8. kadencja, 67. posiedzenie, 3. dzień (20-07-2018)

3. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Nadzwyczajnej o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Kodeks wyborczy.

Poseł Waldy Dzikowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Ordynację wyborczą można zmieniać na mniej lub bardziej proporcjonalną. Można liczyć mandaty metodą D`Hondta, Sainte-Lague lub Hare’a-Niemeyera. Ale najważniejszym kluczem, w zasadzie wytrychem dla PiS, jest załącznik do ordynacji wyborczej, czyli tak naprawdę podział na okręgi wyborcze i liczbę mandatów. W tej ordynacji, w tej zmianie tego załącznika nie ma. Drodzy państwo, o tym, jakie są zasady gry, dowiemy się na 110 dni, a oficjalnie - dopiero przy przedstawianiu postanowienia przez prezydenta, na 90 dni... To jest skandal.

    (Głos z sali: Nie prezydenta.)

    To jest jedyna ordynacja wyborcza, która nie daje równych szans. To po pierwsze. Po drugie, wnioskodawcy proponują, aby lista wyborcza liczyła ileś mandatów plus dwa i uzasadniają to tym, że system powinien być tak zunifikowany jak w przypadku ordynacji do samorządu. Przypomnę, że np. Wielkopolska jest okręgiem liczącym 3,5 mln mieszkańców, a np. jakaś gmina X - liczącym 10 tys. Jak można porównywać te okręgi? (Dzwonek) To jest tak naprawdę zabieranie czynnego i biernego prawa wyborczego wyborcom. (Oklaski)

    (Poseł Andrzej Matusiewicz: Panie pośle, nie prezydenta, tylko...)


Przebieg posiedzenia