8. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (19-07-2018)
18. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o prokuraturze oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2731).
Poseł Rafał Trzaskowski:
Panie Marszałku! Wysoki Sądzie! Wysoki Sejmie! Wysoki Sądzie, bo warto wam przypomnieć jedną rzecz, słuchajcie, a mianowicie to, że państwo bez wolnych sądów to tak naprawdę jest koniec demokracji, to jest wyprowadzenie nas na kompletny margines cywilizacji europejskiej. Ale co ważniejsze, państwo bez wolnych sądów to jest państwo, które sprzyja cwaniakom, to jest państwo (Oklaski) chronienia układu, waszego układu. Kończycie zamach w tej chwili na polskie sądownictwo. I oczywiście pytanie się nasuwa nam wszystkim: Dlaczego to tak długo trwa? Dlaczego tak długo? Bo nie spodziewaliście się takiego oporu na ulicach (Oklaski), bo nie spodziewaliście się, że polscy sędziowie nie będą się chcieli wam podporządkować. Sposób przygotowania zmian pokazuje, jacy jesteście skrajnie nieprofesjonalni. Kolejne nowelizacje, tak jak to było z Trybunałem Konstytucyjnym, tydzień po tygodniu. Ale wiecie, co to pokazuje? To, że tu nie chodzi o żadną przygotowaną reformę - żadną przygotowaną reformę - tu chodzi tylko i wyłącznie o plan przejęcia sądów. I co chcecie zrobić? Chcecie wysłać do Sądu Najwyższego kompletnych dyletantów, tak jak to zrobiliście w KRS-ie, tak jak to zrobiliście w Trybunale Konstytucyjnym. No i oczywiście my pytamy, wszyscy posłowie opozycji, ludzie na ulicach pytają: Dlaczego wy to robicie, po co? Żeby bronić swoich interesów. Taka jest odpowiedź. (Oklaski) Żeby bronić nowej nomenklatury, którą chcecie stworzyć, i dyktatury ciemniaków. Taka jest odpowiedź. (Oklaski)
Ja pytam, jakie są elementy waszej reformy, które tak naprawdę poprawią życie zwykłych Polaków. Rządzicie już 3 lata. Niedługo może my będziemy mogli wreszcie skandować. 3 lata, i pytanie jest takie, czy prokuratura, tak jak to było powiedziane przed chwilą, rzeczywiście działa w sposób bardziej efektywny. No to są wolne żarty. My tylko widzimy prokuratorów, którzy mają kręgosłup, kiedy rzucają papierami. Czy sądy działają szybciej? A przypominam, że 3 lata rządzicie. Nie działają szybciej, dlatego że w tej waszej niby-reformie wcale nie chodzi o to, żeby pomóc zwykłym ludziom. Ostatnio okazało się, po co przejęliście Trybunał Konstytucyjny. Po co przejęli Trybunał Konstytucyjny? Ano po to, żeby zapewnić nietykalność swoim kumplom. O to po prostu chodziło (Oklaski) - to jest takie proste - żeby prezydent mógł zapewnić nietykalność waszym kumplom, nawet zanim zostaną skazani prawomocnym wyrokiem. I co będziecie robić? No jak to co? Glejty o nietykalności będą sobie wydawać. Tak to będzie wyglądało. (Oklaski) Chcecie zwalczać układy? No przecież to są wolne żarty. Swój własny układ chcecie w ten sposób wzmacniać. Podobno rządzący chcą wyjaśnić aferę Amber Gold. Widzieliśmy, jak to wygląda. No były złośliwości względem pana ministra, i tyle, jakieś dziwne oświadczenia. A pytanie od nas, ale również od ludzi na ulicach jest bardzo proste: Kiedy wy wreszcie zaczniecie wyjaśniać swoje afery?
(Głos z sali: Nigdy.)
Aferę SKOK-ów, aferę GetBack. (Oklaski) Nigdy. Bo wiecie, co zrobicie? No jak to co? Jak zdeformujecie sądy, wydacie sobie glejt na nietykalność. Ale wiecie, co pokazuje waszą największą słabość? Największą słabość pokazuje to, co się dzieje na ulicach. Ta twierdza, twierdza Sejmu otoczona barierkami, otoczona policją, otoczona panami w takich nowych spodniach z czerwonymi lampasami. To pokazuje waszą słabość, dlatego że się po prostu boicie ludzi, odgradzacie się od nich. Dokładnie tak samo jak mój konkurent - nie wiem, czy wiecie - na spotkaniach w Warszawie. Tam jest bramka, tam się wpuszcza tylko tych ludzi, którzy będą klaskać i będą zadawać właściwe pytania. No tak to wygląda po prostu. Tak to wygląda. (Oklaski)
Mamy do czynienia, panowie ministrowie, z kolejnym totalnym bublem pary: Ziobro, Jaki. Nie macie żadnego szczegółowego planu. I najbardziej mnie smuci, panie ministrze, to, że po prostu nie posiadacie żadnych kompetencji. Bo wyście nie potrafili przygotować jednego planu. Wtedy można by było wierzyć w to, że mieliście jakiś plan zmiany sądów. Tylko wy musicie cały czas poprawiać. Trybunał Konstytucyjny parę razy poprawialiście, teraz Sąd Najwyższy. (Oklaski) Nie umiecie niczego nawet przewidzieć, tacy jesteście profesjonalni, fantastyczni. Ciekawe, ile razy i jak wiele rzeczy będziemy musieli po was poprawiać - mam nadzieję, że jak najszybciej.
Z tymi sądami to jest dokładnie tak, jak było z IPN-em. Najpierw pan minister Jaki - pamiętacie, jak występował we wszystkich programach telewizyjnych, codziennie był w telewizji - mówił, jaką fantastyczną przygotował ustawę, a jak się okazało, że to jest idiotyzm 20-lecia, to co się stało? To powiedział jak zwykle, bo oni tylko to potrafią: wina Tuska, i się ulotnił. Pamiętam, jak tam z tyłu nie było go widać.
(Poseł Jakub Rutnicki: Gdzie jest Jaki? Gdzie jest Jaki?)
To tak dokładnie będzie wyglądało. (Oklaski)
(Głos z sali: Właśnie, dokładnie.)
Tylko pamiętajcie o jednym - słuchajcie - rozliczymy was z tego. I to mówię też do tych wszystkich ludzi, którzy tu byli na ulicach i którzy dalej na tych ulicach są. Rozliczymy was z tego. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia