8. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (18-07-2018)
9. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2674 i 2750).
Poseł Alicja Kaczorowska:
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! Chciałabym się jeszcze odnieść do niektórych pytań, zwłaszcza jeżeli chodzi o poprawkę nr 5. Niepokoje moich kolegów z Komisji Zdrowia. Otóż niepokoją państwa, zwłaszcza pana posła Millera, leki opioidowe. Chciałabym zwrócić uwagę, że lekarz nie zapisuje narkotyków. To są leki opioidowe, a nie narkotyczne. Nawet recepty teraz wyglądają inaczej, nie są różowe, tylko białe. To nie są leki narkotyczne, zapewniam pana, tylko opioidowe. Lekarz nie zapisuje narkotyków.
Jeżeli chodzi o inne państwa obawy, to chcę powiedzieć, że w art. 38c tej ustawy jest informacja o tym, jak są wydawane zlecenia. Zlecenia mogą być wystawiane po uprzednim osobistym badaniu fizykalnym świadczeniobiorcy lub badaniu za pośrednictwem systemów teleinformatycznych lub systemów łączności, a więc tutaj nie ma obawy i nie ma strachu, że insulina zostanie zapisana osobie, która nie choruje na cukrzycę, albo leki opioidowe komuś, kto ich nie potrzebuje. To musi być po prostu po badaniu lekarskim, po bezpośrednim badaniu lekarskim albo na podstawie dokumentacji.
(Poseł Rajmund Miller: Ale nie było takiego zarzutu, pani poseł, był zarzut o niebezpieczeństwo.)
Nie... Jeden z panów mówił, że jeżeli ktoś będzie chciał mieć większy przyrost mięśni, poprosi lekarza, żeby mu wystawił receptę na insulinę, i ta mu zostanie przywieziona. No, takiej...
(Poseł Rajmund Miller: Ale może być fałszywa recepta?)
Jak to: fałszywa recepta?
(Poseł Rajmund Miller: Może być sfałszowana recepta wysłana do apteki?)
Nie, nie zakładam takiej możliwości jak sfałszowanie recepty. Nie wiem. Panie ministrze?
(Poseł Rajmund Miller: Ale w czym pan minister będzie pomagał?)
(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Janusz Cieszyński: Jeżeli bym mógł zabrać głos...)
No właśnie, bardzo bym prosiła, bo jeżeli chodzi o fałszowanie dokumentów, to nie mam doświadczenia.
Wicemarszałek Stanisław Tyszka:
Szanowni Państwo! Ta dyskusja staje się mocno niekonwencjonalna. Do pewnego momentu to tolerowałem, natomiast moja cierpliwość się wyczerpuje.
(Poseł Elżbieta Gelert: Ale chyba się role pomyliły.)
Panie ministrze, przepraszam bardzo, proszę pozwolić kontynuować.
Poseł Alicja Kaczorowska:
Podziękuję. Ja już dziękuję.
(Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Zdrowia Janusz Cieszyński: Mogę odpowiedzieć?)
Wicemarszałek Stanisław Tyszka:
Nie... Pani poseł się poddaje, tak?
Dobrze.
Panie ministrze, proszę.
Poseł Alicja Kaczorowska:
Nie, ja się nie poddaję. Przepraszam bardzo, ale nie poddaję się. Po prostu nie mam doświadczenia w fałszowaniu dokumentów i nie wydaje mi się, żeby takie dokumenty miały być fałszowane, ponieważ z innych przepisów wynika, że muszą być kompletne dane świadczeniodawcy, świadczeniobiorcy. Takie włamanie się do systemu wydaje mi się niemożliwe, ale nie jestem informatykiem, jestem posłem i lekarzem. Jeżeli można by było prosić pana ministra o pomoc, to bardzo bym prosiła. Nie poddałam się. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia