8. kadencja, 68. posiedzenie, 1. dzień (12-09-2018)
11. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej (druki nr 2792 i 2815).
Poseł Ewa Lieder:
Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Projekt przewiduje, że rozwiązania przewidziane w ustawie z dnia 5 września 2016 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń na terytorium RP zostaną zastosowane również do świeżego mięsa wieprzowego, przebadanego i wolnego od wirusa afrykańskiego pomoru świń, z gospodarstw rolnych położonych na obszarach, na których wystąpiły ogniska tego wirusa. Celem tego projektu jest ułatwienie producentom rolnym sprzedaży mięsa, które będzie musiało spełniać restrykcyjne wymagania weterynaryjne określone w przepisach. I tak jak powiedziała moja koleżanka wcześniej, to jest łagodzenie skutków, ale jedynie tylko tyle.
Nowoczesna będzie oczywiście głosowała za przyjęciem proponowanych rozwiązań, bo rolnicy czekają na te rozwiązania. Ale frustracja hodowców świń narasta z każdym dniem, o czym świadczą protesty rolników. Rolnicy skarżą się na rosnące wymagania bioasekuracji, ogromne koszty utylizacji i dramatycznie niskie ceny skupu świń w regionie dotkniętym ASF-em. Nie tylko sytuacja rolników jest dramatyczna z powodu rozprzestrzeniania się ASF-u. Również położenie pracowników niedofinansowanej Inspekcji Weterynaryjnej, których jest coraz mniej. Ich położenie jest bardzo trudne. Jako funkcjonariusze publiczni podczas wykonywania czynności urzędowych są niekiedy narażeni na utrudnianie prowadzenia działań zgodnie z obowiązującymi normami prawnymi, co nie pomaga w zwalczaniu ASF-u. To, co mówią w komisjach przedstawiciele obu grup, to, co piszą w otwartych listach, napawa grozą. Słyszymy o atakowanych werbalnie i nie tylko inspektorach weterynaryjnych, a z drugiej strony - o rolnikach, którzy tracą źródło dochodów i szansę na godne życie.
Ta ustawa w żaden sposób nie niweluje problemu, jakim jest dalsze rozprzestrzenianie się ASF-u. Nadal brakuje kompleksowego systemu walki z chorobą, za której skutki, a przede wszystkim za łagodzenie tych skutków jest odpowiedzialne państwo. Tymczasem rządzący nie przewidzieli wystarczającej pomocy z budżetu państwa. Inspekcja Weterynaryjna, która będzie musiała zapanować nad kolejnymi wymaganiami związanymi ze zmianami w prawie, musi zostać wzmocniona pod kątem finansowym i kadrowym. To mówiła już moja koleżanka, ale będziemy to powtarzać. Ci ludzie... Po prostu zwyczajnie, jeżeli nie dołożymy tam pieniędzy - musicie to państwo zrozumieć - nie będzie to działało, nie ma na to szans. Nie ma nic za darmo. Tam trzeba dołożyć konkretne pieniądze.
Tak samo jeśli chodzi o sprawę bioasekuracji - to samo nie pójdzie. Nie da się tego zamieść pod dywan i udawać, że nic się nie dzieje, że jesteśmy skazani na tę chorobę na zawsze i musimy się z tym liczyć. Nie, proszę państwa. Wystarczy po prostu skorzystać z tych wszystkich rozwiązań, które się wykorzystuje w wielu krajach. Wystarczy przestać wyważać otwarte drzwi i szukać nowych rozwiązań, skoro już są bardzo konkretne rozwiązania. Ale państwo jakoś udajecie, że ich nie ma, chcecie mieć swoje własne. Nie wiem, nie rozumiem tego. Dlaczego wreszcie nie zrozumiecie, że są po prostu potrzebne pieniądze, konkretne pieniądze?
Wprowadzenie w życie specustawy w 2016 r. nie zmniejszyło kłopotów ze skupem mięsa z zagrożonych stref. Mimo całej pracy, którą się wkłada w przebadanie mięsa, nikt nie był zainteresowany skupem mięsa ze stref zagrożonych: ani Inspekcja Weterynaryjna, ani przetwórcy, ani zakłady mięsne. Ceny mięsa wieprzowego i wyrobów mięsnych w sklepach ciągle wzrastają, zaś ceny skupu dla rolników spadają, a rozwiązania problemu na razie nie widać. Teraz również nie ma pewności, czy dzięki temu projektowi hodowcy będą mieli gdzie sprzedać świeże mięso oraz jak i czy w ogóle zadziała skup interwencyjny. 2 lata temu przy dziś nowelizowanej specustawie rolnicy czuli się oszukani. Pora zatem przestać mamić społeczeństwo pozornymi działaniami, tylko trzeba podjąć skuteczne kroki, które pomogą polskim hodowcom wieprzowiny. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia