8. kadencja, 67. posiedzenie, 2. dzień (19-07-2018)

19. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi Szymon Giżyński:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Panie pośle, nie jest prawdą, że jest tutaj jakaś wolna amerykanka czy dowolność, a takich sformułowań pan użył. Przecież rolnicy mogą stosować tylko to, co minister rolnictwa i minister ochrony środowiska dopuszczą do obrotu i stosowania. Były przecież prowadzone kontrole i tutaj na dwadzieścia kilka tysięcy to jest ledwie mały procent tych wskazujących na to, że coś niedobrego w tej sprawie się dzieje, czyli wykorzystywane są inne środki i w sposób niezgodny z ustawą, niezgodnie z przepisami.

    (Poseł Janusz Cichoń: To jest powszechna praktyka.)

    Także jeśli chodzi o tę drugą część pytania, która dotyczy - już od dobrych kilku dni inkryminowanej - decyzji ministra rolnictwa i rozwoju wsi, trzeba to wszystko sprostować, dlatego że, po pierwsze, to się pojawiło na wyraźne, gremialne życzenie związku producentów rzepaku w sytuacji, kiedy nastąpiło tutaj ogromne załamanie na rynku...

    (Poseł Janusz Cichoń: Warunki klimatyczne.)

    ...bardzo niebezpieczne, dlatego że do tej pory, w poprzednich latach zbiory rzepaku to było od 3 do 4 t z 1 ha, dzisiaj jest to 800 kg.

    (Poseł Janusz Cichoń: Warunki przyrodnicze.)

    A więc to jest nie tyle bardzo peszące, ile bardzo trudne dla polskiego rolnictwa, i to w paru aspektach, bo przecież jest to najzupełniej podstawowy produkt spożywczy, jest tutaj również zaplecze dla przemysłu paliwowego i też - nie wolno o tym zapominać, a w przyszłości na pewno będziemy robić wszystko, żeby tak było - wielkie zaplecze, rezerwa białkowa dla przemysłu paszowego. Ten rynek musi więc być stabilny.

    To jest w minimalnym stopniu i tylko do końca tego roku, do listopada, czyli tych zasiewów ozimych. Na potem nie ma zgody i już nie będzie. Z tego, co wiem - bo starałem się zebrać informacje, które mnie jakby całkowicie impregnują na państwa zarzuty i informacje, które państwo podają - to są mikroskopijne ilości aplikowane nasionkom rzepaku i szkodliwość takiej operacji ma się nijak do alternatywy - trzech oprysków powschodowych, prawda? To jest znacznie mniej kosztowne, jeżeli chodzi o ryzyko wszelkie z tym związane. My oczekujemy oczywiście od nauki tutaj jakichś lepszych rozwiązań i podpowiedzi, ale trzeba przecież też przyjąć i przyznać, że dla pszczół w tej perspektywie... O tym wszyscy rolnicy wiedzą i pszczelarze też wiedzą, że po wsadzeniu rzepaku nie sadzi się w następnym roku rzepaku, tylko jest odpoczynek, wchodzą zboża, po zbożach inne zasiewy, inne rośliny całkowicie obojętne dla pszczół...

    (Poseł Janusz Cichoń: No nie, bo tam są chwasty na przykład.)

    ...a więc ta kwarantanna czy też niemożliwość zaszkodzenia w związku z tymi co najmniej 2 latami odpoczynku od rzepaku na konkretnych polach jest również niezwykle sprzyjająca, jeśli chodzi o pszczelarzy, i bardzo dobrze przez nich rozpoznana.

    Jednocześnie chcę powiedzieć o wyjątkowości tego zapisu i decyzji pana ministra. W tym praktycznym wymiarze kończy się to w tym roku i wszystko należy zrobić, oczywiście również w kontekście tego, co tutaj mówiłem, odpowiadając na pytania poprzedników, że takie regulatory o przełomowym charakterze w historii polskiego rolnictwa pojawiają się w Polsce. Myślę, że wraz z postępem nauki - daj Boże, żeby tak się stało - pojawią się podpowiedzi, pojawią się inne środki. A przecież tutaj też jest walka o to, żeby nie było czegoś, co całkowicie zdezaktualizuje pożyteczność tego, co jest na rynku, i wszystko to będzie podporządkowane.

    Proszę przyjąć do wiadomości jako coś oczywistego, że jest to jednorazowe do wykorzystania, jednorazowe właśnie. A jeżeli chodzi o skutki, to starałem się nie uspokajać, tylko bardzo jasno i zgodnie z faktami, bardzo rzeczowo, czyli w odniesieniu do rzeczywistości, bardzo prawdziwie pokazać, jak rzeczywiście te zagrożenia do niej się mają i jak w sumie omijają tę alternatywę dużo, dużo gorszą, która mogłaby być rzekomo zastosowana, rzekomo, bo po prostu byłaby gorsza. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia