8. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (19-07-2018)

25. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Zdrowia o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii oraz ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej (druki nr 2746 i 2780).

Poseł Małgorzata Niemczyk:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! W imieniu klubu Platformy Obywatelskiej mam zaszczyt przedstawić stanowisko wobec rządowego projektu ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, druk nr 2746.

    Przygotowaliście państwo projekt, który de facto będzie stanowić martwe prawo. Rządowy projekt nadal będzie pozwalał wprowadzić nowe dopalacze na polski rynek, bo środki zastępcze w tym projekcie nie są penalizowane. Tylko penalizacja tych środków, tzw. nowych dopalaczy, da organom ścigania możliwość prowadzenia skutecznej walki ze zorganizowanymi grupami przestępczymi.

    Niczym mantrę powtarzacie państwo, by nie krytykować waszych projektów. Mówicie, aby przedstawić swój projekt. Zrobiliśmy to. 8 czerwca złożyliśmy w Sejmie bardzo dobry projekt skonsultowany z różnymi środowiskami i specjalistami. Wprowadza on przepisy karne penalizujące zarówno nowe substancje psychoaktywne, jak i środki zastępcze. Wprowadza rozwiązania, które mają na celu rzeczywiste ograniczenie dostępu do dopalaczy na polskich ulicach. Niestety do chwili obecnej nasz projekt nie doczekał się nadania numeru druku. Szkoda, bo zależy nam, aby środki psychotropowe były zabronione z zasady. Chcemy, aby nie było możliwe handlowanie tym, co zagraża życiu i zdrowiu.

    Rządowy projekt PiS to propozycja zabawy w kotka i myszkę. Tworzy przestępcom możliwość wykorzystania luk w przepisach. Przez ostatnie lata powinniście posiąść elementarną wiedzę, również na skutek moich pism, interpelacji i monitów, że problemem nie są stare dopalacze, których składniki są na liście. Problemem są nowe substancje, z których powstają nowe dopalacze, a tych substancji nie ma na liście. Przestępcy to wykorzystują i będą wykorzystywać, wyprzedzając publikowane listy środków zabronionych. Grupy zajmujące się dopalaczami są jak hydry, odradzają się, wymyślają coraz to nowe metody.

    Dodatkowo wprowadziliście niejednoznaczne definicje nowych substancji psychoaktywnych oraz środków zastępczych. W tworzeniu prawa najważniejsze jest dookreślenie definicji i pojęć. Wprowadzacie określenia: porównywalny, naśladujący. Taki jest właśnie rządowy projekt PiS. Należy głośno o tym mówić, bo ten projekt dotyczy zdrowia i życia ludzkiego. Kolejna definicja to definicja środka zastępczego. Przede wszystkim brak w niej wskazania, że chodzi o substancje, które mają takie samo lub podobne działanie na ośrodkowy układ nerwowy jak środek odurzający czy nowa substancja psychoaktywna. Można to wprawdzie wyinterpretować z faktu, że według nowej definicji środek zastępczy może być użyty w tym samym celu. Jeśli jednak za cel uznać odurzenie, to środkiem zastępczym może być nawet alkohol lub stosowany przez niektórych klej typu butapren. Tymczasem istotą nie jest cel, czyli odurzenie, ale oddziaływanie na ośrodkowy układ nerwowy. Niestety wobec środków zastępczych karą nadal jest tylko sankcja administracyjna. W państwa projekcie środki zastępcze, ich wytwarzanie, produkcja i wprowadzanie do obrotu nie są przestępstwami. Tu jest szydło, co zaraz wyjdzie wam z worka. Nie nadążycie ucinać głów hydrze, które się ciągle będą odradzać i ciągle będziecie małym kotkiem, który będzie gonić tłustą myszkę z kasą. Jak wiemy z prac zespołu do spraw walki z dopalaczami z Łodzi, dilerzy są w stanie wytworzyć i wprowadzić na rynek nową substancję w tydzień lub dwa. Tą nową substancją będzie właśnie środek zastępczy, który ma ten sam cel co środek odurzający. Ma podobne do niego działanie, ma co nieco inny skład chemiczny czy budowę, niejako jest więc legalny. Rząd PiS skopiował z naszego projektu ideę penalizacji, spenalizował nową substancję psychoaktywną i pominął penalizację nowych dopalaczy, czyli środków zastępczych.

    Kolejny bardzo ważny problem tej ustawy to notyfikacja. Dwa zbieżne projekty złożono zgodnie z przepisami. Nowym czynem technicznym w rządowym projekcie PiS jest penalizacja nowych substancji psychoaktywnych. Jak to jest z tą notyfikacją, pani marszałek? Dla projektu rządowego notyfikacja nie jest potrzebna, a dla projektu Platformy jest wymagana? Czy zapisy z rządowego projektu zawartego w druku nr 2746 będą skuteczne w nienotyfikowanej ustawie? Przecież z pewnością będą zastosowane. Niestosowalność przepisów nienotyfikowanych - w tej kwestii proponuję sięgnąć do wyroku Sądu Najwyższego i do opinii Biura Analiz Sejmowych.

    Występuję w imieniu klubu Platformy Obywatelskiej, występuję też jako członek komisji sportu i doświadczony sportowiec, który doskonale wie, na czym polega nieustanna walka z dopingiem w sporcie, walka sportowców, którzy nie stosują dopingu, ze sportowcami po niego sięgającymi.

    Reasumując, klub Platformy Obywatelskiej będzie głosował za projektem mimo licznych w nim uchybień - z ich powodu składamy poprawki. Dodatkowo prosimy o rozsądek i wstrzymanie prac, aby dokonać notyfikacji rządowego projektu PiS, aby w przyszłości mógł on być ustawą naprawdę skuteczną w walce z dopalaczami, a nie martwym prawem. Walka z dopalaczami będzie skuteczna tylko wtedy, kiedy wszystko, co ich dotyczy, będzie uznane za przestępstwo. Zrozumcie w końcu, że najważniejszym warunkiem tego, by ta ustawa była skuteczna i powstrzymywała przestępców, jest penalizacja nowych substancji psychoaktywnych, penalizacja środków zastępczych oraz notyfikacja tego projektu ustawy. Dla nas ochrona interesu społecznego, dzieci i młodzieży jest najważniejsza. Dlatego ostrzegamy, że projekt PiS (Dzwonek) nie będzie skuteczny, bo nie rozwiązuje sedna problemu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia