób udostępniona bezpośrednio konsumentom. Jest to projekt rozporządzenia w sprawie oznakowania bulw ziemniaków innych niż sadzeniaki. Zostanie to uregulowane, szanowna pani poseł i państwo posłowie, tak że kolejny obszar będzie uporządkowany.

    Natomiast dziwi mnie zachowanie PSL. To jest partia, która ciągle ma do mnie jakieś zastrzeżenia. Głównym naszym problemem, jeśli chodzi o rynek owoców i warzyw, jest właśnie sprawa grup producentów. Podczas waszej poprzedniej kadencji państwo wydało 8 mld zł na organizację grup producentów czy przechowalnictwo. Po prostu na tym polega rozwój: najpierw jest sama produkcja, potem przechowalnictwo i handel. To wszystko powoli trzeba organizować. Ale jakie były przypadki pod nadzorem właśnie PSL-u? W 2011 r. w województwie pomorskim przez urząd marszałkowski i ARiMR została odebrana inwestycja za 79 mln. Inwestycja, której w ogóle nie było.

    (Głos z sali: Ooo...)

    Sprawa jest w prokuraturze, a w tle aresztowania, próba wręczenia 8 mln łapówki, zwolnienie pracowników ARiMR.

    (Głos z sali: Uuu...)

    (Poseł Robert Telus: Nie wstyd wam?)

    3 mld zł naliczyliśmy...

    Szanowni Państwo! Jaki mieliśmy problem?

    (Poseł Dorota Niedziela: Ktoś, kto to zrobił, został ukarany. Został ukarany?)

    Komisja Europejska zaleciła przeprowadzenie kontroli. Sankcje finansowe, które zostały nałożone w wyniku waszej działalności, już obejmują 1,2 mld zł. I na to, szanowni państwo, pozwalaliście. Dlatego jeszcze raz podkreślam, że Polskie Stronnictwo Ludowe powinno być tutaj najmniej...

    (Poseł Robert Telus: Następne głowy polecą z PSL.)

    Tu mam całe opracowanie, ale wymienię tylko te najmniej dociekliwe przykłady. Skarb Państwa w wielu przypadkach ponosił koszty sześciokrotnie większe niż wartość rynkowa inwestycji. Wartość rynkowa inwestycji razy trzykrotne zawyżenie plus sankcje - a nie od wartości rynkowej - daje sześciokrotność. Takie środki finansowe były płacone przez członków grupy i to wszystko trzeba teraz rozliczać. Skontrolowaliśmy prawie 80 grup i w większości przypadków musimy po prostu dochodzić, jak te środki zostały, że tak powiem, zdefraudowane. Prawie 70 postępowań jest w prokuraturze.

    (Poseł Anna Cicholska: Tragiczne.)

    Uporządkowanie tych spraw, szanowni państwo, to jest nasze zadanie. Dlatego jeszcze raz mówię: jeśli PSL ma chociaż trochę honoru, to nie powinno zabierać głosu w sprawach organizacji rynku owoców i warzyw, sadowników. Szczególnie szef sadowników, który tym wszystkim zarządzał i zarządza, i próbuje jeszcze obrażać ministra.

    Szanowni Państwo! W związku z rosyjskim embargiem realizowany jest mechanizm wycofywania z rynku, który będzie zakończony do końca czerwca. Chodzi tu o 77 tys. t jabłek. Ten mechanizm pozwala utrzymać cenę. Realizujemy też program ˝Owoce i warzywa w szkole˝. Jedna z pań powiedziała, że nasi rolnicy są odcięci od rynku. Jeśli są odcięci od rynku, to dlaczego eksport każdego roku rośnie? Już mamy prawie 28 mld za 2017 r., a było, przypomnę, 4,5 w roku 2004. Tak że tego typu stwierdzenia po prostu nie mają sensu.

    Jeśli chodzi o pszczelarstwo, bo tutaj jedna pani poseł wprowadza w błąd opinię publiczną - przecież jest program, realizujemy 2-letni program wsparcia pszczelarstwa. Jesteśmy w dobrych relacjach ze stowarzyszeniem pszczelarskim, zresztą pszczelarze popierają politykę tego rządu w zakresie szczególnie stosowania środków ochrony roślin. Tutaj nie ma żadnych problemów. Te problemy, które w tym roku wynikły na rynku owoców i warzyw, szczególnie ziemniaka, będą uregulowane. Dziękuję nawet tym, którzy, że tak powiem, na to zwrócili uwagę w sposób bardziej może... jakiego nie chciałbym. Przyjmuję to do wiadomości, szanuję, każdy stosuje takie metody, jakie uważa za stosowne, mamy demokrację.

    Nie ma żadnych problemów w rządzie. Bo tutaj pani Gądek... Żadnych problemów w rządzie nie ma, jest przychylność, cały rząd odpowiada za polską wieś. Jest to zapisane w strategii odpowiedzialnego rozwoju i jest prowadzona polityka poprawy jakości życia, administracja jest coraz bardziej sprawna, jest opłacalność produkcji, ten pierwszy filar. Tych działań podjęliśmy bardzo dużo, ale nie ma czasu, żeby dzisiaj o tym mówić. Tak że zachęcam do korzystania ze strony internetowej Prawa i Sprawiedliwości, rządu, ministerstwa rolnictwa, bo tam wszystko to jest opisane. Jak wchodzę na stronę Platformy albo Polskiego Stronnictwa Ludowego, to tam o rolnictwie prawie nic nie ma i nie wiemy...

    (Poseł Robert Telus: Ale po co tam wchodzić?)

    ...jaki macie program i co chcecie zrobić, poza tym, że przychodzicie i krytykujecie. (Dzwonek) Ale dziękuję jeszcze raz za te wszystkie uwagi. One po prostu wzmacniają do dalszej pracy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska)


Przebieg posiedzenia