8. kadencja, 64. posiedzenie, 1. dzień (14-06-2018)
15. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa oraz Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2575 i 2618).
Poseł Urszula Pasławska:
Szanowny Panie Marszałku! Szanowna Pani Minister! Wysoka Izbo! Kiedy kilka tygodni temu tutaj, na tej sali, zwracałam uwagę na błędy w procedowanej ustawie, na to, że jest niewykonalna, że sołtysi nie dadzą rady szacować szkód, że wprowadzicie ogromny chaos i bałagan, nikt ze strony rządzących nawet się nad tym nie pochylił. Szanowni państwo, to, że nie doszło do jakiejś wielkiej awantury w kwestii szkód łowieckich, to zasługa tylko i wyłącznie społeczników, myśliwych, którzy nie stosowali prawa, które państwo uchwaliliście. Kilka tygodni temu również minister Kowalczyk napisał, aby nie stosować ustawy, którą kilka tygodni wcześniej sami przedstawiliście i nad którą procedowaliście.
Mam takie mocne przekonanie, że państwo nie macie na to pomysłu, że chcecie incydentalnie, każdorazowo zmieniać ustawę Prawo łowieckie. I co najgorsze, oszukaliście rolników. W ciągu prawie 2,5 roku były trzy ustawy, właściwie trzy propozycje dotyczące szacowania szkód, ale tych ustaw było znacznie, znacznie więcej.
Przypomnę, że najpierw państwo obiecali utworzenie funduszu odszkodowawczego. Urzędnicy wojewody mieliby szacować szkody łowieckie. To miało kosztować ok. 150 mln zł. W związku z tym zadaję sobie pytanie, skąd się wzięło tych 10 mln zł, skąd taka wysokość kosztów, które dzisiaj mają ponosić ODR-y. Ma to kosztować ok. 10 mln. Skąd wynika taka duża różnica? Urzędnicy wojewody - 150 mln, pracownicy ODR-u - 10 mln.
Chcę też powiedzieć, że oszukaliście państwo myśliwych. Na wybory w 2015 r. szliście pod sztandarami obrony polskiego wzorowego modelu łowiectwa. I możecie sobie pogratulować, bo w tym roku pierwsza próba zamachu na polskie łowiectwo okazała się nieudana. Nie wiem jednak, czy jest ona ostatnia. Pan minister Jurgiel już zapowiedział, że będzie się domagał likwidacji Polskiego Związku Łowieckiego. Dlaczego? Dlatego, że nie potrafi poradzić sobie z afrykańskim pomorem świń.
Miała być wymiana jakościowa ministrów w rządzie: wymieniono ministra prof. Szyszkę na ministra Kowalczyka. I tak sobie myślę, że przynajmniej z panem minister Szyszką można było podyskutować. Miał jakiś pogląd, miał jakąś linię. Można było nie zgadzać się z jego decyzjami, ale wiedział, do czego chce doprowadzić. Natomiast tutaj mamy do czynienia z jakimś chaosem. Dzisiaj jedna ustawa, za 3 minuty druga ustawa i udajemy, że tamtej ustawy nie było. Tak się prawa, szanowni państwo, przynajmniej nie powinno tworzyć.
Cały czas potwierdzam, że ustawa, którą podjęliśmy w marcu tego roku, jest bublem. Została ona zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego przez posłów PSL, Kukiza i wielu innych posłów. Dzisiaj zmieniamy ustawę o szkodach łowieckich, ale w następnych miesiącach kolejny raz będziemy musieli zmieniać ustawę Prawo łowieckie, bo jest ona niekonstytucyjna, uderza w prawa rodzicielskie i samorządność organizacji społecznych.
W związku z tym wydaje mi się, że jeszcze nie raz na tej sali będziemy rozmawiać na temat polskiego modelu łowiectwa. Na dziś likwidujecie państwo polską kynologię, polskie sokolnictwo, ale mam nadzieję, że w niedługim czasie wyrok Trybunału Konstytucyjnego zmusi was do zmiany decyzji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Robert Telus: A jak głosujecie?)
Przebieg posiedzenia