8. kadencja, 69. posiedzenie, 1. dzień (02-10-2018)

17. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo oświatowe i ustawy o systemie oświaty oraz innych ustaw (druk nr 2861).

Poseł Elżbieta Gapińska:

    Bardzo dziękuję, panie marszałku.

    Żałuję bardzo, że opuścił nas pan premier, ponieważ pan premier rzeczywiście nie działał, nie pracował w komisji edukacji i może nie do końca wie, jak wyglądało szkolnictwo zawodowe w Polsce po 2012 r. Ale pani minister Zalewska, która też wprawdzie w poprzedniej kadencji w tej komisji nie pracowała, powinna to wiedzieć. Na pewno wie to natomiast pani minister Machałek, z którą miałam przyjemność pracować w ubiegłej kadencji. Dlatego odniosę się króciutko do państwa stwierdzeń, które znalazły się w tych zapisach.

    Po pierwsze, państwo mówicie, że celem zmian jest rozwiązanie problemu niedostosowania kształcenia zawodowego do potrzeb rynku pracy, co rodzi trudności dla pracodawców, ale też dla absolwentów szkół związane ze znalezieniem miejsca zatrudnienia. Szybki rozwój powoduje, że jest zapotrzebowanie na inne zawody niż jeszcze kilka lat temu. Z tym się absolutnie zgadzamy i nie polemizujemy.

    Mamy jednak bardzo poważne zastrzeżenia co do uzasadnienia przedłożonego projektu zmian w Prawie oświatowym. Czytamy, cytuję: Głównym celem zmian wprowadzanych projektowaną ustawą jest odbudowa prestiżu kształcenia zawodowego w Polsce. Chciałabym państwu przypomnieć, że rząd Platformy Obywatelskiej i PSL-u w 2012 r. podjął decyzję o odbudowie szkolnictwa zawodowego w Polsce. Zaczęło się to w roku 2008 od ˝szkoły zawodowej pozytywnego wyboru˝. Posługuję się tutaj tytułem projektu wspierającego systemowe zmiany w szkolnictwie zawodowym, a finansowanego ze źródeł europejskich. Potem od roku 2012 mówiliśmy o szkole zawodowej - uwaga - jako o szkole pozytywnego wyboru. Nastąpiło to wtedy, gdy po kilkunastu latach chudych kształcenie zawodowe odzyskało pozycję w polityce edukacyjnej. Znalazło to odzwierciedlenie w ustawie o systemie oświaty wprowadzonej w życie 1 września 2012 r. Co się w tej ustawie znajduje? W proponowanych tam zapisach znajduje się informacja o tym, że pozaszkolne formy nauki zawodu prowadzą różne instytucje, które tu są wymienione, ale także są one realizowane u pracodawców, u których jest realizowane przygotowanie zawodowe.

    Państwo niczego nowego nie wprowadziliście. Państwa nowelizacja nie jest niczym nowym, no może poza nazewnictwem. Uwagę na to zwróciło Forum Związków Zawodowych w swojej opinii dotyczącej projektu, w której, cytuję, mówi tak: Do tej pory używaliśmy pojęć typu ˝kształcenie zawodowe˝, ˝szkolnictwo zawodowe˝. Teraz państwo zmieniliście to na ˝szkolnictwo branżowe˝. Nowe szkolnictwo branżowe to jest tylko zmiana pojęciowa.

    Tak uważa Forum Związków Zawodowych i tak uważa wiele osób. Zmiana ta wprowadza tylko zamieszanie terminologiczne, jest jedynie zabiegiem PR-owskim. Dodają także, że zmiana nazwy ˝zasadnicza szkoła zawodowa˝ na ˝branżowa szkoła zawodowa˝ wcale nie spowodowała zwiększonego naboru uczniów do tego typu szkół. Partnerzy społeczni zwracają także uwagę, że proponowana zmiana powinna uwzględniać fakt, że podstawy programowe kształcenia w zawodach zawierają informacje o sprzęcie niezbędnym do realizacji kształcenia w zawodzie, a dyrektorzy szkół mówią o tym, że mają problemy finansowe niepozwalające na zakup tego sprzętu, dlatego ta zmiana powinna mieć odzwierciedlenie w subwencji oświatowej.

    Chciałabym wobec tego zapytać, czy są na to przeznaczone środki, czy znowu jednostki samorządu terytorialnego będą je musiały znaleźć w swoich budżetach tak jak w przypadku reformy edukacji - większość samorządów otrzymała z budżetu państwa zwrot od 5 do 15% poniesionych na nią kosztów.

    Planujecie państwo także zwiększenie udziału pracodawców w kształceniu zawodowym, w tym w realizacji praktycznej nauki zawodu, proponując dofinansowanie do kwoty 10 tys. zł, jeśli chodzi o kształcenie w zawodach deficytowych. Jest to istotne w przypadku nowych zawodów związanych z przemysłem, ale naszym zdaniem kwota dofinansowania powinna być zróżnicowana, bo inaczej kosztochłonne jest wykształcenie nowego elektronika, a inaczej fryzjera.

    Uważamy także, że na zwiększenie popularności szkół branżowych wśród młodzieży mogłyby wpłynąć zachęty finansowe dla uczniów, którzy decydują się na naukę w szkole branżowej I stopnia. Taką formę zachęty, pani minister, przyjął samorząd Płocka, który już drugi rok wypłaca miesięcznie 100 zł wszystkim uczniom klas I i II szkoły branżowej, którzy nie opuszczają zajęć lekcyjnych i regularnie chodzą do szkoły. Może wzorem samorządu płockiego Ministerstwo Edukacji Narodowej powinno wprowadzić takie stypendia, może byłaby większa szansa na zachęcenie młodzieży właśnie do wyboru szkolnictwa zawodowego.

    Do innych zapisów już nie zdążę się odnieść. (Dzwonek) Będziemy się do nich odnosić w trakcie posiedzeń komisji edukacji. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia