8. kadencja, 66. posiedzenie, 3. dzień (05-07-2018)

27. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jacek Bogucki:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie pośle, pan źle zrozumiał moją wypowiedź. Jeśli chodzi...

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Babcia.)

    ...o depopulację dzików, to jest to podstawowe zadanie, które musi być realizowane i jest realizowane. Natomiast ja mówiłem o trudnościach wynikających z ubeckiej przeszłości kół łowieckich.

    (Poseł Adam Szłapka: Szyszko.)

    I tylko o tym mówiłem. Oczywiście są tam szlachetni ludzie, wielu myśliwych to są szlachetni ludzie, ale ja mówię o całym systemie, który był stworzony za komuny. I wiem, o czym mówię. Nie brońcie tego.

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Piotrowicz, prokurator.)

    Jeśli bronicie draństwa, jeśli bronicie ubecji, to zastanówcie się.

    A jeśli chodzi o pomoc dla rolników... (Gwar na sali)

    (Poseł Jarosław Sachajko: Pani marszałek, niech pani ich uspokoi.)

    Jeśli chodzi o pomoc dla rolników, pani marszałek, panie pośle przewodniczący komisji rolnictwa, Wysoka Izbo, to mówiłem już o tych 136 zł. To nie załatwia problemu, bo wiem, ile to 130 razy 50, umiem liczyć, ale to jest tylko rekompensata za utracone dochody. Jednak jeśli zostaje pusta chlewnia, co wtedy? Jest możliwość zmiany profilu z wykorzystaniem PROW-u, jest specjalny program dla rolników z tych terenów, żeby zmienili profil produkcji. Ja się na wsi wychowałem, ja jestem rolnikiem z urodzenia, wiem, że chlewnię przerobić na owczarnię - rozpocząć hodowlę bydła czy obrać jakikolwiek inny kierunek - czy choćby na pieczarkarnię to nie jest takie proste, to wymaga sporych nakładów. Można z PROW-u skorzystać przy tym. To jest jedno rozwiązanie. Drugie rozwiązanie. Ja bym tych rolników, na Podlasiu, na Mazowszu i na Lubelszczyźnie, tam gdzie już ta fala zachorowań na ASF przeszła, zachęcał do pozostania przy hodowli. Już mówię dlaczego. Spośród 7 tys. gospodarstw na obszarze, gdzie ASF wystąpił u świń, tylko niewielka część zrezygnowała, większość hoduje dalej. A jeszcze w mniejszym procencie gospodarstw wystąpiła choroba. Jedno na 70-100 gospodarstw, panie pośle, to gospodarstwo, w którym wystąpiła choroba. Tam gdzie są chore dziki, ja nie mówię o Polsce, jedno na 70 gospodarstw to jest to, które dotknęła ta najtragiczniejsza sytuacja związana z koniecznością wybicia świń. Jedno na 70, czyli 69 gospodarstw może nadal hodować i radzi sobie z bioasekuracją, nie wpuściło choroby do siebie. Podejrzewamy różne przyczyny przeniesienia. Nie wiemy do końca, jakie są drogi przenoszenia tego wirusa. Nie wiemy, czy nie ma celowego działania człowieka. Nie wykluczamy celowego działania człowieka w Polsce czy też obcych służb. Estonia wprost oskarżyła jedną ze służb państwa europejskiego, bardzo wschodniego, o celowe zawleczenie ASF-u na wyspę oddzieloną morzem (Dzwonek), na którą dzik nie mógł przepłynąć.

    (Głosy z sali: Stonka!)

    Nie bądźcie durniami. Nie bądźcie szkodnikami polskiej wsi. (Oklaski)

    (Głos z sali: Stonkami.)

    (Poseł Gabriela Masłowska: Bardzo dobrze. Brawo!)


Przebieg posiedzenia