8. kadencja, 68. posiedzenie, 2. dzień (13-09-2018)
15. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o urzędzie Ministra Obrony Narodowej oraz ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 2786).
Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak:
Bardzo dziękuję.
Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! Mam zaszczyt przedstawić w imieniu rządu Rzeczypospolitej Polskiej projekt ustawy o zmianie ustawy o urzędzie Ministra Obrony Narodowej oraz ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczypospolitej Polskiej.
Ten projekt powszechnie nazywany jest małą reformą SKiD-u, czyli małą reformą systemu kierowania i dowodzenia w Wojsku Polskim. Dlaczego małą? Dlatego że jest to pierwszy etap naszych działań związanych z uporządkowaniem sytuacji, jeżeli chodzi o dowodzenie w Wojsku Polskim. Kolejna faza dotyczyła będzie projektu, który przywróci dowództwa rodzajów Sił Zbrojnych, który ostatecznie uporządkuje sytuację.
Dlaczego zdecydowaliśmy się na etapy w zmianie dotyczącej systemu kierowania i dowodzenia? Żeby śledzić ten proces, żeby ten proces pozostawał pod kontrolą i żeby uzyskać w jak najkrótszym czasie zadowalający efekt, dlatego że duża reforma systemu kierowania i dowodzenia zajmie z całą pewnością dużo więcej czasu, a żyjemy w sytuacji, w której musimy być świadomi zagrożeń, jakie czyhają na naszą ojczyznę. W związku z tym musimy reagować szybko i sprawnie.
Proszę państwa, zacznę od odwołania do łacińskiej maksymy: si vis pacem, para bellum - chcesz pokoju, szykuj się do wojny. To niewątpliwie maksyma oddająca zadania i cele, jakie przede mną stoją jako ministrem obrony narodowej. My chcemy pokoju, ale żeby uzyskać pokój, żeby utrzymać pokój, Wojsko Polskie musi być, po pierwsze, liczniejsze, po drugie, musi być wyposażone w nowoczesny sprzęt i, po trzecie, musi być silniej osadzone w strukturach Sojuszu Północnoatlantyckiego. I te trzy projekty, te trzy cele realizujemy.
Po pierwsze, Wojsko Polskie musi być liczniejsze, w związku z tym organizujemy proces zwiększania jednostek Wojska Polskiego. Ten proces dotyczy m.in. powołania nowego związku taktycznego Wojska Polskiego, tzn. nowej dywizji. Została powołana 18. dywizja Wojska Polskiego, jest ona zlokalizowana na wschód od Wisły, dowództwo tej dywizji mieści się w Siedlcach. Powołałem również dowódcę dywizji, to jest dowódca doświadczony, to jest oficer, który przez ostatnie lata dowodził 15. Giżycką Brygadą Zmechanizowaną, a więc wojskami na co dzień współpracującymi w ramach eFP z siłami sojuszniczymi NATO, a szczególnie z Armią Stanów Zjednoczonych. To jest proces - zwiększanie liczebne Wojska Polskiego.
Po drugie, Wojsko Polskie musi być wyposażone w nowoczesny sprzęt, w związku z tym podpisałem w marcu tego roku umowę z naszym amerykańskim partnerem w sprawie wyposażenia Wojska Polskiego w rakiety Patriot. To jest rzeczywiście najnowocześniejszy sprzęt, to jest zmiana dogłębna, jeżeli chodzi o możliwości obronne Wojska Polskiego. Negocjacje co do realizacji kolejnych programów trwają, a więc to jest proces, w ramach którego sukcesywnie wymieniamy sprzęt z postsowieckiego na najnowocześniejszy sprzęt, na sprzęt kompatybilny ze sprzętem, którym posługują się wojska sojusznicze, na sprzęt, który daje gwarancję zdolności obronnych naszego kraju.
I trzeci element - silniejsze osadzenie Polski w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego. Służą temu podjęte decyzje, realizowane decyzje związane ze szczytem NATO z lipca 2016 r., a więc obecność w Polsce wojsk sojuszniczych, wojsk amerykańskich, wojsk brytyjskich, wojsk rumuńskich i chorwackich, ale także aktywność Wojska Polskiego. Jak państwo wiecie, Wojsko Polskie stacjonuje na Łotwie, Wojsko Polskie stacjonuje w Rumunii. Jesteśmy aktywni również, jeżeli chodzi o kontyngent w Afganistanie, kontyngent w Iraku, kontyngent w Kosowie - to są kontyngenty wojsk natowskich, ale także w ramach działań Unii Europejskiej - Wojsko Polskie jest w Bośni i Hercegowinie, Wojsko Polskie jest na Morzu Śródziemnym, to jest ostatnia misja unijna, w której też bierzemy udział, a więc jesteśmy aktywni. W ten sposób budujemy pozycję naszego kraju w ramach Sojuszu Północnoatlantyckiego i w ramach Unii Europejskiej, w ten sposób okazujemy naszą solidarność, ale w ten sposób także Wojsko Polskie zdobywa umiejętności, ćwiczy razem z wojskami sojuszniczymi, poznaje dokładnie procedury związane z codziennym funkcjonowaniem wojsk sojuszniczych, a więc ten proces niewątpliwie jest bardzo wartościowy dla zdolności obronnych Wojska Polskiego.
Proszę państwa, i to, co jest przedmiotem projektu, a więc zmiana systemu dowodzenia. Tu naprawiamy błąd, jaki został popełniony poprzez wprowadzenie obecnego systemu dowodzenia z dniem 1 stycznia 2014 r., systemu nieprzejrzystego, systemu, który wzbudza, no, takie niemiłe zainteresowanie naszych sojuszników, gdyż nasi sojusznicy pytają, z kim mają rozmawiać, jeżeli chodzi o ćwiczenia np. wojskowe - z jednym dowództwem, bo jedno dowództwo organizuje określone ćwiczenia, czy z innym dowództwem, bo inne dowództwo organizuje określone ćwiczenia. To nie ma sensu, proszę państwa, to nie ma sensu. W wojsku, w każdym wojsku, powinna być hierarchia dowodzenia, powinny być jasno sprecyzowane reguły, które dotyczą reakcji w sytuacji kryzysowej. W związku z tym przedłożenie, które mam zaszczyt państwu zaproponować, sytuuje jako pierwszego żołnierza Rzeczypospolitej Polskiej szefa Sztabu Generalnego. To jemu będą podlegać dowódcy, zarówno dowódca generalny rodzajów Sił Zbrojnych, jak i dowódca operacyjny Sił Zbrojnych. Również w ramach tej zmiany przyporządkowujemy Inspektorat Wsparcia pod nadzór szefa Sztabu Generalnego. To są działania, które wynikają z oceny sytuacji, które wynikają z obserwacji, które wynikają z wyciągania wniosków wobec sytuacji, jaka ma dziś miejsce.
Chciałbym podkreślić, że ważne jest to, żeby Wojsko Polskie było gotowe do odparcia agresji, jeżeli taka miałaby nastąpić. A że żyjemy w czasach niespokojnych, odwołam się do słów, znanych słów, ale myślę, że warto je przypomnieć również dziś. Śp. prezydent Lech Kaczyński w Tbilisi w 2008 r. po ataku rosyjskim na Gruzję powiedział: Dziś Gruzja, jutro Ukraina, potem państwa nadbałtyckie, a potem Polska. Sytuacja geopolityczna zmieniła się w 2016 r., dlatego że wtedy decyzje podjęte podczas szczytu NATO wprowadziły zmianę polegającą na stacjonowaniu - mówiłem o tym przed chwilą - wojsk sojuszniczych w Polsce i wojsk polskich również w państwach sojuszniczych. Ale przypomnę, że w 2008 r. ówcześnie rządzący bagatelizowali te słowa, mówili o tym, że Rosja jest odpowiedzialnym partnerem, że można polegać na tym, co głoszą przywódcy rosyjscy, a przede wszystkim jeden przywódca rosyjski, który wciąż jest przy władzy, wówczas też był przy władzy. Nawet nie zweryfikowali swych ocen po tragedii smoleńskiej, ciągle mówili to samo. Przyszedł rok 2014, napaść Rosji na Ukrainę, zajęcie Krymu. Na szczęście w Polsce zmieniła się w 2015 r. władza. Rząd Prawa i Sprawiedliwości, rząd pana premiera Mateusza Morawieckiego stawia sobie za cel zapewnienie bezpieczeństwa Polsce. Stąd, tak jak powiedziałem, realizacja tych trzech punktów i stąd zmiana polegająca na wprowadzeniu przejrzystego systemu dowodzenia w Wojsku Polskim.
Zakończę przywołaniem słów Napoleona. Otóż Napoleon powiedział, że na wojnie ten wygrywa, kto najmniej błędów popełnia. My oto korygujemy błąd popełniony w 2014 r.
Wysoka Izbo! Zwracam się do państwa z wnioskiem o przyjęcie przedłożenia rządowego. Bardzo dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia