8. kadencja, 68. posiedzenie, 1. dzień (12-09-2018)
3. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Kultury i Środków Przekazu o poselskim projekcie ustawy o ustanowieniu dnia 14 kwietnia - Świętem Państwowym - ˝Święto Chrztu Polski˝ (druki nr 1456 i 2765).
Poseł Dariusz Piontkowski:
Pani marszałek, muszę się odnieść do tego, co pani przed chwilą powiedziała. Trudno sobie wyobrazić święto państwowe, które w tym wypadku nie odnosi się do uroczystości religijnych, bo jak inaczej uczcić chrzest...
(Poseł Andrzej Halicki: Zgromadzenie episkopatu było 14, a nasze było 15.)
...władcy Polan - tylko wskazując moment, w którym on ten chrzest przyjął. W związku z tym, pani marszałek, nie da się inaczej, tylko odnosząc się do uroczystości religijnych. To jest akurat to święto, kiedy musimy wręcz odnieść się do uroczystości religijnych, bez względu na to, jaki państwo mają stosunek do wiary, do Kościoła katolickiego i czy jesteście wierzący, czy nie. To jest moment szczególny.
(Poseł Andrzej Halicki: Właśnie.)
W związku z tym...
Panie pośle, starałem się panu nie przerywać, prosiłbym o to samo.
Zgoda jest co do tego, że nie ma tak naprawdę dzisiaj jednej w 100% przyjmowanej daty, a nawet miejsca chrztu Mieszka I.
(Poseł Andrzej Halicki: Dokładnie.)
Historycy toczą o to spór tak naprawdę od kilkuset lat. Oprócz Gniezna mówi się często o Poznaniu, o Ostrowie Lednickim, mówi się także o Ratyzbonie...
(Poseł Andrzej Halicki: Nawet o Pradze.)
... o Pradze i nawet o kilku innych miejscach.
(Poseł Zbigniew Dolata: Ale było to Gniezno.)
Podobnie jest, jeśli chodzi o datę, oprócz daty dziennej trwają nawet spory, czy odbyło się to w roku 966, czy może troszkę wcześniej, czy może nawet troszkę później.
Dziś jednak wśród historyków przeważa zdecydowanie pogląd, z tych względów, o których mówił pan poseł Dolata, że odbyło się to najprawdopodobniej w Wielką Sobotę przed Świętami Wielkanocnymi 966 r. Nie wiem, czy państwo posłowie są na tyle wykształconymi i doświadczonymi mediewistami, że są w stanie zakwestionować pogląd lansowany dzisiaj przez największe sławy polskiej historiografii. Być może państwo mają jakieś tajne studia, o których my nie wiemy, gdzie uczono was nieco innej wersji historii i jesteście w stanie udowodnić, że jakaś inna data jest tutaj bardziej właściwa. Być może gdyby nie wasze dzisiejsze wystąpienia na posiedzeniu Sejmu, to nikt z nas nie kojarzyłby tej daty z okresem międzywojennym. To państwo mają swego rodzaju manię prześladowczą i odnoszą wszystko do skrajnej grupy politycznej, która dziś nie odgrywa większej roli w dziejach Polski. Podobnie zresztą było również w okresie międzywojennym, to była partia skrajna i nieodgrywająca decydującej roli w dziejach naszej państwowości. Wy na siłę próbujecie wszystko sprowadzić do faszystów, do jednego ugrupowania. Zachowujecie się tak jak skrajni lewacy w Europie, którzy wszystkich swoich przeciwników próbują utożsamić z faszystami, chociaż to nie ma nic wspólnego z rzeczywistością.
(Poseł Andrzej Halicki: Ale po co te wycieczki?)
Dzisiaj znowu zaczyniacie oskarżać posłów, którzy chcą, aby to święto ustanowić, próbujecie insynuować im, że są faszystami, że próbują odbudowywać faszyzm. Nikt z inicjatorów tejże ustawy, żaden z klubów, które poparły inicjatywę, w jakikolwiek sposób nie odnosił się do innych wydarzeń niż tylko i wyłącznie chrzest Polski. Skoro próbujecie szukać jakichś innych analogii...
(Poseł Andrzej Halicki: Dokładnie to samo robimy. Skoro poseł inicjator przyjmuje datę 15...)
...to trzeba wyraźnie tylko...
Panie pośle, starałem się panu nie przeszkadzać, podstawowa zasada kultury mówi, żeby słuchać, a potem dopiero dyskutować, panie pośle.
Ani inicjatorzy, ani zwolennicy tej ustawy w żaden sposób nie nawiązywali do jakichś innych wydarzeń historycznych. Państwo próbują na siłę budować narrację, która znowu ma skłócić Polaków, zamiast ich zjednoczyć. Gdyby szukać daty 14 kwietnia, to można znaleźć mnóstwo innych wydarzeń, które mogłyby komuś z czymś się skojarzyć, chociażby z tym, że prymas Wyszyński podpisał ugodę z władzami PRL-u, w ten sposób zapewniając funkcjonowanie Kościoła katolickiego za cenę pewnych ustępstw w okresie PRL-u. To też pewna symboliczna data. Jest mnóstwo innych wydarzeń, które miały miejsce 14 kwietnia, chociażby spalenie przez grupę rycerzy rozbójników klasztoru na Świętej Górze.
(Poseł Andrzej Halicki: Ale o tym rozmawiamy?)
Szanowny Panie! Tylko próbuję pokazać, że macie swego rodzaju manię prześladowczą, która nakłada się na normalną dyskusję na temat historii Polski i tego, jak państwo polskie dzisiaj powinno funkcjonować.
(Poseł Andrzej Halicki: Skoro poseł inicjator przyjmuje...)
Nie można sprowadzać dyskusji do waszych fobii. Na posiedzeniu komisji kultury nikt, żaden z posłów, nawet tych, którzy byli przeciwni projektowi ustawy, w ogóle nie zwrócił uwagi na datę. Przyjęto powszechnie, że jest to data przyjęta w polskiej historiografii, i nie było na ten temat żadnej dyskusji.
(Poseł Andrzej Halicki: Dzisiaj na posiedzeniu Konwentu rozmawialiśmy o tym poważnie...)
W związku z tym wasze wątpliwości dzisiaj są tylko i wyłącznie z tego powodu, że próbujecie na siłę skłócić Polaków i na siłę narzucić swoją narrację, że Polsce zagraża faszyzm. Nie potraficie uszanować najświętszych rzeczy dla Polaków, w tym takich jak początek polskiego państwa i moment, kiedy przyjmujemy chrzest. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Andrzej Halicki: Można jedno zdanie?)
Przebieg posiedzenia