8. kadencja, 66. posiedzenie, 2. dzień (04-07-2018)

15., 16. i 17. punkt porządku dziennego:


   15. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2017 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2017 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 2559, 2620 i 2656).
   16. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez prezesa Rady Ministrów ˝Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2017 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego˝ (druki nr 2525 i 2634).
   17. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2017 roku (druk nr 2599) wraz ze stanowiskiem Komisji Finansów Publicznych (druk nr 2657).

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Bogucki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Odpowiadając na pytanie pana posła Sachajki dotyczące udziału wydatków na rolnictwo w świetle protestów rolników, suszy, ASF-u, chciałbym przypomnieć, że rozmawiamy o budżecie za rok 2017, a większość posłów jakby troszkę o tym zapomniała. Chciałem powiedzieć, że w roku 2017 zrealizowaliśmy najlepszy budżet dla rolnictwa w historii Rzeczypospolitej Polskiej, najlepszy, bo najwięcej środków będących w dyspozycji resortu rolnictwa trafiło bezpośrednio do rolników. Czasem mylimy pojęcia, uważając, że budżet w dziale: rolnictwo to jest budżet przeznaczony dla rolników, na wsparcie rolnictwa. Pośrednio tak, bo każda inspekcja, każdy urząd, każda instytucja, każde zadanie, które jest realizowane, choćby przez instytuty badawcze, działa na rzecz rolnictwa, ale tak naprawdę często mylimy to z pojęciem rolnictwa, chodzi o wsparcie bezpośrednie, pieniędzmi trafiającymi bezpośrednio do rolnika. To rolników interesuje przecież tak naprawdę najbardziej i to im najbardziej jest dziś potrzebne. Te działania dodatkowe, wspierające, są też ważne na przyszłość, ale przede wszystkim dziś, kiedy występują kataklizmy, tak jak w tym roku susza, w ubiegłym roku mieliśmy do czynienia z nawałnicami i wiosennymi przymrozkami, tych kataklizmów w ostatnich latach bywa dużo. Porównam tylko te liczby w stosunku do roku 2015, ostatniego roku waszych rządów, opozycjo.

    4,5 razy więcej na ubezpieczenia upraw, 4,5 razy, z 200 na 900 mln. 900 mln na paliwo rolnicze, kolejne 900 mln wypłaconych wprost rolnikom, bo przecież na ubezpieczenia rolnicze, a to też trafia do rolników, bo te pieniądze służą wsparciu rolników i obniżają składki płacone przez rolników. Znaczące środki, wyższe niż wcześniej, na materiał siewny. W końcówce roku czterysta kilkadziesiąt milionów na wypłatę pomocy za straty spowodowane wiosennymi przymrozkami i sierpniowymi nawałnicami. Nigdy w historii Polski nie było pomocy na poziomie 1 tys. zł na 1 ha upraw rolnych, 2 tys. zł na 1 ha upraw sadowniczych i 10 tys. zł na zniszczony budynek gospodarczy. Nigdy nie było takich środków przeznaczonych dla rolników na wsparcie bezpośrednio tych, którzy ponieśli straty w wyniku kataklizmów, na które nie mamy żadnego wpływu. Jak przypomnę suszę z 2015 r., to daliście 450 zł, rok do roku porównajmy tę różnicę i te środki.

    Jeśli chodzi o kwestię pytania pana posła Suchonia dotyczącego wynagrodzeń w KOWR i ARiMR, to tłumaczone to było na posiedzeniach komisji, ale oczywiście nie wszyscy są w komisji, więc nie muszą wiedzieć. Rzeczywiście, różnica jest, ale zupełnie inna jest struktura tych jednostek. KOWR kończy się na poziomie regionu, ARiMR główną część pracowników zatrudnia w powiatach, na dole. Rozumiem, że w powiatach powinni zarabiać tyle samo, co w regionach czy w Warszawie, tylko nie jest tak ani w biznesie, ani średnia krajowa w Warszawie i w moim powiecie wysokomazowieckim nigdy się nie zrównała, nawet nie zbliżyła, w związku z tym jest ta różnica. To jest jeden powód.

