8. kadencja, 66. posiedzenie, 2. dzień (04-07-2018)
15., 16. i 17. punkt porządku dziennego:
15. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o sprawozdaniu z wykonania budżetu państwa za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2017 r. wraz z przedstawioną przez Najwyższą Izbę Kontroli analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2017 r. oraz komisyjnym projektem uchwały w przedmiocie absolutorium (druki nr 2559, 2620 i 2656).
16. Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o przedstawionej przez prezesa Rady Ministrów ˝Informacji o poręczeniach i gwarancjach udzielonych w 2017 roku przez Skarb Państwa, niektóre osoby prawne oraz Bank Gospodarstwa Krajowego˝ (druki nr 2525 i 2634).
17. Sprawozdanie z działalności Narodowego Banku Polskiego w 2017 roku (druk nr 2599) wraz ze stanowiskiem Komisji Finansów Publicznych (druk nr 2657).Poseł Izabela Leszczyna:
Bardzo dziękuję, pani marszałek.
Myślę, że pan przewodniczący Szlachta nie pamięta, że głosował za zmianą w regulaminie Sejmu.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Pani Minister! Panowie Prezesi! Kandydatka na ławnika w Sądzie Najwyższym według propozycji PiS-u powiedziała, że: jeśli chodzi o prawo, to ja mogę doczytać. Wielu ministrów w rządzie PiS-u, niestety z ministrem finansów na czele, mogłoby sparafrazować tę wypowiedź i rzec: jeśli chodzi o finanse publiczne, to ja mogę doczytać. Takie są wasze kompetencje w zarządzaniu pieniędzmi polskich podatników. I nie jest to tylko opinia Klubu Parlamentarnego Platforma Obywatelska. To także opinia Najwyższej Izby Kontroli. Trzy oceny negatywne dla agencji rządowych - w 2015 r. żadna agencja rządowa nie dostała negatywnej oceny - i 26 ocen opisowych. Wiecie, co to znaczy? To znaczy, że 26 razy Najwyższa Izba Kontroli nie mogła przyznać wam oceny pozytywnej. Nie wiem, z czego tu się cieszyć.
(Poseł Tadeusz Cymański: Ciężka praca.)
Co więcej, mamy spadek czy zupełny brak efektywności w ściąganiu należności podatkowych. Czy wy słyszeliście, co mówił prezes NIK-u? 1% należności podatkowych udało się wam ściągnąć w 2017 r. Zastanawiam się właściwie, po co wy łapiecie tych oszustów podatkowych, skoro i tak oni potem ze swoimi pieniędzmi bezpiecznie gdzieś tam sobie siedzą, a na pewno te pieniądze nie wpływają do budżetu państwa. Okazało się, że Krajowa Administracja Skarbowa to jest papierowy szeryf, ale mówiliśmy o tym od samego początku.
Ucieszył was także taki slajd prezesa NIK-u pokazujący - powtórzył to przewodniczący Szlachta - że Polska rozwijała się prawie dwa razy szybciej niż reszta Europy. Kochani, gdybyśmy się w takim tempie rozwijali, to Zachód by zawsze nam uciekał. Może mielibyśmy szansę dogonić go za jakieś 30 lat, a więc jeszcze...
(Poseł Tadeusz Cymański: Za naszego życia.)
No właśnie, panie pośle, nie chciałam być taka niegrzeczna i powiedzieć, że wielu z nas tego nie dożyje.
Wiecie, jak rozwijała się Polska w stosunku do Unii Europejskiej, jak rządziła Platforma Obywatelska? Panie pośle, niech pan strzela.
(Poseł Tadeusz Cymański: Dzieci były głodne.)
(Głos z sali: Dalej są.)
25 razy szybciej i niech pan nie kłamie. (Oklaski) Zapamiętajcie to sobie: 25 razy szybciej rozwijaliśmy się w czasie 8 lat rządów Platformy Obywatelskiej.
Ale wróćmy do budżetu z 2017 r. Łamanie dyscypliny finansów publicznych, przekraczanie limitów przyjętych w ustawie budżetowej, wypłacanie sobie nagród pod stołem - to są standardy roku 2017 opisane w szczegółowych raportach Najwyższej Izby Kontroli. Ale równie gorszące jest to, że debatując o budżecie z 2017 r., mówimy o dwóch równoległych światach: o świecie propagandowym i o świecie rzeczywistym. W świecie rządowej propagandy Polska 2017 r. to kraj gigantycznych inwestycji, lider produkcji samochodów i nowoczesnych promów, to świat TVP Info i premiera Morawieckiego, który niczym Edward Gierek przemierza Polskę: tu wbije łopatę, tam odsłoni jakiś pomnik, gdzieś jeszcze w świetle kamer wręczy klucze szczęśliwej rodzinie Kowalskich. Ale w świecie rzeczywistym inwestycje w ubiegłym roku były najniższe od 1996 r. Wyniosły tylko 17,7% PKB, tzn. że były jeszcze niższe niż w roku 2016, który wszyscy ekonomiści uznali za rok zapaści inwestycyjnej.
Niestety gdy wydaje się, że już gorzej być nie może, rząd PiS-u udowadnia nam, że z tym rządem wszystko jest możliwe. Jaki był I kwartał roku 2018? Mamy ujemną dynamikę inwestycji prywatnych, skurczyły się o prawie 7% rok do roku. Wydaje się, że to jest jedyny efekt konstytucji biznesu, która miała przecież odmienić życie polskich przedsiębiorców.
W 2015 r. inwestycje stanowiły ponad 20% PKB. Taką Polskę oddaliśmy w wasze nieudolne ręce. Wtedy zresztą wasza propaganda znacząco odbiegała od rzeczywistości. Uprawialiście propagandę ruiny, obiecując, że inwestycje to będzie 25% PKB. To był priorytet SOR-u. No i jest 25%, ale w Czechach. W Polsce mamy zardzewiałą stępkę, klucze okazały się nie od tego mieszkania, mieszkanie okazało się wcale nie Kowalskich, w dodatku czynsz jest zdecydowanie wyższy niż rynkowy, a umowa nie przewiduje wykupu. Jak wy się nie wstydzicie patrzeć ludziom w oczy na tych waszych spotkaniach? (Oklaski)
Ale wróćmy jeszcze do świata propagandy, w którym większość rządząca czuje się doskonale. Według niej w ubiegłym roku mieliśmy nadwyżkę budżetową. Taki był wielomiesięczny oficjalny przekaz. Na koniec roku już trochę ciszej powiedzieliście: jest deficyt, ale mały. A jak było naprawdę? Deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych wyniósł 1,7% PKB, ale ponieważ Polska nie leży na księżycu, tylko w Europie, to nie da się powiedzieć, czy to jest mało, czy dużo, jeśli nie porównamy tego z innymi państwami Unii Europejskiej. Jak wychodzimy na tym porównaniu? W 20 krajach członkowskich deficyt nie przekraczał 1% PKB. W 20 krajach był niższy niż 1% PKB, a 12 państw miało nadwyżkę budżetową. Wiecie dlaczego? Bo tam rządzą odpowiedzialne rządy, które nie uprawiają polityki pt. ˝A po nas choćby potop˝, tylko wiedzą, że obywatelom trzeba zrobić poduszkę finansową na czas kryzysu, na czas spowolnienia, bo taki czas przyjdzie. Wie dziś o tym cała Europa, nie wie tylko Prawo i Sprawiedliwość. (Oklaski)
Wiecie jeszcze, co to znaczy, że deficyt budżetowy w 2017 r. wyniósł 25 mld zł? To znaczy, że jak mądrzy ludzie mówili wam, że na 500+ nie macie pieniędzy, to mówili prawdę, bo dzieci, które dzisiaj dostają 500+, będą spłacać ten dług ze słonymi odsetkami jak w jakiejś szemranej firmie pożyczkowej. To dlatego nie wprowadziliście 8 tys. kwoty wolnej, wiek emerytalny dopiero po 2 latach rządów, bo nie mieliście na to wszystko pieniędzy, mało tego, nie macie ich do dzisiaj. To dlatego wprowadziliście ponad 30 nowych podatków i danin. Tylko dlatego jesteście w stanie to jakoś pospinać. Dziękujcie Bogu, że koniunktura gospodarcza na świecie jest taka, jaka jest.
Dług publiczny także spada tylko w świecie waszej propagandy. Umocnienie złotego w ubiegłym roku nie spowoduje, że dług się obniży. Widzimy to już dzisiaj, gdy złoty słabnie, bo świat realny nie działa tak jak świat waszej propagandy. W świecie waszej propagandy Polska wychodzi z pułapki średniego rozwoju. Konkurencyjność miała stać się naszym znakiem firmowym. Jak jest w rzeczywistości? Regulacje prawne dotyczące biznesu plasują Polskę na 118. miejscu na 137 państw w rankingu konkurencyjności gospodarek narodowych w 2017 r. To wasza wina. Oprócz inflacji w portfelach zaproponowaliście Polakom inflację prawa, przede wszystkim prawa podatkowego. To dlatego przedsiębiorcy nie inwestują. I nie pomogą żadne kongresy na Podkarpaciu. Przedsiębiorca to prosty człowiek - inwestuje wtedy, kiedy wie, że biznes mu się opłaci, a jak myśli, że za chwilę państwo może go oskubać i nawet nie będzie mógł iść do niezależnego sądu, to będzie czekał. No i mam dla was złą wiadomość. Przedsiębiorcy będą czekać dotąd, aż w Polsce przywrócimy demokrację i wolne sądy (Oklaski), bo taka jest gwarancja bezpieczeństwa inwestycji.
W świecie rzeczywistym zawdzięczamy PiS-owi jeszcze jeden niechlubny ranking. Słuchajcie uważnie: Polska spadła z 29. miejsca na 36. miejsce w tegorocznym Indeksie Percepcji Korupcji opublikowanym przez Transparency International. Nie ma się co dziwić, ryba psuje się od głowy, a najazd działaczy partyjnych PiS na spółki Skarbu Państwa jest jak najazd Hunów na Europę. (Wesołość na sali)
Zaczęłam od tego, że na finansach publicznych się nie znacie, ale za to cały rząd Beaty Szydło i rząd Mateusza Morawieckiego w 2017 r. do perfekcji opanował finanse prywatne. Bo jakie jest największe osiągnięcie rządu PiS w dziedzinie finansów w 2017 r.?
(Poseł Krystyna Skowrońska: Nagrody.)
Bardzo dobra odpowiedź. Są to nagrody wstydu dla ministrów, często bardzo słabych i nieudolnych, odwołanych zresztą z końcem ubiegłego roku. Tylko ministrowie, bez wiceministrów, w 2017 r. wypłacili sobie ponad 1,5 mld zł nagród. Ministrowie Platformy przez 8 lat dostali w nagrodach 38 tys.
(Poseł Tadeusz Cymański: Miliarda?)
Ministrowie PiS ponad 1,5 mln.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Miliona.)
Panie pośle, w jednym roku 1,5 mln.
(Poseł Tadeusz Cymański: Miliarda czy miliona?)
Nagrody wstydu przyznaliście sobie za wycinkę Puszczy Białowieskiej, za podeptanie reputacji naszej ojczyzny za granicą, za pogrzebanie na najbliższe lata szansy na zmodernizowaną, wyposażoną w nowoczesny sprzęt armię, wreszcie za wstyd Polaków pytanych przez obcokrajowców za granicą: Co się w tej waszej Polsce właściwie dzieje?
I ta najsmutniejsza nagroda, której w ogóle nie powinno być. Nagroda, którą wypłaciliście ministrowi nadzorującemu policjantów, którzy zabili Igora Stachowiaka. Żadne konfetti tego nie zasypie. (Oklaski) Im dłużej będziecie rządzić, tym większe będą wstyd dla Polski i hańba dla was. Wiecie dlaczego? Bo nagrody rozdawane pod stołem to oznaka korupcji, a korupcja jest nieodłączną siostrą każdej dyktatury. Zamiast wielkiej Polski w 2017 r. daliście Polakom Polskę zawstydzoną poczynaniami władzy. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia