8. kadencja, 67. posiedzenie, 3. dzień (20-07-2018)
47. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo o prokuraturze oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2731 i 2781).
Poseł Barbara Dolniak:
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Jak czyta się ten projekt ustawy, który w gruncie rzeczy dotyczy siedmiu ustaw, żeby nie było wątpliwości, siedmiu różnych tematów, to nie ma wątpliwości, że z jednej strony państwo chcecie wprowadzić przyspieszoną zmianę kadr w Sądzie Najwyższym, a z drugiej - mechanizm naciskania na sędziów. Od dłuższego czasu zwracam się do przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości, żeby wskazali mi już nie ustawę, ale jeden przepis, który reformuje wymiar sprawiedliwości.
(Poseł Krzysztof Truskolaski: Nie ma takiego.)
I do tej pory nie usłyszałam odpowiedzi. Natomiast ten projekt w jeszcze większym stopniu naciska na sędziów, przyciska ich do ściany. A ja państwu mówię jako były sędzia, że lepiej nie być sędzią niż ulegać naciskom lub jakimkolwiek wpływom. (Oklaski) Jeżeli mamy taką sytuację, że sędzia zaczyna się bać, bo go przeniosą do innego wydziału lub wymierzą mu karę dyscyplinarną, to nie ma wymiaru sprawiedliwości (Oklaski), bo sędzia, który się boi, nie wyda wyroku, ponieważ zawsze się będzie zastanawiał, z której strony władza go uderzy - przeniesie go do innego wydziału czy też wymierzy mu karę dyscyplinarną.
Ograniczacie państwo rolę samorządu sędziowskiego. Już nie ma wymogu udziału co najmniej połowy sędziów danego zgromadzenia. I jakie jest uzasadnienie ministra? Takie, że w Słupsku nie przyszli sędziowie na posiedzenie zgromadzenia. Nie przyszli, bo w ten sposób wyrażają sprzeciw wobec takiego wyboru prezesa, jaki PiS funduje w tej chwili wymiarowi sprawiedliwości, jaki funduje obywatelowi, bo to w gruncie rzeczy uderza w obywatela. Dzisiaj wystarczy, że przyjdzie tylko prezes i podejmie uchwałę. To jest formuła zmian. Hasłem wyciągniętym na sztandary było losowe przydzielanie spraw i niezmienność składu. To miał być argument na reformę. I co się wydarzyło? Zostaje losowe przydzielanie spraw, tyle tylko że państwo przesunęliście termin obowiązywania rygoru niezmienności na dzień pierwszego posiedzenia, na które wzywa się strony. A więc do tego czasu ten skład możemy zmienić bez większego uzasadnienia. A formuła uzasadnienia w postaci potrzeb wymiaru sprawiedliwości jest tak pojemna, że można tam włożyć wszystko. Lepiej nie być sędzią niż ulegać wpływom. Bo co to za sędzia, który się boi? (Oklaski) Nie wyda żadnego wyroku, bo będzie się bał. To nie jest reforma wymiaru sprawiedliwości i daleko z taką zmianą państwo nie zajedziecie. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia