8. kadencja, 64. posiedzenie, 1. dzień (14-06-2018)

13. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o komisyjnym projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2610 i 2648).

Poseł Andrzej Matusiewicz:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jako przedstawiciel wnioskodawcy, Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach, nie mogę zgodzić się z powtarzaną tutaj argumentacją. To tak jakby część państwa, którzy są członkami Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w przepisach prawa wyborczego dzisiaj wprowadzonych, nie była na posiedzeniu tej komisji.

    Pierwsza kwestia: niekonstytucyjność. Wyraźnie nie tylko ja o tym mówiłem, że przepisy Kodeksu wyborczego można zmieniać 6 miesięcy przed wydaniem zarządzenia o wyborach. Takie samo stanowisko zajął w dyskusji przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej pan sędzia...

    (Poseł Michał Szczerba: Hermeliński.)

    ...Wojciech Hermeliński, były sędzia Trybunału Konstytucyjnego, który orzekał również w sprawie dotyczącej tego wniosku posłów odnośnie do Kodeksu wyborczego z 2011 r., kiedy Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne wybory dwudniowe.

    Zmiany, które są tą nowelizacją wprowadzane, nie są to zmiany istotne, nie są to zmiany ustrojowe. Do zmian ustrojowych można by było zaliczyć zmiany okręgów z wielomandatowych na jednomandatowe, gdybyśmy to wprowadzali we wszystkich wyborach do jednostek samorządu terytorialnego. Były takie propozycje ze strony ugrupowania Kukiz’15, ale jeśli chodzi o inne kluby opozycyjne, też nie było żadnego poparcia, nie było entuzjazmu odnośnie do tych propozycji.

    A więc w trakcie procedowania nad poprzednią nowelizacją, tą styczniową, wprowadziliśmy zmiany dotyczące okręgów jednomandatowych w gminach do 20 tys. Pochodną tego było ponad 180 poprawek. Państwo nam zarzucacie, że było 260 poprawek, ale w zasadzie tylko 17 było merytorycznych. Były jeszcze legislacyjne.

    Ta nowelizacja - powtarzam to jeszcze raz - dotyczy sprawy incydentalnej, nieistotnej. Pierwsza rzecz to są sprawy techniczne, związane z tym, że nie będzie bezpośrednich transmisji z lokalu wyborczego. Proszę państwa, nie jest tak, że te przepisy już obowiązywały, bo na implementację dyrektywy z 27 kwietnia 2016 r. były 2 lata, Polska zmieściła się w tym terminie. 25 maja weszła w życie uchwalona przez Sejm 10 maja ustawa o ochronie danych osobowych i dopiero wtedy ten problem wystąpił z uwagi na pismo pani prezes, generalnego inspektora ochrony danych osobowych do Państwowej Komisji Wyborczej. Państwowa Komisja Wyborcza zajęła takie, a nie inne stanowisko i wystąpiła o tę nowelizację. To była nowelizacja, która została po prostu skierowana do Komisji Nadzwyczajnej do spraw zmian w kodyfikacjach, gdzie mamy również podkomisję do spraw Kodeksu wyborczego.

    Kolejna sprawa, która też jest tutaj ciągle podnoszona, to mówienie o łamaniu konstytucji. Chyba wszyscy wiemy, kiedy jest łamanie konstytucji. Wtedy kiedy Trybunał Konstytucyjny tak orzeknie. A za te 8 lat wspólnej twórczości ustawodawczej koalicji PO-PSL na dzień dzisiejszy jest 40 ustaw, w przypadku których Trybunał Konstytucyjny stwierdził niekonstytucyjność waszych przepisów. Czasem są to pojedyncze artykuły, a czasem po kilka czy kilkanaście. I to jest łamanie konstytucji, to było wtedy łamanie konstytucji, a teraz obowiązuje domniemanie niekonstytucyjności. Jeżeli będą takie... One zresztą wcześniej też obowiązywały, panie pośle. Niech się pan tak nie śmieje, panie pośle...

    (Poseł Jacek Protas: W jakim trybie?)

    ...były starosto lidzbarski. Jeżeli pan się tak śmieje, to ja panu odpowiem...

    (Poseł Michał Szczerba: Panie marszałku...)

    ...słowami biskupa lidzbarskiego Ignacego Krasickiego, który w ˝Monachomachii˝, której akcja zresztą dzieje się w Przemyślu, napisał: ˝I śmiech niekiedy może być nauką,/ Kiedy się z przywar, nie z osób natrząsa;/ I żart dowcipną przyprawiony sztuką/ Zbawienny, kiedy szczypie, a nie kąsa˝.

    Wracam do odpowiedzi na pytania. Jeżeli chodzi o mężów zaufania, to oni, panie pośle Szczerba, będą mieć uprawnienie do tego, żeby za pomocą sprzętu nagrywającego obraz i dźwięk wykonywać te czynności przez cały czas trwania przebiegu głosowania, jak również później, przy ustalaniu wyników głosowania. Mają nawet takie rozszerzone uprawnienie, że mogą towarzyszyć osobom, które będą przewozić protokoły dotyczące ustalenia wyników głosowania w poszczególnych obwodach do urzędu gminy, tam gdzie będzie zbiorcze ustalenie wyników głosowania z danej gminy w przypadku przede wszystkim wyborów wójta, ale też tak ustala się w gminach, jeśli chodzi o wybory do sejmiku czy do rady powiatu.

    Jeśli chodzi o tryb zaskarżania, to chcę powiedzieć, że ten tryb zaskarżania był w kodeksie uchwalonym w styczniu 2011 r., jak również w tej nowelizacji styczniowej z 2018 r., tylko że ten tryb upraszczamy, a upraszczamy po to, żeby te sprawy były szybciej prowadzone. W zasadzie można powiedzieć, że w pewnych przepisach, w art. 12, nawet nie ma dwuinstancyjności, bo jest trójinstancyjność, dlatego że jest tak: od uchwały rady gminy przysługuje skarga do Państwowej Komisji Wyborczej, od Państwowej Komisji Wyborczej będzie przysługiwała skarga do Naczelnego Sądu Administracyjnego i w trybie przyśpieszonym trzech sędziów będzie orzekać w tych sprawach. Nie muszą wyznaczać rozprawy, mogą to zrobić na posiedzeniu niejawnym. I to już będą orzeczenia ostateczne. Pan poseł Święcicki podnosił kwestię wyboru do rady osiedlowej i sprawę referendów lokalnych, kwestię tego, dlaczego to nie jest razem przeprowadzane. No, panie pośle, skoro pan był też samorządowcem, był pan prezydentem miasta stołecznego Warszawy, to chyba pan wie o tym, że takie przepisy funkcjonują od 1990 r. i że tego się nie łączy. Nie łączy się referendów lokalnych z wyborami do rad gmin ani nie łączy się wyborów do rad gmin czy rad miast z wyborami do rad osiedlowych. Po prostu nowo wybrane rady mają czas, żeby zarządzić wybory do tych jednostek pomocniczych. Sprawy lokalne, osiedlowe czy, przenosząc to na poziom rady gminy, sprawy sołectw nieraz są incydentalne, zupełnie miejscowe - przeważnie to naprawy dróg czy jakieś małe przedsięwzięcia inwestycyjne typu remont remizy - a przedmiotem kampanii wyborczej powinny być sprawy istotne dla gminy, które mają świadczyć o jej rozwoju - budowanie strategii rozwoju i instrumenty do tego zmierzające. Tak że uważam, że zupełnie dobrą rzeczą jest rozdzielenie tego.

    Jeżeli chodzi o urzędników wyborczych - o to też były pytania - to już mówiłem poprzednio o tym. Proszę państwa, dlaczego tak jest, że tych urzędników wyborczych akurat brakuje w województwach zachodnich i północnych, a w południowo-wschodnich jest komplet urzędników wyborczych? Widać, że tam, gdzie samorządy, ich organy wykonawcze składają się z przedstawicieli Zjednoczonej Prawicy, jakoś ci urzędnicy wyborczy potrafią się godzić na to, żeby dojeżdżać do sąsiedniej gminy. W związku z tym, że jest ich mało, że ok. 200 brakuje, mamy takie rozwiązanie, że dajemy uprawnienie szefowi Krajowego Biura Wyborczego, by on w takich sytuacjach mógł powołać urzędnika nie na 6 lat, jak w wypadku większości, tylko, można by powiedzieć, ad hoc, do konkretnych wyborów. Tak teraz będą ci urzędnicy powoływani tam, gdzie będzie ich brakować, jeśli te przepisy wejdą w życie. I była też jeszcze inna sprawa tu poruszana, ale ona nie za bardzo jest przedmiotem tej nowelizacji - bo były i pytania zupełnie wykraczające poza zakres tej nowelizacji - więc uważam, że w tej sytuacji nie ma potrzeby odpowiadać. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki)


Przebieg posiedzenia