    (Głos z sali: Historyczna.)

    Drugi powód to taki: a ile wy, kochana opozycjo, płaciliście w Agencji Nieruchomości Rolnych? Jaka tam była średnia do roku 2015 włącznie? Ponad 10 tys.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Otóż to.)

    Jak pamiętam, to była średnia, z której zeszliśmy, zeszliśmy do tych, jak podajecie, 7 tys., o 30%.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Proszę nie żałować.)

    Ale i o 30% obniżyliśmy poziom zatrudnienia po połączeniu tych instytucji, więc koszty tych instytucji spadły. Czy to jest dużo czy mało? W ARiMR jest 4600, ale też przez te 2,5 roku podnieśliśmy wynagrodzenia w ARiMR o kilkanaście procent, wy przez 8 lat ani o złotówkę. Rok po roku było blokowanie wzrostu wynagrodzeń. Przy instytucji, która zatrudnia 11 tys. pracowników, nie nadrobimy tych straconych 8 lat w ciągu roku czy 2 lat, a nawet 4. To trzeba odrabiać przez lata.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Nikt pana nie słucha, nikt.)

    Wiem, że opozycji nie ma, bo opozycja powiedziała swoje, opozycja mogła odejść.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Wstyd.)

    Najlepiej gdyby odeszła w niebyt, ale póki co jest.

    Jeśli chodzi o wzrost kosztów odszkodowań z tytułu prawa pracy, to gdzież to wyczytano w tym sprawozdaniu?

    Jeśli chodzi o zabezpieczenie środków na owoce miękkie i niewykorzystanie PROW-u, pytanie dotyczy już tego roku. Owoce miękkie, mamy problem w tym roku, mamy problem suszy, to też było poruszane. Zgodnie z zapowiedzią pana premiera, zgodnie z zapowiedzią ministra finansów, zgodnie z zapowiedzią ministra rolnictwa środki na ten cel się znajdą. Najpierw trzeba po prostu oszacować straty w tych wszystkich uprawach, nie dotyczy to tylko owoców miękkich, a całości każdej uprawy. Szacowanie w tej chwili trwa. Już wczoraj apelowałem, zrobię to jeszcze raz, chociaż nie ma do kogo apelować, apelowałem do posłów opozycji, którzy tak troszczą się, jeśli chodzi o ten problem rolników. Jeśli są tu na sali rolnicy, ci, którzy mają choć 1 ha ziemi, a to wtedy jest się rolnikiem, jest się członkiem izby rolniczej: Idźcie w pole, poszacujcie, pomóżcie tym komisjom, zapiszcie się na ochotnika do komisji, możecie to zrobić w imieniu izby rolniczej. To będzie wasza realna pomoc dla polskiego rolnictwa, dla polskich rolników. Bo to szacowanie musi się odbyć bardzo szybko, tych komisji musi być dużo. Najtrudniej jest z przedstawicielami izb rolniczych, ponieważ to są właśnie ochotnicy, ludzie niezawodowo pracujący w instytucjach. Urząd gminy ma zawodowych pracowników, ODR, agencja ma zawodowych pracowników, ale izby rolnicze nie mają zawodowych pracowników. A więc, panowie posłowie, za te swoje diety, za te swoje wynagrodzenia pójdźcie w pole, poszacujcie. To będzie realna pomoc.

    Jeśli chodzi o brak zwalczania afrykańskiego pomoru świń, to jedno słowo: draństwo. Draństwo, jeśli ktoś chorobą, wprawdzie zwierząt, ale niewinnych niczemu zwierząt, próbuje walczyć politycznie. Popatrzcie na to, co dzieje się w Rumunii, już jest kilkadziesiąt przypadków, jeszcze rok temu nie mieli ASF-u, mają w tej chwili kilkadziesiąt przypadków. Popatrzcie, co się dzieje na Litwie, Łotwie, w Estonii, Czechach, na Węgrzech, po kolei, w Mołdawii. W Polsce, biorąc pod uwagę skalę produkcji i okres od wystąpienia pierwszego ogniska, czyli od 2014 r., sytuacja jest najmniej dramatyczna. Słowo: najlepsza jest najgorszym, jakiego można tu użyć. Najmniej dramatyczna. W Polsce zwalczanie ASF-u właśnie się odbywa i trwa. Ale to jest choroba, z którą inni radzili sobie przez dziesiątki lat, a nie mieli tej choroby, wirusa w środowisku, mieli tylko chorobę u świń. Polska - i ta część Europy - ma chorobę i w środowisku u dzików, i u świń, ma lasy niepogrodzone, ma dziko żyjące zwierzęta, które wirusa mogą roznosić. I to jest zasadniczy problem. Ale jeśli ktoś chce więcej usłyszeć na ten temat - jutro ma być pytanie któregoś z posłów opozycji w tej sprawie, będę odpowiadał, wtedy będzie na to miejsce, bo nie przy budżecie powinniśmy o tym rozmawiać.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Bardzo dobrze.)

    Jeśli chodzi o pytanie pani poseł Zuby dotyczące zabezpieczenia środków na inwestycje dla grup producenckich. Gdzie są te pieniądze? Odpowiedź jest prosta: Znaczna część tych pieniędzy jest w kieszeniach, podobno osób nawet powiązanych z PSL-em i Platformą Obywatelską. Znaczna część tych pieniędzy została ukradziona, wyprowadzona. Oczywiście postępowania prowadzą prokuratury, ja nie mam podstaw na tym etapie, żeby oskarżać konkretne grupy, konkretne osoby, chociaż instytucje nam podległe zgłosiły zawiadomienia do prokuratury - i to wiele zawiadomień - o popełnieniu przestępstwa. Ale skutkiem ubocznym, a właściwie poza utratą tych pieniędzy, poza ich przeznaczeniem nie na zbudowanie silnych organizacji rolników, tylko na wyprowadzenie np. przez cztery osoby z jednej rodziny plus piątego dobranego tylko po to, żeby był jako figurant, i podzielenie jednego gospodarstwa na cztery, wyprowadzenie ogromnych pieniędzy, dziesiątek, setek milionów złotych... To jest skandal, który zdarzył się w Polsce. Za to już Polska została ukarana kwotą 2 mld zł. Gdybyśmy do tych miliardów, które przeznaczamy na rolnictwo, dołożyli te 2 mld zł, bylibyśmy w zupełnie innym miejscu.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Skandal.)

    To jest skandal. To jest coś, co wydarzyło się w świetle prawa. Ja mówię tylko o tych, którzy kradli, którzy łamali prawo. Ale stworzono prawo, które powodowało powstawanie luk, gdzie nie można nawet zarzucić nikomu działania niezgodnego z prawem, bo miał prawo utworzyć grupę producentów w taki sposób, jaki zapisano w prawie, mimo że nie miało to żadnego sensu, nie przynosiło żadnej wartości dodanej, mimo że właściciel przechowalni owoców i warzyw sprzedawał swojej własnej grupie założonej z własną rodziną tę przechowalnię za zawyżone wyceny i w ten sposób wyprowadzał pieniądze z budżetu europejskiego i krajowego. Zarzuciła nam to Komisja Europejska nie za naszych rządów, już w 2012 r. pierwsze zarzuty wobec Polski w tym zakresie się pojawiły. A więc jest to pytanie zasadne i zasadnicze: Gdzie są te pieniądze?

    Drugim skutkiem ubocznym tego zjawiska jest to, iż Komisja Europejska zakazała nam wspierania inwestycji w grupach producentów owoców i warzyw. Nie możemy w tej chwili wspierać takich grup.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Konsekwencja.)

    To jest konsekwencja działań z lat 2012-2015. Wtedy wyprowadzono te miliardy, wtedy wyprowadzono środki, tworząc prawo, czy celowo, czy z głupoty - to pytanie pozostawiam państwu. (Oklaski)

    (Poseł Tadeusz Cymański: Dziękujemy.)


Przebieg posiedzenia