8. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (18-07-2018)

11. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy o opłatach abonamentowych (druki nr 2501 i 2749).

Poseł Elżbieta Zielińska:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu klubu Kukiz’15 przedstawić stanowisko w sprawie ustawy o zmianie ustawy o radiofonii i telewizji oraz ustawy o opłatach abonamentowych. Zakładane zmiany są spowodowane potrzebą dostosowania się do prawa unijnego, a dotyczą głównie dostosowania definicji misji publicznej, stworzenia procedury uprzedniej oceny przewidywanych nowych usług medialnych finansowanych ze środków publicznych oraz zasad nadzoru nad jakością misji publicznej. Chciałabym głównie odnieść się do kwestii misji publicznej i nadzoru nad nią, bo o tym dosyć często mówimy. Ja mam też wrażenie, że kiedy prowadzimy tę dyskusję, to mówimy nie tyle o samej misji, ile o tym, co jest po prostu zapisane w prawie, a z tych najważniejszych rzeczy jednak nie dotykamy wszystkiego. Zasadniczym problemem bowiem jest nie sama kwestia definicji, ale realnego realizowania celów, jakie ta misja ma wyznaczać. Zazwyczaj głównie koncentrujemy się w życiu politycznym na publicystyce, choć, trzeba to powiedzieć, to jest zaledwie część realizowanej misji, natomiast zbyt rzadko odnosimy się do reszty, a tutaj niestety również wiele złego się dzieje. Czy proponowane zmiany zmienią na lepsze sytuację w mediach publicznych w realizowaniu misji? Szczerze wątpimy w to jako Kukiz'15. Z wyjątkiem ustawionego przekazu pod siebie tak naprawdę nie zadziało się tu nic. A gdyby misja publiczna była dostosowana do oczekiwań, potrzeb społeczeństwa, kierowano by się jakością przekazywanych treści, a nie tylko słupkami oglądalności. Nadal mamy natłok komercyjnych, tandetnych programów, reklam, a tylko programy, które byłyby dla społeczeństwa wartościowe, mogłyby podpadać pod misję publiczną, nie nudne, ale takie, które niosłyby przekaz czy o dobrym filmie, czy o literaturze, czy o zdrowiu, o przyrodzie, o historii. Jakieś koncerty, a nie plastikowa ,,Korona królów˝ czy wydarzenia sportowe, które obecnie są tylko i wyłącznie używane do tego, żeby prezes Kurski tak naprawdę się pochwalił oglądalnością. Mielibyśmy szeroki zakres informacji nie tylko z Polski, ale i ze świata, tych dotyczących gospodarki, spraw społecznych, dotyczących naszych rodaków za granicą, a nie same suche sprawozdania z działalności rządu. To jest bardzo ważne ze względu na podnoszenie poziomu wiedzy, świadomości tego, co się dzieje w otaczającym nas świecie. A tego nie ma i nie będzie bez względu na to, jak zmienimy definicję. To są pozorne zmiany, zmiany w prawie, i one będą nadal pozorne, jeżeli w mediach nie będzie po prostu osób z wizją i kompetencjami. Kwestia nadzoru w tym projekcie - także mam wrażenie, że będzie on realizowany i doprecyzowany jedynie w samym projekcie ustawy. Obecnie też jakiś tam nadzór istnieje, formalnie, natomiast co do tego, jak on funkcjonuje, można mieć bardzo wiele wątpliwości. Realnie wcale nie widzimy tego nadzoru nad mediami pod względem jakości, dostępu do informacji, do odpowiednich treści publicznych. Język, który jest obecny w mediach publicznych, jest często agresywny i nachalny. Wszyscy składamy się na media, na media publiczne czy narodowe, jeżeli ktoś chce je tak oceniać. One są finansowane przez polskich podatników i każdy z nas ma prawo żądać odpowiedniej ich jakości.

    Nowelizacja ustawy nie poprawi sytuacji w mediach, poprawi ją jedynie realna praca profesjonalistów, którzy będą w stanie dobrze wykorzystać te środki finansowe, jakie są przekazywane z budżetu państwa, nie tylko do uprawiania prorządowej polityki, ale po prostu do zagospodarowania potrzeb społecznych. Klub Kukiz’15 negatywnie patrzy na proponowaną nowelizację, ponieważ nie niesie ona potrzebnej zmiany w mediach publicznych i w realizacji misji mediów publicznych. Dziękuję bardzo.(Oklaski)


Przebieg posiedzenia