8. kadencja, 68. posiedzenie, 1. dzień (12-09-2018)
6. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (druk nr 2811).
Poseł Tadeusz Cymański:
Nie zaskoczył mnie pan marszałek.
Dziękuję bardzo.
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Przypadł mi w udziale zaszczyt zaprezentowania stanowiska Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w zakresie omawianego projektu ustawy o pracowniczych planach kapitałowych.
Ten projekt, jak słyszeliśmy przed chwilą w wystąpieniu pana ministra, jest efektem, jest owocem, jest reakcją na bardzo poważny problem, próbą wyjścia naprzeciw oczekiwaniom również obywateli przede wszystkim w zakresie problemu chyba nr 1, problemu, który ciągle jest omawiany i który ciągle wraca w debacie publicznej, ale z którym zderzają się też miliony obywateli na co dzień, mianowicie chodzi o system zabezpieczenia społecznego. Mamy wszyscy świadomość, że obecny system funkcjonuje w zakresie dalece niewystarczającym i nie spełnia oczekiwań, co więcej, budzi bardzo poważne obawy co do przyszłości. Nie chodzi przy tym li tylko o niezbilansowanie się wpływów wpłat składek na ubezpieczenia społeczne ze strumieniem wypłacanych świadczeń, świadczeń, co tu dużo mówić, też powszechnie krytykowanych jako niskie. Mamy rozwarstwienia nie tylko w płacach, ale mamy też rozwarstwienie w całym systemie świadczeń emerytalnych. Ta sprawa kładzie się ogromnym cieniem. Mówi się też o bilionowych długach zakładu ubezpieczeń, o pieniądzach zdeponowanych na papierze. Ale to są ogromne zobowiązania wobec przyszłych pokoleń. Właśnie ten rząd, żeby przejść do istoty i do, moim zdaniem, głównej inspiracji, jako jeden z najważniejszych celów postawił sobie próbę zmierzenia się z tym problemem. Sztandarowy program 500+ w samym naszym zamyśle oprócz ogromnego wymiaru społecznego i pomocowego miał być i jest projektem, który miał sprzyjać przełamaniu impasu, zapobiec załamaniu czy nawet, niektórzy mówią, katastrofie demograficznej. Mamy tego owoce. Możemy się cieszyć z nich, ale nie możemy też ukrywać, że te owoce są skromne, one nie są na miarę potrzeb naszego państwa i społeczeństwa i one w dalekiej perspektywie nie przyniosą oczekiwanego zwrotu, oczekiwanej poprawy i zastępowalności pokoleń, a więc 2,14, w okresie rozrodczym populacji kobiet. To jest pewien fakt i musimy mieć tego świadomość.
Mamy również świadomość pewnych doświadczeń z obecnymi, poprzednimi próbami również stworzenia dodatkowych mechanizmów zabezpieczenia na późniejszy okres, nieładnie mówi się: na starość. Te programy nie spotkały się z oczekiwanym zainteresowaniem i na dzień dzisiejszy mówimy może nie o śladowym, ale marginalnym zaangażowaniu, dlatego obecny rząd postanowił wyjść z inicjatywą, której ucieleśnieniem, zmaterializowaniem jest właśnie ten projekt ustawy o pracowniczych planach kapitałowych.
Słyszeliśmy to przed chwilą. Mamy świadomość, że 3/4 Polaków praktycznie nie odkłada na starość. Tak mamy w materiałach, w analizach. Jest bardzo mała grupa osób, szacowana na kilkanaście procent, które zarabiają tyle, że w ocenie ekspertów mogłyby odkładać, ale tego też nie czynią. Stąd bardzo istotnym elementem, kto wie, czy nie kluczowym, w tym projekcie jest pewnego rodzaju zachęta, zachęta nie propagandowa, tylko konkretna i materialna. Ona się łączy niestety - bo takie echa w debacie publicznej słyszymy - z koniecznością pewnego dofinansowania nie tylko ze strony samych zainteresowanych, czyli pracowników, ale również drugiej strony, czyli pracodawców. Wiadomo, mamy bardzo dobry okres w gospodarce, koniunkturę, mamy dobrą sytuację na rynku pracy, ale perspektywa trwałego - trzeba to podkreślić - obciążenia pracodawców nikomu się nie uśmiecha, tym bardziej że 1 stycznia 2019 r. wchodzi bardzo ważny program, program, który jest oczekiwany z punktu widzenia finansów publicznych i projektów społecznych, program zniesienia limitu 30-krotności prognozowanej wielkości średniej płacy w oskładkowaniu osób pracujących. Jeżeli chodzi o te dwa projekty, ten, który omawiamy, i ten, o którym teraz wspomniałem, to w debacie publicznej, w dyskusji i w pytaniach są oczekiwania, żeby rozstrzygnąć wątpliwości i spory, co będzie się działo w przyszłości, i są one adresowane głównie do rządu i większości parlamentarnej, parlamentu. Te dwa projekty łączy jedna kwestia. W obu tych przypadkach to pracodawca, to przedsiębiorca musi dołożyć właściwie adekwatnie do wielkości, którą będzie płacił w tym przypadku pracownik. Ba, w przypadku 30-krotności, a więc chodzi o projekt oskładkowania, mówimy o kwocie 7 mld brutto dla ZUS-u, z tego aż 5 mld po stronie pracodawców. A więc dla nas, aczkolwiek ważne są obie strony tej dyskusji, nie ulega wątpliwości, że zawsze bohaterem, tak uważam, podmiotem kluczowym jest obywatel, jest ten słabszy w zetknięciu, w sporze na rynku pracy. To dla niego ten projekt ustawy ustanawia zachętę powitalną, a później premię coroczną z Funduszu Pracy. I jest to odpowiedź, uważam, bardzo dobra. A wątpliwości, które się tu pojawiają, niebłahe, formułowane przez różne środowiska, m.in. związki zawodowe, one nie uchodzą naszej uwadze. Pan minister się ze mną zgodzi, że one są sygnalizowane, one są przyjmowane i w toku prac nad tą ustawą. Uprzedzając już następne wystąpienia i pytania, również głosy krytyczne, chcę powiedzieć, że bezpieczeństwo tych wkładów, szczegółowe zapisy dotyczące zawierania umów, umów o zarządzanie i umów o prowadzenie...
W tej ustawie widać również wspaniałą rzecz, mianowicie wnioski wyciągnięte z błędów przeszłości. Pamiętamy - patrzę na panią Ewę Tomaszewską - otwarte fundusze emerytalne, jak ogromne były haracze za prowadzenie tych projektów. Tutaj już widzimy nadzór, kontrolę i opiekę państwa, jeśli chodzi o to, aby nie dochodziło do tych nadużyć. Czy możemy zagwarantować, że będzie idealnie? Nie, ale możemy zrobić bardzo wiele, wierzę w to głęboko, w toku prac parlamentarnych, aby ta ustawa była jak najlepsza, jak najbardziej bezpieczna albo, jak ktoś powie, najmniej niebezpieczna. Bez wątpienia jest to wyciągnięta ręka, jest to pewien projekt, pewna propozycja, żeby zwiększyć bezpieczeństwo milionów ludzi w starszym wieku. Nie wiemy, jaka będzie przyszłość, ale twardo analizujemy dzisiejszy dzień, prognozy, perspektywy i ta ustawa jest dla pracowników bardzo intersująca i bardzo pozytywna.
Jest kwestia, sprawa bardzo ważna, też sygnalizowana w dyskusji. W krótkich słowach, bo trudno przy bardzo obszernym projekcie w ciągu 5 minut odnieść się do wszystkiego, chcę powiedzieć, że jest problem tych najsłabszych, najmniej zarabiających ludzi. Dla nich odłożenie nawet skromnej kwoty jest problemem. Musimy mieć tego świadomość. Byłoby bardzo bolesne i przykre, gdyby ci pracownicy rezygnowali, bo ich sytuacja życiowa, nie chcę tego rozwijać, na to nie pozwala. To jest temat do dyskusji, musimy się nad tym zastanowić.
Chcę podziękować również... To nie jest może doskonałe rozwiązanie, ale w tej ustawie wprowadzono zapis Kodeksu karnego, który ma zapobiec rzeczywistym albo domniemanym naciskom, które zawsze towarzyszyły sytuacji na rynku pracy, kiedy jednym mrugnięciem oka pracodawca da do zrozumienia, że nie życzy sobie, żeby pracownik korzystał z tych zapisów i wyciągał rękę po te 2% czy 4%, licząc z dopłatą dodatkową. Ktoś może się z tego śmiać, powie, że to jest takie sobie, ale myślę, że nawet nieporadne próby obrony obywateli zasługują na najwyższy szacunek przy bezczynności, lekceważeniu, a takie sytuacje miały miejsce przez całe lata w naszej ojczyźnie. To podkreślam z całą mocą, bo trzeba mieć odwagę i przeciwstawić się cwaniactwu, pazerności i krzywdzie ludzkiej, bo ona też może, nawet przy okazji takiej dobrej ustawy, się pojawić.
(Poseł Krystyna Skowrońska: Ale gdzie są posłowie, żeby była ta dobra?)
W toku prac, pani przewodnicząca. W tej chwili trwa bardzo wiele posiedzeń komisji. Żeby nasi młodzi goście się nie gorszyli, powiem, że trwają prace i pusta sala, niestety często spotykana, wcale nie jest dowodem, nie świadczy, że posłowie sobie w pokojach albo (Dzwonek) na bankietach leżą do góry brzuchem.
(Poseł Grzegorz Długi: Niechby głowa nie była pusta.)
W takich dziwnych okolicznościach jestem zmuszony kończyć. Konkludując, ta dobra, wymagająca jeszcze wielkiej pracy...
Wicemarszałek Stanisław Tyszka:
Dziękuję panu posłowi.
Poseł Tadeusz Cymański:
...i konsultacji, zapraszam opozycję, ustawa zasługuje na poparcie.
Wicemarszałek Stanisław Tyszka:
Panie pośle, dziękuję panu bardzo.
Poseł Tadeusz Cymański:
Mój klub tę ustawę poprze.
Panie marszałku, dziękuję bardzo. (Oklaski)
(Poseł Elżbieta Radziszewska: Będziemy mieć dobre propozycje...)
Przebieg posiedzenia