8. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (19-07-2018)

18. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo o prokuraturze oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2731).

Poseł Barbara Dolniak:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak czyta się ten projekt, nie ma się wątpliwości, że albo przyspieszenie zmian kadrowych w Sądzie Najwyższym, albo wprowadzenie mechanizmów wpływania na sędziów. Jak? Bardzo proszę.

    Decyzją prezesa sędzia może być przeniesiony z jednego wydziału do drugiego. Do dzisiaj odwołanie przysługiwało do kolegium sądu apelacyjnego, według tego projektu - do Krajowej Rady Sądownictwa. Przy czym, proszę państwa, odmowa, czyli uwzględnienie stanowiska sędziego, nie będzie uzasadniona i nie będzie od tego przysługiwało odwołanie. Proszę sobie wyobrazić sytuację, gdy sędzia po 10 czy 15 latach pracy w wydziale cywilnym zostaje przeniesiony do wydziału karnego. Prędzej zrezygnuje z pracy, bo się nie będzie na tym znał albo będzie potrzebował lat, żeby nabrać doświadczenia. A to oznaczać będzie, że o tej kwestii, proszę państwa, o przeniesieniu z wydziału do wydziału będą decydować politycy i sędziowie wybrani przez polityków. Tak będzie funkcjonował wymiar sprawiedliwości.

    Według tego projektu, a w zasadzie wcześniej na sztandar wyniesiono hasło losowego przydzielania spraw. To miał być sposób na reformę wymiaru sprawiedliwości. I co się dzieje w tym projekcie? Ta niezmienność składu nastąpi dopiero od posiedzenia, o którym zawiadomiono strony. Czyli wylosujemy sędziego, a potem do pierwszego posiedzenia, na którym mają być strony, możemy zrobić wszystko, czyli zmienić skład. Wprowadzacie państwo rozwiązanie, które dopiero powoduje niepewność całej sytuacji. Wcześniej to było sztandarowe hasło reformy wymiaru sprawiedliwości, a dzisiaj wprowadzacie rozwiązanie, które pozwoli zmienić sędziego ot tak, bo uznacie, że ten, który został wylosowany, nie jest właściwy.

    Wprowadzacie państwo rozwiązanie, które przewiduje karanie sędziów, zanim zapadnie prawomocne rozstrzygnięcie, i przewidujecie, że jeżeli sędzia zostanie uniewinniony, to zwróci mu się te pieniądze. No ale gdzie zasada domniemania niewinności? Sędzia zostaje ukarany, zanim prawomocnie skończy się postępowanie.

    Wprowadzacie państwo rozwiązanie, które przewiduje, że sędzia dostanie pozytywną akceptację pracy w Sądzie Najwyższym, ale możliwe będzie zaskarżenie tej uchwały do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Prezydent dokona zaprzysiężenia na sędziego Sądu Najwyższego, a Naczelny Sąd Administracyjny wyda orzeczenie, w którym uzna naruszenie prawa przy przyjęciu tej uchwały. Jak będzie wyglądała sytuacja? Jak będą wyglądały orzeczenia tego sędziego, co do którego następnie zostanie to uznane przez Naczelny Sąd Administracyjny za niezgodne z prawem?

    Wprowadzacie państwo zapis, że prokurator będzie mógł uczestniczyć w każdym postępowaniu, jakiekolwiek sobie wymarzy, ale wprowadzacie ogólną regułę, której nie uściślacie, a to oznacza, że nie będzie wiadomo, w jakim charakterze będzie występował. To jest zrobione specjalnie? Taki macie zamiar?

    Mnóstwo jest takich rozwiązań, które powodują, że niestety ta ustawa nie może się ostać.

    Zmierzacie państwo do szybkich zmian kadrowych. Dlaczego? Dlatego że chcecie obsadzić izbę, która rozstrzygnie o ważności najbliższych i kolejnych wyborów. I dlatego tak bardzo skupiliście się na pierwszym prezesie Sądu Najwyższego - bo ta kadencja kończy się w 2020 r., a więc po większości wyborów, w kwietniu 2020 r. A pierwszy prezes Sądu Najwyższego przewodniczy Trybunałowi Stanu.

    Wprowadzacie państwo rozwiązania, zgodnie z którymi na aplikację uzupełniającą w przypadku sądowej trzeba będzie zdać egzamin konkursowy, ale w przypadku prokuratorskiej zadecyduje już o tym prokurator krajowy - arbitralnie, bo nie ma żadnej argumentacji, żadnych reguł, według których (Dzwonek) będzie o tym decydował.

    Ta ustawa nawet nie powinna znaleźć się w pierwszym czytaniu. I dlatego Nowoczesna wnioskuje o jej odrzucenie. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia