8. kadencja, 66. posiedzenie, 1. dzień (03-07-2018)

9. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy (druk nr 2660).

Poseł Waldy Dzikowski:

    Dziękuję.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Obecna ordynacja wyborcza, mimo że nie jest doskonała, ma jedną poważną zaletę, być może dla niektórych niezrozumiałą, ale ma jedną poważną zaletę. Otóż odwzorowuje ona aktualny stan sceny politycznej. Przypomnę niektórym, jak to wygląda przy liczeniu mandatów. Otóż pierwszy krok - PKW podaje, które komitety przekraczają 5-procentowy próg, następnie metodą d’Hondta liczy, ile poszczególnym komitetom wyborczym przypada mandatów i, na szczęście, w trzecim kroku metodą Niemeyera następuje wewnętrznie przydział mandatów dla poszczególnych okręgów wyborczych. Ale jeszcze raz powtarzam, ordynacja odwzorowuje aktualny stan sceny politycznej, mimo że posiada pewne wady. A ta proponowana ordynacja wyborcza tak naprawdę przy małych okręgach, głównie 3-mandatowych, i z d’Hondtem działa jak gilotyna. Ona otwiera drzwi szeroką ławą dla partii największych, a zwłaszcza tej największej, czyli partii wnioskodawców, i tak naprawdę zamyka drzwi wszystkim mniejszym partiom. Nie odwzorowuje ona stanu, ona po prostu koślawi scenę polityczną, która obecnie jest w teatrze politycznym Rzeczypospolitej Polskiej. Nie oddaje także siły głosu, bo była też mowa o sile głosu. Proszę państwa, może się zdarzyć taki przypadek, że 25% oddanych głosów na jedną partię i 35% da dokładnie taki sam wynik, czyli 1 mandat. Jeszcze raz powtarzam, bo tak jest naprawdę, Kodeks wyborczy, jak sama nazwa wskazuje, powinien być honorowy. Jak się wygrywa, to w honorowej rywalizacji, a nie w ramach ordynacji zrobionej pod siebie. Przecież ta ordynacja jest szyta pod sondaże. Ona nie jest kodeksowa, ona jest na daną chwilę, na dany czas. Tak się nie robi, tak się nie wygrywa wyborów. Wybory trzeba wygrać z honorem, z otwartą przyłbicą, z twarzą zwróconą prosto do ludzi, a nie za pomocą narzędzia, które tu jest i otwiera szeroko drzwi danej partii politycznej.

    Tak że, drodzy państwo, wydaje się, że święto demokracji, jakim są wybory, w tym przypadku wybory do Parlamentu Europejskiego, ma być za przyczyną tej ordynacji świętem jednej partii. Tak to docelowo może być. Ja nie rozumiem, dlaczego taki wysiłek intelektualny jest tu po to robiony. Tak się zastanawiam, co się stało raptem partii rządzącej, wnioskodawcom, że tak nielubiany Parlament Europejski staje się najbardziej ulubionym miejscem pracy dla wielu przyszłych parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości.

    Okej, ale biorąc to wszystko pod uwagę i w imię naprawdę obrony elementarnych podstaw demokracji, po to, żeby Polacy wiedzieli, że wybierają, oddają swój głos (Dzwonek) na rzecz poszczególnych partii politycznych, a nie jednej, która eliminuje inne, wnoszę w imieniu Platformy Obywatelskiej o odrzucenie tego projektu, który jest szkodliwy, bo nie poprawia sceny politycznej, ale ją dewastuje. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia