8. kadencja, 67. posiedzenie, 3. dzień (20-07-2018)

23. punkt porządku dziennego:

Informacja ministra rolnictwa i rozwoju wsi o skutkach suszy i działaniach podejmowanych przez rząd.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Wczoraj w czasie dyskusji po moim wystąpieniu, gdzie przedstawiłem, jakie działania zostały podjęte w sprawie suszy, w tej dyskusji właściwie o suszy prawie nic nie było. Dominowała retoryka wprowadzania w błąd...

    (Głos z sali: Pan premier mówił o PSL-u.)

    ...np. kłamstwa o ponoć toksycznych puszkach, które w Polsce krążą, o Ukrainie, o wszystkim, tylko nie o suszy.

    (Głos z sali: Jak nie?)

    (Głos z sali: Jak nie? To premier mówił.)

    To jest oczywiście demokratyczne prawo parlamentu. Na wiele bardzo szczegółowych pytań odpowiadałem przez wiele godzin na posiedzeniu komisji rolnictwa, wyjaśniając i rolnikom, i tym posłom, którzy chcieli słuchać, to wszystko, co w polskim rolnictwie jest ważne, to co się dzieje, to co będzie się działo. Muszę w związku z tym kilka zdań o tej suszy powiedzieć, mimo że wydaje się, że pytania nie dotyczyły suszy.

    Proszę państwa, w Polsce od wielu lat funkcjonuje system monitorowania suszy prowadzony przez Instytut Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, który na podstawie dekadowych pomiarów z mniej więcej 670 stacji metrologicznych określa klimatyczny bilans wodny, czyli mówiąc w pewnym uproszczeniu, stosunek opadów do ewapotranspiracji, a więc, jeszcze bardziej prosto mówiąc, do parowania. Na podstawie tego szacunku określa się, na których obszarach Polski mogą wystąpić zjawiska suszowe, które mogą oddziaływać na rośliny.

    Żeby oszacować, jakie są straty, bo państwo pomaga rolnikom i w tym roku również pomoże sporą kwotą, taką, jaka będzie adekwatna, i żaden z rolników nie zostanie poszkodowany i pozostawiony bez pomocy, a więc żeby dokonać określenia, jakie te straty są, trzeba przeprowadzić szacowanie w terenie. Zwyczajowo od wielu lat jest to system, który generalnie jest systemem zawodnym - chcę powiedzieć - i od przyszłego roku postaram się wprowadzić system obrazowania satelitarnego, który w sposób absolutnie obiektywny określi, jakie są sytuacje na plantacjach, jaki jest stan poszczególnych upraw.

    Natomiast korzystamy z wypracowanego od kilku lat systemu komisji powoływanych przez wojewodów na wniosek i we współpracy z gminami. W tym roku niezwłocznie po tym, kiedy zjawiska suszowe zaczęły się pojawiać, po ciepłym i mało wilgotnym maju i czerwcu, takie komisje zaczęły w gminach powstawać.

    Szczęśliwie wójtowie zrozumieli, że jest to praca na rzecz społeczności lokalnych, że powoływanie tych komisji to jest obowiązek wobec rolników, a nie ich dobra wola. Dlatego przez kolejne tygodnie tych komisji przybywało. Na dzień wczorajszy pracowało w Polsce tysiąc osiemset dziewięćdziesiąt kilka komisji.

    Szacunki na dzień wczorajszy - jeszcze niezamknięte, bo przecież te komisje jeszcze pracują i w niektórych regionach Polski ta praca będzie trwała jeszcze kilka dni - mówią, że straty dotyczą mniej więcej 1700 tys. ha, dotykają 91-92 tys. gospodarstw. Te liczby jeszcze zapewne troszkę wzrosną, bo jest to naturalne. Na to są przygotowane zarówno odpowiednie środki wsparcia dla hektarów, o które tak martwią się niektórzy posłowie, jak również to, czego oczekują rolnicy w postaci całego instrumentarium przygotowanego i funkcjonującego od wielu, wielu lat. Dlatego chciałbym, żeby dyskutować o suszy, o tych zjawiskach, a nie wchodzić w retorykę wojenną, która wynika zapewne również z tego, że ci, którzy mają ogromne zaniedbania...

    (Poseł Dorota Niedziela: Pan premier nie mówił o suszy.)

    ...w zakresie gospodarki wodnej, w zakresie melioracji, w zakresie budowania systemów irygacyjnych, trochę odwracając od siebie uwagę, pokazują innych, krzycząc: łap złodzieja!

    Proszę o przyjęcie tej informacji. (Oklaski)

    (Poseł Dorota Niedziela: Te uwagi do premiera.)


Przebieg posiedzenia