8. kadencja, 67. posiedzenie, 1. dzień (18-07-2018)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo wodne oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2638 i 2727).
Poseł Kazimierz Kotowski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pani Minister! Nowelizacja ustawy Prawo wodne zawarta w druku nr 2638 i sprawozdanie komisji z druku nr 2727 wraz z uzasadnieniami to miało być pójście do przodu, to miało być rozstrzygnięcie wątpliwości interpretacyjnych dotyczących postępowań administracyjnych związanych z udzielaniem zgód wodnoprawnych oraz pobieraniem opłat za usługi wodne. Zaproponowano zlikwidowanie obowiązków związanych z ogłaszaną procedurą, umożliwienie podmiotom, które zawarły umowy z Wodami Polskimi, kontynuacji umów bez konieczności przeprowadzenia przetargu itd. Cytował czy czytał tych wszystkich zapisów nie będę. Dochodzę do konkluzji, do punktu, gdzie należy zastanowić się, który to już raz dzisiaj w tej Izbie dochodzimy do pojęcia, do podmiotu stworzonego ustawą - Wody Polskie. Mnie się wydaje, że kolejny raz dzisiaj. I tak jak powiedział w swoim wystąpieniu pan poseł występujący w imieniu klubu PiS, chodzi o to, żeby było wszystko uporządkowane i żeby w przypadku zaistnienia trudnej sytuacji czy wystąpienia klęski żywiołowej nie szukać, kto za co odpowiada.
Pani Marszałek! Pani Minister! Teraz, gdyby wystąpiły takie wody, takie klęski jak w 1997 r., w 2001 r., w 2007 r., w 2010 r., nie daj Boże, to dopiero by była klęska. Przecież wszystkie te uwagi, wszystkie te sugestie, wszystkie te podnoszone tematy, które dotyczą funkcjonowania Wód Polskich, wymagają natychmiastowego rozwiązywania. Ja nie mówię, że natychmiastowego rozwiązania, bo kto funkcjonuje przez parę lat w administracji samorządowej czy rządowej, ten wie, że pewne procesy nie zaistnieją z dnia na dzień, ale to jest nie do przyjęcia, żeby sprawy pracownicze nie były uregulowane przez rok. To czego oczekujecie czy oczekujemy? Że kto to będzie robił? Samo się zrobi? Jeśli nie będzie kompetentnych ludzi na stanowiskach kierowniczych, czy to będzie z jednej, czy z drugiej partii, to wcześniej czy później temat pęknie. Sytuacje i programy nie będą realizowane, bo pracownicy mają poczucie obowiązku, ale kierujący nimi nie mają wiedzy. I te przykłady, które moi przedmówcy podawali, o tym mówią. Nie mają kompetencji.
Pani minister, jesteśmy jako klub za tymi wszystkimi działaniami, które upraszczają procedury, ułatwiają funkcjonowanie, skracają drogę do uzyskania pozwolenia wodnoprawnego, tam, gdzie niekoniecznie można to zastąpić innymi rozwiązaniami. Ale kto to ma zrobić? Nie zrobią tego, jak pokazuje życie przez ten rok, te kadry, które państwo umieścili w Wodach Polskich. I być może dzisiaj jest właśnie taki moment. Skoro są uwagi do procesu legislacyjnego, to może faktycznie uderzyć się w piersi, zawiesić ten projekt, już nie powiem: wyrzucić go, bo to jest praca ludzka, a to trzeba szanować zawsze, albo może przyjąć przynajmniej część tych poprawek, które są składane. No bo jeśli cały proces legislacji w komisji, gdzie odeślemy te poprawki, będzie ograniczał się, jak dotąd, do przegłosowywania, to projekt, który jest złożony, wraz z poprawkami PiS-u stanie się aktem prawnym.
Stanowisko klub zajmie w czasie głosowania. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia