8. kadencja, 65. posiedzenie, 1. dzień (27-06-2018)

Oświadczenia.

Poseł Ireneusz Zyska:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowna i Droga Pani Poseł Agnieszko Kołacz-Leszczyńska! Pani płomienne wystąpienie na temat mojej rzekomej kampanii wyborczej przypomniało mi zdarzenie sprzed zgoła 4 lat z mojego rodzinnego miasta, Wałbrzycha, gdy pewna posłanka Platformy Obywatelskiej wykupiła billboardy na 2 miesiące przed terminem wyborów i promowała siebie jako ciężko pracującą osobę. Tak, pani poseł, to była pani. Być może powinniśmy wrócić do tej sprawy, jako że wydatki na tę kampanię wyborczą z całą pewnością nie były włączone do wydatków komitetu wyborczego Platformy Obywatelskiej, z ramienia którego pani później startowała. Może powinna pani wyjaśnić wyborcom, kto tak naprawdę finansował tę nielegalną kampanię wyborczą.

    Uwaga do pana marszałka Stanisława Tyszki: nie mam już wątpliwości, że duch wolności słowa już dawno pana marszałka opuścił. Wyjaśniam, że kampania wyborcza związana jest z poszanowaniem wydatków, płaceniem faktur i rachunków za marketing polityczny, tak jak to miało miejsce w przypadku pani poseł Agnieszki Kołacz-Leszczyńskiej. Jak wiemy, pan prezydent Rzeczypospolitej nie ogłosił jeszcze terminarza kampanii wyborczej do samorządu terytorialnego. Ja takiej kampanii nie prowadzę. Prowadzę swoją wynikającą z obowiązku posła na Sejm działalność poselską i w pełni angażuję się w sprawy okręgu i w sprawy państwa.

    Trybuna sejmowa należy do posłów sprawujących wolny mandat. Mają oni prawo wypowiadania się, w tym prawo do sprostowania, a wyborcy ocenią, czy wypowiedzi posła były ważne i czy dotyczyły ich problemów. Ograniczenia w tym względzie, które zastosował pan marszałek Tyszka, nie pozwalając mi na sprostowanie wypowiedzi pani poseł Kołacz-Leszczyńskiej, są naruszeniem prawa, w tym regulaminu Sejmu, a może i nawet konstytucji, która gwarantuje wolność słowa w art. 54.

    Odnosząc się do PR-u, bo w istocie o tym jest mowa, są politycy bardziej aktywni i mniej aktywni w tym obszarze. Wspomniany tu prezydent Wałbrzycha w nadmiarze korzysta z możliwości kształtowania swojego pozytywnego wizerunku. Miałem okazję brać udział w kilku wydarzeniach lokalnych. Wprawdzie były one nieco żenujące estetycznie, ale nie widzę w tym nic niestosownego, że politycy korzystają z każdej okazji, aby zaprezentować się korzystnie wyborcom. Są to podstawowe reguły zachowań w ustrojach demokratycznych. Niektórych przesada razi, jak mnie, ale niektórzy wyborcy są zadowoleni, że mają bliski kontakt z osobami publicznymi.

    Teraz kilka słów o Wałbrzychu. To moje rodzinne miasto, w którym się wychowałem. Jestem z Wałbrzychem emocjonalnie związany i mam pomysł, jak dać Wałbrzychowi silny impuls rozwojowy. Jako poseł mam obowiązek oceniać stan okręgu i jego stolicy oraz podejmować działania korzystne dla mieszkańców Wałbrzycha. Pani poseł Kołacz-Leszczyńska, powiem, konfabulowała, mówiąc, że źle odnoszę się do mieszkańców Wałbrzycha. Mowa była o zadłużeniu naszego miasta, które jest na 5. miejscu wśród najbardziej zadłużonych miast w Polsce per capita, czyli na głowę mieszkańca. Pani poseł stwierdziła, że wypowiadam się źle na temat mieszkańców. Ja mówiłem o tym, że Wałbrzych jest źle rządzony.

    Obecny prezydent rządzi dwie kadencje, doprowadził do skrajnie wysokiego zadłużenia i dzisiaj poszukuje różnych możliwości, żeby z tego zadłużenia wyjść. Platforma Obywatelska rządzi w Wałbrzychu już cztery kadencje. To są skutki rządów kolejnych prezydentów z Platformy Obywatelskiej. Wysiłków dotyczących zadłużenia miasta nie będę komentował, bo są one po prostu słabe. Te skutki mogą być omawiane podczas debaty sejmowej w postaci likwidacji gminy, oby nie była to likwidacja gminy Wałbrzych. Dwie kadencje, o których mówiłem, to kadencje stracone. Myślę, że czas, żeby tę sprawę przeciąć i przystąpić do naprawy naszej gminy również po względem finansów. Obecny prezydent Wałbrzycha prowadzi kampanię na rzecz zmian w podziałach administracyjnych. Może to jest tajny plan Platformy Obywatelskiej, aby oddłużyć Wałbrzych, ale prawdopodobnie Skarb Państwa nie weźmie na siebie długu wynoszącego ponad 600 mln zł.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Szanowni Państwo! Należy skończyć z hipokryzją, nie okłamywać wyborców. Tylko wnikliwa analiza stanu jednostek samorządu terytorialnego pod względem finansowym pozwoli na rzetelną diagnozę, a potem formułowanie strategii rozwoju dla lokalnych społeczności. Będę w tym procesie aktywnie uczestniczył z pełnym zaangażowaniem (Dzwonek), zwłaszcza w przypadku mojego miasta Wałbrzycha. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia