8. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (19-07-2018)

32. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie uchwały w sprawie ustanowienia roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz (druki nr 2517 i 2533).

Poseł Elżbieta Kruk:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Historia życia Anny Walentynowicz, ściśle zespolona z losami Polaków w XX w., jest jak portret zbiorowy polskich robotników wstających z kolan, by zbuntować się przeciwko komunizmowi. Zawsze skromna, swoje życie traktowała jako służbę. To wspomnienie historyka prof. Sławomira Cenckiewicza, biografa Anny Walentynowicz, zostało przywołane w treści uchwały i rozpoczynam od niego, bowiem w pełni opisuje, kim była nieustraszona i bezkompromisowa bohaterka Sierpnia ’80 - Anna Walentynowicz, Anna Solidarność. Na zawsze pozostanie ona w historii Polski symbolem walki o wolność, sprawiedliwość i prawdę. Od niej wszystko się zaczęło. Stała się zaczynem buntu, który wstrząsnął nie tylko Polską, ale także światem. Wpisała się w polską historię jak bardzo niewielu. Jeżeli o kimś można powiedzieć, że był wielki, to można to powiedzieć właśnie o niej.

    Od żądania przywrócenia do pracy Anny Walentynowicz zaczął się polski Sierpień, ale jej droga do wolności rozpoczęła się znacznie wcześniej. Brała udział w protestach robotniczych 1970 r., a od 1978 r. działała w Wolnych Związkach Zawodowych Wybrzeża. Wówczas to związała się na dobre z Joanną i Andrzejem Gwiazdami oraz Krzysztofem Wyszkowskim. I w końcu 1980 r., kiedy dzięki niej nie tylko zaczął się strajk, ale został utrzymany po tym, gdy 16 sierpnia ogłoszono zakończenie protestu również dzięki jej interwencji, którą podjęła wraz z Aliną Pieńkowską. Sama wspomina to tak: Byłam kroplą, która przepełniła kielich goryczy. Ale nie tylko ja nią byłam. Moje bohaterstwo polegało na tym, że po prostu wytrzymałam, a mogłam znieść to wszystko tylko dzięki temu, że powstały Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża i grupa ludzi pomogła mi przetrwać.

    Anna Walentynowicz swoją postawą ściągnęła na siebie prześladowania komunistycznej władzy. W 1981 r. Służba Bezpieczeństwa podjęła próbę otrucia jej. W czasie stanu wojennego była internowana, potem wielokrotnie aresztowana. W 1984 r. esbecy obiecali Annie Walentynowicz, że wymażą ją z kart historii. Ale i w wolnej Polsce przez wiele lat była niedoceniana, skazywana na zapomnienie, bo byli tacy, którzy chcieli kontynuować metody bezpieki. Dopiero w 2006 r. prezydent Rzeczypospolitej Polskiej prof. Lech Kaczyński odznaczył ją Orderem Orła Białego. Prezydent przyrzekł także Annie Walentynowicz, że zrobi wszystko, by wizja wymazania jej z kart historii nigdy się nie spełniła. Dziś wykonujemy jego testament.

    Anna Walentynowicz całe życie służyła innym, całe życie walczyła o sprawiedliwość i prawdę. Nigdy nie uległa, nie chciała iść na kompromisy z władzą, z własnym sumieniem i ideałami, które wyznawała. Była legendą oraz symbolem ˝Solidarności˝, a jej śmierć 10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku także można uznać za symboliczną. Niech się też stanie symbolem drogi do prawdy o Smoleńsku. Pozostanie we wdzięcznej pamięci milionów Polaków.

    Klub Prawo i Sprawiedliwość (Dzwonek) będzie popierał przyjęcie uchwały i wnosi do Wysokiej Izby...

    Wicemarszałek Ryszard Terlecki:

    Dziękuję bardzo.

    Poseł Elżbieta Kruk:

    ...o ustanowienie roku 2019 Rokiem Anny Walentynowicz. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia