8. kadencja, 66. posiedzenie, 1. dzień (03-07-2018)

9. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy (druk nr 2660).

Poseł Tomasz Jaskóła:

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mimo wszystko, mimo wszystko cieszę się, że obserwuję pewnego rodzaju teatr. Drogi PO-PiS-ie, słynny myśliciel hiszpański José Ortega y Gasset stwierdził, że stan zdrowia demokracji jakiegokolwiek typu i zakresu zależy od jednego drobnego szczegółu technicznego - procedury wyborczej. Wszystko inne jest wtórne. Karl Popper zaś stwierdził - to będzie o was, o wszystkich - że system wyborczy reprezentacji proporcjonalnej odziera posła z odpowiedzialności osobistej. Czyni zeń maszynkę do głosowania, a nie myślącego i czującego człowieka. Brzmi znajomo.

    Szanowny PO-PiS-ie, ale nie wiem, czy szanowny. Teatr trwa.

    Szanowni państwo, wiem, że oczywiście...

    (Poseł Waldy Dzikowski: Gdzie? Występujemy w obronie.)

    ...wystąpiliście z wnioskiem o odrzucenie, ale obie partie, główne partie, na tym kodeksie skorzystają.

    My wyczuliśmy te intencje już w styczniu 2018 r. Uznaliśmy, mówiłem o tym z tej mównicy, że kolejnym krokiem będzie zmiana kodeksu do Parlamentu Europejskiego w kwestii tworzenia duopolu. Możemy powiedzieć o następnym kroku, brzmi to: zmienicie za chwilę Ordynację wyborczą do Sejmu, będą 100-mandatowe okręgi.

    Przypominam państwu, że łamie to art. 32 konstytucji: Wszyscy wobec prawa są równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne, a tego oczywiście nie ma. Czemu? Stwierdziła to nawet misja Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, cytuję: Kandydaci nie mogą samodzielnie startować w wyborach do Sejmu. Muszą dzielić listy z innymi kandydatami. Brak przepisów pozwalających na niezależne kandydowanie jest niezgodny z art. 7 § 5 dokumentu kopenhaskiego z 1990 r.

    Szanowni Państwo! Mówi się o wyborach sejmowych, ale teraz jest super d’Hondt, teraz będzie super d’Hondt, czyli dokładnie to samo zdanie OBWE można przytoczyć teraz. Od dziś, drodzy obywatele, w zasadzie o składzie polskiej reprezentacji w Parlamencie Europejskim zdecydują tylko dwie osoby: prezes Jarosław Kaczyński i przewodniczący Grzegorz Schetyna. Musicie się zatem zgłosić do nich, ponieważ nie macie realnej szansy na zbudowanie własnego komitetu ani na głosowanie na mniejsze komitety.

    (Poseł Waldy Dzikowski: Ale intencje są szczere.)

    Przypominam, szanowni państwo, że realny próg wyborczy kształtować się będzie po wprowadzeniu tego kodeksu, tej zmiany na 15 do 20%, co oznacza niekonstytucyjność tego zapisu.

    W zasadzie mógłbym powiedzieć, że parlamentaryzm wywodzi się od francuskiego słowa parler - rozmawiać, przekonywać się. Ale już dawno przestałem mieć taką nadzieję, bo w tym parlamencie wprawdzie mówimy, ale się nie przekonujemy, bo niby do czego, szanowni państwo, pokazała nam to ustawa o IPN-ie, szybkość jej wprowadzenia, tryb, niejasne okoliczności inicjatywy. Następną ustawą, która jest tego dowodem, jest ustawa o obniżeniu uposażeń poselskich. Nie wiem, czy widzieliście państwo kiedykolwiek karpie, które głosują za przyspieszeniem Wigilii, ja widziałem na tej sali, niestety.

    Szanowni Państwo! Jak wyglądają tytuły prasy komentującej te zmiany? ˝Gazeta Prawna˝: ˝Nowa ordynacja do Parlamentu Europejskiego, czyli betonowanie PO-PiS-u i wycinka maluczkich˝. Klub Jagielloński, który współtworzy państwa... ja sam z nim jestem związany, artykuł Piotra Trudnowskiego bije na alarm: ˝Zła zmiana. Dlaczego nowa ordynacja wyborcza do Parlamentu Europejskiego to błąd?˝ i drugi artykuł ˝Kukiz miał rację. OBWE wzywa Polskę do zmiany ordynacji˝. wPolityce: Nie wiem, czy Klub Jagielloński ma rację, ale potrzeba nam poważnej dyskusji, czy mamy zmierzać do systemu dwublokowego. O zmianach w ordynacji do Parlamentu Europejskiego.

    Rozwiązaniem, szanowni państwo, jest lista krajowa, nie mamy tutaj wyjścia, przy niskim procentowym progu, np. 3%. Wtedy niejako wszyscy... Wtedy będzie pełne odwzorowanie, tak naprawdę, struktury wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Przyznam, że mam przykład. Jeśli państwo myślicie, że metoda d’Hondta jest słuszna, a teraz będzie to super d’Hondt, tak naprawdę, i zmiażdżycie wszystkie małe komitety, i to jest prawdziwy cel PO-PiS-u, PO-PiS-u, jeszcze raz powtarzam, bo dla obu tych struktur jest to korzystne, to przypomnę państwu wybory z Wrocławia z 2005 r.: Platforma Obywatelska - 14 mandatów do Sejmu. Platforma Obywatelska zdobywa 125 tys. głosów, PiS - niespełna 100 tys., SLD - 38 tys., Samoobrona - 32 tys., LPR - 26 tys. Platforma Obywatelska przy 125 tys. zdobywa 6 mandatów, PiS przy tamtej ordynacji zdobywa 5 mandatów, SLD, Samoobrona i LPR - po jednym. Teraz będzie tak, że siódmy mandat miałaby Platforma, albo siódmy i ósmy, a PiS (Dzwonek) niestety szósty.

    (Poseł Waldy Dzikowski: Ale nie ma takich standardów.)

    Teraz, szanowni państwo, przygotowujecie się do zmiany kodeksu wyborczego również do Sejmu, z trzema mandatami, gdzie będziecie niszczyć wszystkie małe komitety obywatelskie. Dlatego, szanowni państwo, wszyscy obywatele stali się dodatkiem do partii kierowanych przez dwóch wodzów. Nic więcej, proszę się nie oszukiwać i nie odstawiać teatru, że z czymś się nie zgadzacie. Trwa układ okrągłostołowy.

    Klub Kukiz’15, faktycznie broniąc praw obywateli dotyczących dostępu do polityki, składa, panie marszałku, wniosek o odrzucenie projektu w całości. Proszę o zaprotokołowanie. Będzie również wniosek na piśmie. Dziękuję bardzo.

    (Poseł Waldy Dzikowski: To przystępujecie do klubu?)


Przebieg posiedzenia