8. kadencja, 66. posiedzenie, 1. dzień (03-07-2018)

11. punkt porządku dziennego:

Wniosek o odwołanie posła Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 2689).

Poseł Tomasz Szymański:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Dziś po raz kolejny debatujemy nad wnioskiem o odwołanie pana marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, marszałka, który w historii polskiego parlamentaryzmu zapisze się jako grabarz debaty parlamentarnej, knebel opozycji, mały, strachliwy człowiek bez honoru otaczający się Strażą Marszałkowską, z wielką satysfakcją trwoniący publiczne pieniądze. Taka jest prawda o marszałku Kuchcińskim.

    Panie marszałku, pan się nie boi, zejdzie pan do nas, my nic panu nie zrobimy. Zapraszamy tutaj, z przodu.

    Jako marszałek Sejmu powinien pan stać na straży praw i godności Sejmu, a tymczasem pan nie przestrzega podstawowych praw zapisanych w konstytucji, w ustawie o wykonywaniu mandatu posła i senatora czy regulaminie Sejmu. A swoim zachowaniem odziera pan polski Sejm z godności, która powinna mu przyświecać. Jako marszałek Sejmu powinien pan udzielać posłom głosu w sprawach objętych porządkiem dziennym, a tymczasem pan uniemożliwia nam, posłom opozycji, zabieranie głosu w debacie parlamentarnej. Notorycznie karze pan nas za to, że pełnimy mandat poselski, a tym samym reprezentujemy wyborców, Polki i Polaków, zgodnie z uprawnieniami, które daje nam konstytucja, ustawy i regulamin Sejmu. Karze pan nas za to, że wypełniamy swoje poselskie obowiązki. Karze nas pan, dlatego że jest pan słaby i wraz ze swoimi słabymi PiS-owskimi koleżankami i kolegami boi się pan prawdy, tak jak boi się pan dzieci, których nie wpuszcza pan do Sejmu. (Oklaski) Pan się ich po prostu boi, dzieci ze szkół podstawowych. Skandal!

    Boicie się prawdy, którą na waszych spotkaniach przekazują wam Polki i Polacy. Ich też karzecie, ośmieszacie i upokarzacie. Rozkazujecie policji spisywanie ich danych, żeby ich zastraszyć. Dlaczego to robicie? Bo jesteście słabi. Myślicie, że uciszycie naród, stosując represje. Myślicie, że w ten sposób zadusicie w nas wolę do walki. My będziemy walczyć o wolną, demokratyczną, normalną Polskę i nigdy nam tej energii nie odbierzecie. (Oklaski)

    Jako marszałek Sejmu powinien pan czuwać nad przestrzeganiem w toku obrad regulaminu Sejmu oraz powagi i porządku obrad na sali posiedzeń, a tymczasem pan akceptuje zachowanie swojego guru, posła Kaczyńskiego, który bez żadnego trybu wchodzi na tę oto mównicę i obraża posłów opozycji: zdradzieckie mordy, kanalie, mordercy. Takie grubiańskie słowa posła Kaczyńskiego nie licują z powagą Wysokiej Izby. Używanie takich stwierdzeń w Wysokiej Izbie jest nieakceptowalne, ale pan dla swojego interesu, panie marszałku, to akceptuje.

    Jako marszałek Sejmu powinien pan dbać o budżet Kancelarii Sejmu i z wielką rozwagą wydatkować publiczne pieniądze. Tymczasem pan, podobnie jak rząd pani Beaty Szydło oraz pana premiera Morawieckiego, trwoni na prawo i lewo pieniądze publiczne, pieniądze Polek i Polaków. Najwyższa Izba Kontroli w swoim raporcie wskazała, że PiS w 2017 r. wypłacił sobie niezależnie ponad 9 mln nagród. Te nagrody trafiły do waszych kieszeni. Dla porównania w 2014 r. i 2015 r. do kierowników urzędów centralnych trafiło o 1200% mniej pieniędzy. Okradliście Polaków. Kiedy zwrócicie te pieniądze? (Oklaski)

    Ciekaw jestem wyniku kontroli Najwyższej Izby Kontroli w Kancelarii Sejmu. Co rusz słyszymy o pana rozrzutności, panie marszałku: kalmary, małże, krewetki, mieszanki owoców morza, kawior, 23 t mięsa. Blisko 2 mln zł na dostawę jedzenia. I chyba najświeższa sprawa, 40-stronicowy album ze zdjęciami wielce szanownego pana marszałka z wycieczki na Litwę w cenie 750 zł za sztukę. Chyba jest to najdroższa w Polsce publikacja, i to jeszcze z pieniędzy podatnika.

    Jako marszałek Sejmu powinien pan pracować na rzecz Polek i Polaków, przede wszystkim czuwać nad tworzeniem dobrego, sprawiedliwego prawa, a tymczasem pan z Sejmu zrobił swoje małe, prywatne królestwo, w którym niczym król Julian, lemur z jednej z amerykańskich kreskówek, chce sprawować władzę nad wszystkimi i wszystkim. W tym celu wspólnie z koleżankami i kolegami z PiS wyposażyliście Straż Marszałkowską w broń. W tym celu zwiększył pan zatrudnienie tejże Straży Marszałkowskiej, a z Sejmu zrobił pan fortecę, w której brakuje tylko zasieków. Wszystko po to, by w Sejmie tworzyć przyjazne prawo dla Polek i Polaków. Nie udało się panu na szczęście wyposażyć w szable i broń paradną, żeby z jeszcze większą atencją mogli panu strażnicy salutować.

    Panie Marszałku! Stanowisko Platformy może być tylko jedno: kończ waść, wstydu oszczędź, ale zostaw pan laskę marszałkowską na swoim miejscu. (Oklaski)

    (Przewodnictwo w obradach obejmuje wicemarszałek Sejmu Beata Mazurek)


Przebieg posiedzenia