8. kadencja, 68. posiedzenie, 2. dzień (13-09-2018)
17. punkt porządku dziennego:
Informacja dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Rzeczypospolitej Polskiej w pracach Unii Europejskiej w okresie styczeń-czerwiec 2018 r. (przewodnictwo Bułgarii w Radzie Unii Europejskiej) (druk nr 2728) wraz ze stanowiskiem Komisji do Spraw Unii Europejskiej (druk nr 2730).
Poseł Agnieszka Pomaska:
Bardzo dziękuję.
Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie i Panowie Posłowie! Panie ministrze, przypomnę, że oceniamy dziś pracę i aktywność polskiego rządu w pracach Unii Europejskiej. Nie tylko to, co działo się na forum unijnym, ale przede wszystkim polskie zaangażowanie i zaangażowanie polskiego rządu w te prace. I niestety dla Polski ocena pracy rządu premiera Morawieckiego wypada po prostu fatalnie. W trakcie prezydencji bułgarskiej zwłaszcza dwa tematy powinny być przedmiotem szczególnego zainteresowania Wysokiej Izby.
Po pierwsze, sprawa uruchomienia art. 7 traktatu o Unii Europejskiej wobec Polski. Chcę przypomnieć, że art. 7 mówi o szacunku dla ludzkiej godności, wolności, demokracji, równości, poszanowania praworządności, praw człowieka oraz praw mniejszości. Odrębną kwestią jest to, czy jakiekolwiek sankcje dla Polski zostaną wprowadzone i czy Polskę dotkną. Mam nadzieję, że tak się nie stanie, ale problem polega na tym, że szkoda już się dokonała. Rząd PiS zniszczył reputację Polski, zniszczył pozycję Polski i jej moc sprawczą w Europie. I to jest szkoda nieodwracalna, to jest szkoda, którą kolejne rządy będą musiały po prostu naprawiać. I to jest odpowiedzialność właśnie obecnego rządu.
Pan, panie ministrze, jako sprawny dyplomata bardzo dobrze zdaje sobie sprawę z tego, że w Unii Europejskiej ścierają się interesy poszczególnych państw członkowskich. I o te interesy najskuteczniej zabiegają te państwa, do których ma się po prostu zaufanie, z którymi chce się prowadzić dialog, z którymi chce się w końcu zawierać kompromisy. Panie ministrze, nie wiem, co pan myśli o słowach pana prezydenta Dudy o wyimaginowanej wspólnocie, ale wiem, co o wspólnocie europejskiej myślą Polacy. 77% naszych rodaków uważa, że obecność Polski w Unii Europejskiej umacnia naszą niepodległość. Narracja PiS o tym, że Unia za bardzo wtrąca się w polskie sprawy, nie znajduje poparcia w społeczeństwie.
Panie ministrze, zanim przejdę do drugiej sprawy, do kwestii budżetu obywatelskiego, wrócę jeszcze do kwestii zaufania. Dziś polskiemu rządowi po prostu się nie ufa. I chodzi o - chcę to podkreślić - polski rząd, a nie o Polskę jako taką. Inną sprawą jest polskie społeczeństwo, a inną sprawą jest to, co robi polski rząd. Przyczyną tego nie jest tylko fakt, że zniszczyliście niezależne sądownictwo w Polsce, że prokuratorzy działają na polityczne zamówienie partii rządzącej, że Polacy nie mają gwarancji rzetelnego rozstrzygania ich spraw przez prokuraturę czy sądy. Również sama działalność premiera Morawieckiego w Brukseli ma wpływ na reputację Polski. Bo czym innym, panie ministrze, była biała księga. W dokumencie, który dzisiaj pan prezentuje, bardzo mało jest o tym i pan o tym nawet nie wspomniał.
Premier Morawiecki mówił, że biała księga wyjaśni, czym jest tzw. reforma sądownictwa w Polsce. A co się stało? Kłopot polega na tym, że efekt był dokładnie odwrotny do zamierzonego. Okazało się, że biała księga jest pełna kłamstw, niedomówień, i to wywołało odwrotny efekt, to rozsierdziło państwa członkowskie. Takie kraje jak Niemcy, Francja, Dania, Holandia i Hiszpania wprost mówiły o tym, że biała księga po prostu zawiera informacje nieprawdziwe, i efekt, podkreślam, był dokładnie odwrotny. Fakt, panie ministrze - o czym mówiłam - że pan dzisiaj o tym nie mówi, jest chyba najlepszym dowodem na to, że misja premiera Morawieckiego w Brukseli i prezentacja białej księgi po prostu zakończyła się totalną klapą i totalną kompromitacją. Dzisiaj już się o tej białej księdze nie mówi, więc prosiłabym pana ministra o to, żeby może odpowiedział na pytanie, co z tą białą księgą się stało i jaki był jej ostateczny efekt.
I druga sprawa, czyli budżet unijny. Kształt i wielkość budżetu unijnego to nie jest problem Brukseli czy naszych relacji z Komisją Europejską. To problem relacji, i o tym pan dobrze wie, pomiędzy państwami członkowskimi. Proszę sobie przypomnieć, jak wyglądały negocjacje budżetowe, kiedy negocjowaliśmy poprzedni budżet unijny, kiedy premier Donald Tusk gromadził wokół siebie 16 państw, przyjaciół spójności. Gdzie jest dzisiaj Polska jako lider tych 16 państw? Dlaczego nikt o tym nie słyszy i nie mówi? Panie ministrze, w ten sposób nie da się budżetu negocjować, a na pewno nic dobrego dla Polski w ten sposób nie wynegocjujemy.
Panie Ministrze! Polsce dziś nikt nie ufa i na końcu stracą na tym Polacy i ci, którzy są beneficjentami naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Nikt nie będzie przecież współpracował z premierem, który regularnie jest po prostu przyłapywany na kłamstwie, czy w Brukseli, czy w Polsce. To nie jest tak, że jesteśmy bezludną, przepraszam, ludną wyspą, do której nikt nie dociera, tylko jest tak, że wszystko to, co dzieje się u nas, dociera za granicę i przez pryzmat tego, co się u nas dzieje, też jesteśmy za granicą oceniani przez naszych partnerów, którzy na końcu decydują, także współdecydują o polskich sprawach.
Panie Ministrze! Z przyjęcia takiej postawy polskiego rządu, rządu PiS, jak ta prezentowana przez pół roku prezydencji bułgarskiej, nic dobrego nie wyniknie, że brak współpracy z naszej strony, brak gotowości do rozmów może zakończyć się tylko porażką. I z tego prędzej czy później Polacy was rozliczą. Przypomnę: 77% Polaków uważa, że polskiej niepodległości, niezależności, niezawisłości broni właśnie nasze członkostwo w Unii Europejskiej. Proszę o tym pamiętać, bo bardzo często powołujecie się na opinię społeczną, na to, że zostaliście wybrani. W takim razie zwróćcie dzisiaj uwagę na te 77% Polaków, którzy mówią, że obecność Polski w Unii Europejskiej to jest też gwarancja polskiego sukcesu. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia