8. kadencja, 68. posiedzenie, 1. dzień (12-09-2018)

6. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (druk nr 2811).

Poseł Izabela Leszczyna:

    Pan poseł notatki tu zostawił. Panie pośle, ja nie chcę z nich korzystać.

    (Poseł Grzegorz Długi: To trzeba zabrać do analizy.)

    (Poseł Tadeusz Cymański: A może jednak? Może jednak skuszę?)

    Zapewniam posła, że nie.

    (Poseł Tadeusz Cymański: To by było to właśnie.)

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: Pan uważa, bo karę dostanie.)

    Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Panie Ministrze! Szanowni Nasi Goście! O emeryturach Polaków, a więc o życiu milionów seniorów, PiS chciał dyskutować 5 minut. 5 minut to jest czas (Oklaski), który marszałek Kuchciński przeznaczył klubom opozycyjnym...

    (Głos z sali: Wystarczy.)

    ...na dyskusję o miliardach złotych wyjętych wprost z kieszeni pracownika i kieszeni pracodawcy. Dopiero protest Platformy Obywatelskiej poparty przez inne kluby podczas Konwentu Seniorów spowodował, że mamy 10 minut.

    Co więcej, PiS chce ten skomplikowany system funduszy zdefiniowanej daty wprowadzić za 3 miesiące. Pracownicy kompletnie nie wiedzą, o co chodzi. Nawet nie wiedzą, że dzisiaj debatujemy tutaj nad pomysłem, żeby odkładali na swoją emeryturę. Za 3 miesiące ten system ma wejść na rynek kapitałowy. Na rynek kapitałowy mają popłynąć najpierw miliony, potem miliardy - na rynek, który jest do tego kompletnie nieprzygotowany, który w ogóle nie jest na to gotowy, mało tego, na rynek, który przecież przeżywa bardzo poważny kryzys. Dość powiedzieć, ze Altus TFI to jedyne towarzystwo, jedyny fundusz, który spełnia wymogi kapitałowe, jakie stawia przed funduszami ta ustawa.

    Mam pytanie do pana ministra, a może raczej do premiera Morawieckiego, bo on jest beneficjentem sponsoringu GetBacku.

    (Poseł Grzegorz Długi: Właśnie, właśnie.)

    Czy to ten Altus, który dzisiaj przeżywa ogromne kłopoty, bo jego założyciel został aresztowany w związku z aferą GetBacku? To tam chcecie skierować pieniądze przyszłych emerytów? (Oklaski)

    (Głos z sali: Skandal.)

    Jak pracownicy i pracodawcy mają powierzyć swoje prywatne pieniądze instytucjom, nad którymi nadzór kompletnie nie potrafi panować? Nadzór nad rynkiem finansowym, za który od 3 lat odpowiada PiS, nie potrafił ochronić tysięcy Polaków, tysięcy prywatnych inwestorów przed ogromną stratą, przed oszustwem GetBacku. Ludzie stracili 2,5 mld zł na rynku finansowym. (Oklaski) A co zrobiła Giełda Papierów Wartościowych, na którą część z tych pieniędzy ma popłynąć? Tuż przed upadkiem GetBacku wręczyła mu nagrodę. Brawo, panie pośle, naprawdę. Jestem wzruszona tym, że pan poseł tak chętnie popiera projekt przygotowany przez rząd.

    W przypadku oszczędności emerytalnych bezpieczeństwo inwestowania jest pierwszoplanowe, kluczowe i najważniejsze. Bezpieczeństwo inwestowania. (Oklaski) Tymczasem w projekcie nie ma żadnych gwarancji dla przyszłego emeryta. Wypomniał wam to nawet rekomendowany przez was prezes Narodowego Banku Polskiego. I PiS dzisiaj w te 5 czy 10 minut chce zamknąć dyskusję, przepchnąć później projekt przez komisję, bo już na październik zaplanowane jest drugie czytanie i oczywiście głosowanie. To znaczy, że całe to długoterminowe oszczędzanie emerytalne, niezwykle potrzebne i ważne, o którym tak ładnie mówił tutaj pan poseł Cymański, jest, panie pośle, tak samo wiarygodne w waszym wykonaniu jak ten 1 mln polskich samochodów elektrycznych, co to już niebawem mają jeździć po polskich drogach. Nie pozwolimy tak oszukać emerytów.

    To teraz jeszcze zastanówmy się, szanowni państwo, dlaczego PiS chce to zrobić tak szybko. Otóż odpowiedzi są dwie. Jedna jest taka, że na paskach, które listonosz przynosi emerytom, zobaczyli, że skazali Polaków na głodowe emerytury. Dlatego prezes Kaczyński przed wyborami obiecał 500+ dla emerytów. Ale oni przecież rozumieją, że to jednak sprawy nie załatwi. Jednorazowa propozycja korupcyjna dla wyborców nie rozwiąże problemu głodowych emerytur Polaków.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Na 3 lata.)

    Z raportu OECD wynika, że polski pracownik pierwszą emeryturę w 2017 r. dostał taką, że stanowiła ona ponad 38% jego ostatniej pensji. To najgorszy wynik we wszystkich badanych krajach OECD. Średnia to 63%. Polscy emeryci będą w coraz gorszej sytuacji ze względu na skutki obniżenia wieku emerytalnego. Będziemy mieli najmłodszych emerytów w Europie, za to z najniższymi emeryturami. A dzisiaj opowiadacie im bajki z krainy mchu i paproci, że jak zainwestują w Centralny Port Komunikacyjny, to na starość będą opływać w dostatki.

    I tu dochodzimy do drugiego ważnego powodu, dla którego nad ustawą trzeba szybko procedować. Dzisiaj PiS już wie, że w kraju chaosu prawnego, w kraju partyjnych sądów i niestabilnego otoczenia gospodarczego inwestorzy prywatni pochowali się ze swoimi pieniędzmi po kątach. I właściwie to mają rację. Żaden prywatny inwestor nie rozpocznie inwestycji, jeśli obawia się, że za chwilę PiS zmieni zasady gry.

    Panie Ministrze! Jak pan myśli, dlaczego prywatni inwestorzy nie biją się o realizację projektów strategii na rzecz nieodpowiedzialnego rozwoju, dlaczego nie chcą finansować pomysłów wizjonerów z PiS-u? Przecież musicie szukać na to jakiejś odpowiedzi. Jest jeszcze gorzej. Ci inwestorzy nie chcą nawet finansować swoich dobrych pomysłów, bo właśnie boją się, że w czasie inwestycji okaże się, że podatek jest inny, jakieś rozwiązanie jest inne i że w ogóle inwestycja musi skończyć się plajtą. To jest podstawowy powód, dla którego potrzebujecie pieniędzy pracowników i pracodawców jak kania dżdżu. Inwestycje, zamiast się rozwijać, zwijają się. Miało być 25%, od nas dostaliście inwestycje na poziomie 20% PKB, w czasie waszych 3 lat zwinęły się one do prawie 16%.

    Tą ustawą oszukujecie i pracownika, i pracodawcę, i podatnika w ogóle. Pracownika oszukujecie, gdy mówicie mu, że oszczędności emerytalne są najważniejsze dla osób ubogich i że to ci najubożsi mają właśnie odkładać, ale przecież wiecie, że często ten najuboższy nie wypracuje nawet emerytury minimalnej i państwo musi mu tak czy siak dołożyć, nawet jak on nie odłoży przez całe swoje życie prywatnego grosza. Co więcej, jak ci ludzie mają odkładać, jak ta pierwsza grupa kwintylowa, czyli te 20% najuboższych polskich gospodarstw, wydaje więcej, niż zarabia? To z czego mają odłożyć te pieniądze?

    Pracodawcę oszukujecie, gdy mówicie: pracodawco, ty dorzuć część, ale my, czyli państwo, z budżetu też coś dorzucimy. A z czego państwo dorzuci? Z Funduszu Pracy. A kto przekazuje pieniądze do Funduszu Pracy?

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: Pracodawca.)

    93% pieniędzy w Funduszu Pracy to są pieniądze pracodawcy. A więc dwa razy chcecie tego pracodawcę obłupić?

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: A co, jak się rynek pracy popsuje?)

    Nie rozumiecie jeszcze jednego. Fundusz Pracy to jest fundusz, z którego ma korzystać pracownik i pracodawca, jak zaczyna źle się dziać w gospodarce. Wy naprawdę myślicie, że nie ma cyklu koniunkturalnego, że lato konika polnego będzie trwało wiecznie? (Oklaski) Skąd pracodawcy będą brali pieniądze, jak przyjdzie kolejny kryzys?

    I wreszcie oszukujecie podatnika, bo mówicie: dług nie wzrośnie. Mało tego, prezes Borys wypowiedział nawet takie zdanie, że będzie odwrotnie, że będą akumulowały się realne oszczędności krajowe. Jak on to wyliczył? Dzisiaj mamy 25-30 mld deficytu. Co roku brakuje nam tyle pieniędzy, żeby spiął się budżet. Do tego musimy dorzucić parę miliardów do tego systemu. To deficyt będzie większy i dług będzie większy. Będą oszczędności ujemne, chyba że o takich myślał prezes Borys, ale myślę, że nie.

    (Poseł Grzegorz Długi: To są te plusy ujemne.)

    I na koniec powiedzcie, mam nadzieję, że pan minister odniesie się do tego. Skoro program w ocenie rządu jest tak dobry, to dlaczego największy pracodawca, rząd, nie obejmuje nim swoich pracowników? Cała sfera budżetowa, wszyscy polscy nauczyciele nie zasługują na ten dobrobyt na emeryturze? (Oklaski)Dlaczego chcecie ich wprowadzić do tego systemu dopiero w roku 2021?

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Bo kasy nie mają.)

    Kiedy kłamiecie? Czy wtedy, kiedy mówicie, że budżet jest w dobrej sytuacji? Jak jest w dobrej sytuacji, to niech ten pracodawca płaci za tych ludzi. (Oklaski) Chcecie to zrzucić na kolejny rząd, jak już nie będziecie odpowiedzialni za finanse publiczne? Czy może ten pracodawca, rząd uważa, że to jest w ogóle zły pomysł?

    Ten projekt właściwie w ogóle nie zasługuje na to, aby nad nim dyskutować, ale chodzi o system emerytalny, oszczędności emerytalne, dlatego podyskutujmy o tym podczas prac w komisji. Z pewnością Platforma Obywatelska nie poprze tego projektu. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia