8. kadencja, 69. posiedzenie, 2. dzień (03-10-2018)

23. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy o pracowniczych planach kapitałowych (druki nr 2811 i 2824).

Poseł Jarosław Krajewski:

    Dziękuję bardzo.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Myślę, że to jest ważny projekt. Jak wspomniałem wcześniej, to jest program powszechny, który dotyczy ponad 11,5 mln pracowników, więc rozumiem, że pojawiły się tutaj emocje, pewne problemy ze strony totalnej opozycji. My już przyzwyczailiśmy się, że totalna opozycja bardzo dużo mówi, bardzo mocno krytykuje. Dam państwu przykład: kiedy państwo krytykowaliście program ˝Rodzina 500+˝, okazało się, że wielu parlamentarzystów totalnej opozycji wnioskowało i otrzymało środki, bo jest to program powszechny. To jest ważne. Jeśli spojrzymy na tę hipokryzję totalnej opozycji... Przecież nie kto inny, jak ta strona Wysokiej Izby...

    (Poseł Paweł Pudłowski: Ale nie chcecie obniżenia uposażeń poselskich.)

    ...mówiła o tym, że budżet jest nielegalny, ale przez cały rok otrzymywaliście uposażenie poselskie i braliście te środki. Gdy dzisiaj spojrzymy na te niby-argumenty, które państwo przedstawialiście... Zrozumiałbym, gdyby to była kwestia troski o to bezpieczeństwo, o którym zaraz państwu powiem. Mam prośbę do totalnej opozycji, żeby przede wszystkim pohamowała wygłaszanie...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Nie ma takiego klubu w Sejmie.)

    ...twierdzeń, które trzeba nazwać wprost hipokryzją.

    Jeśli chodzi o bezpieczeństwo, bo to jest bardzo ważny argument dla osób, które dobrowolnie zdecydują się na PPK, otóż chcę jeszcze raz z tej mównicy podkreślić, że nie ma innego produktu finansowego, który byłby tak maksymalnie zabezpieczony w gospodarce wolnorynkowej jak PPK. Z jednej strony musimy powiedzieć o nadzorze ze strony Komisji Nadzoru Finansowego, z drugiej strony musimy powiedzieć, że w przypadku PPK będą bardzo niskie koszty zarządzania. Była o tym już mowa, że to będzie 0,5% aktywów netto do 0,6%, panie pośle Pudłowski, w tym przypadku ma pan rację, jeśli chodzi o success fee, czyli 0,1%, co daje łącznie do 0,6% aktywów netto, jeśli chodzi o koszty obsługi systemu PPK. Jeżeli porównamy to z tym, co zaproponowano w OFE, to trzeba przypomnieć, że dzisiaj mówimy średnio o ok. 4% tych kosztów, ale te koszty w poprzednich latach były na poziomie 7% w skali roku, nawet 10% w skali roku, a tu mówimy o tym, że ze strony państwa jest gwarancja, że te koszty będą najniższe. Jeżeli mówimy... Jeszcze raz sięgnę do tego, dlaczego to jest bezpieczna lokata w przyszłość. Dlaczego o tym mówię? Dlatego że jest to maksymalnie zabezpieczony produkt finansowy w gospodarce wolnorynkowej, na tyle, na ile można mówić o bezpieczeństwie jakiejkolwiek inwestycji. Z innej strony chciałbym, ponieważ ten temat się pojawiał, również o tym powiedzieć, że w projekcie ustawy jest informacja o funduszu zdefiniowanej daty, czyli o jasnej, precyzyjnej definicji portfela inwestycyjnego, z jednej strony w części udziałowej, a z drugiej strony w części dłużnej, co dla wielu osób, upraszczając temat, oznacza, że część tych środków będzie inwestowana w akcje, a część np. w obligacje. Ale im wyższy będzie wiek, czyli np. w wypadku osób po ukończeniu przez nie 50. roku życia...

    (Głos z sali: To nie jest bezpieczna lokata na przyszłość.)

    ...ich środki będą inwestowane w tę bardziej bezpieczną część, jaką są takie produkty jak np. obligacje. To zostało precyzyjnie wskazane w tym projekcie ustawy i o tym trzeba powiedzieć. I dziwię się, jeżeli posłowie z Komisji Finansów Publicznych nie doczytali tego fragmentu uzasadnienia czy w samym projekcie nie odnaleźli tych argumentów.

    Jest jeszcze jedna kwestia. Pan poseł Petru wskazywał, że przy tym projekcie najlepiej byłoby osiągnąć pewien konsensus polityczny. Z tym należy się zgodzić, ponieważ to nie jest kwestia mówienia o oszczędnościach Polaków. Wiemy o tym, że stopa oszczędności Polaków w porównaniu z innymi krajami europejskimi, z innymi krajami OECD, pokazuje, że jesteśmy dzisiaj za tymi państwami. Chodzi o posiadane oszczędności, które mają zapewnić w wieku senioralnym godne, spokojne życie.

    Dlaczego ten projekt jest dzisiaj przedstawiany Wysokiej Izbie? Z jednej strony dlatego, że mamy dzisiaj bardzo dobrą sytuację na rynku pracy. Poziom bezrobocia to 5,8% i jak wynika z najnowszych danych Unii Europejskiej, jesteśmy drugim państwem w Unii Europejskiej, jeśli chodzi o najniższy poziom bezrobocia. Taki sam jest w Niemczech. Ale przede wszystkim ta dobra sytuacja na rynku pracy przekłada się również na wzrost przeciętnego wynagrodzenia. O tym możemy mówić i o tym powinniśmy mówić. Choćby w 2017 r. przeciętne wynagrodzenie wzrosło o 7%, ale jak spojrzymy na ostatnie 3 lata, to przeciętne wynagrodzenie wzrosło prawie o 20%. To dzisiaj generuje potrzebę zadbania ponad podziałami politycznymi o oszczędności Polaków. Chodzi o to, żeby w sytuacji, kiedy będą przechodzili na emeryturę po ukończeniu 60. roku życia, oprócz tej części z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych posiadali również dodatkowe środki. Na te środki będą się składać zabezpieczane przez wiele lat ciężkiej pracy pracownika dopłaty ze strony pracodawcy i dopłaty ze strony państwa.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Chciałbym na koniec odpowiedzieć na pytanie pana posła Schreibera. To jest przede wszystkim kwestia zadbania o przyszłość milionów Polaków. Nie przedstawiamy obligatoryjnego programu, to jest program dobrowolny. Mam nadzieję, że pani poseł również to rozumie.

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Mnie nie trzeba edukować.)

    Zakładam, że tylko i wyłącznie z przyczyn politycznych chciała pani wywołać pewnego rodzaju awanturę w Wysokiej Izbie.

    Jeżeli chodzi o inne programy emerytalne, powszechne, dobrowolne, to przede wszystkim musimy powiedzieć, że ten program bazuje na doświadczeniach innych państw europejskich. Podam choćby przykład Wielkiej Brytanii, gdzie w 2008 r. został wprowadzony podobny program, w którym, jeśli chodzi o partycypację, jest to dzisiaj ok. 84% osób, które zdecydowały się na powszechny, dobrowolny system oszczędzania długoterminowego. Myślę, że naprawdę... Rozumiem, że mogą być zastrzeżenia, ale zgłaszajcie je państwo z troski o przyszłość Polaków i o to, żeby po ukończeniu przez nich 60. roku życia wykorzystali te środki, którymi będą dysponowali, a podkreślam to jeszcze raz, że to są ich prywatne środki od pierwszej wpłaty na PPK.

    (Poseł Marcin Święcicki: I prywatne straty.)

    To dotyczy ich prywatnych środków, to jest kwestia dobrowolnej decyzji. Myślę, że to jest klucz do zrozumienia, dlaczego ten program PPK nazywamy bezpiecznym, dobrowolnym, powszechnym programem, który naprawdę spowoduje, że za 20-30 lat będziemy mieli poczucie, że te informacje, które wynikają również z prognoz demograficznych, które wskazują... Dzisiaj na jednego emeryta pracują cztery osoby aktywne zawodowo, a za 30 lat będzie przypadać 1,5 osoby aktywnej zawodowo na jednego emeryta. Społeczeństwo się starzeje. Ale tu zaproponowaliśmy inny powszechny program ˝Rodzina 500+˝, który już odwrócił te negatywne trendy, prognozy z lat rządów Platformy Obywatelskiej.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Nieprawda.)

    Główny Urząd Statystyczny przedstawił prognozę demograficzną do 2042 r., mamy kolejne prognozy demograficzne. Zachęcam panią poseł Skowrońską do tego, żeby zapoznała się z oficjalnymi dokumentami i publikacjami Głównego Urzędu Statystycznego, gdzie jest czarno na białym napisane, że dzisiaj w Polsce jest większa liczba urodzeń, niż przewidywała prognoza demograficzna z waszych czasów. Wtedy Główny Urząd Statystyczny nie przewidywał powszechnego, trwałego programu polityki prorodzinnej, jakim jest program ˝Rodzina 500+˝.

    Na koniec, Wysoka Izbo, chcę powiedzieć, że to jest program bez ukrytych gwiazdek, to, co było proponowane przez inne instytucje finansowe. To jest program, który jest przejrzysty, transparentny, dobrowolny. Zakładamy, że osoba, która się decyduje, oprócz tych środków, które sama wpłaciła, uzyska dopłatę pracodawcy i państwa. Państwo będzie dopłacało co roku 240 zł niezależnie od dochodów uzyskiwanych przez konkretnego pracownika. Jeżeli dodamy do tego opłatę powitalną od państwa w wysokości 250 zł na start, to mówimy tutaj o korzyściach z punktu widzenia pracownika. Nawet gdyby odkładał swoje środki - uzyskując od przeciętnego wynagrodzenia te 2% - do przysłowiowej skarpetki...

    (Poseł Tadeusz Cymański: Jest amortyzacja. Poduszka.)

    ...czy na inne produkty finansowe, pod poduszkę, jak tu pan poseł Cymański podpowiada, to z drugiej strony nikt by jemu nie dopłacił tyle, ile w tym przypadku będą dopłacać państwo i pracodawca - de facto drugie tyle. A więc mówimy tu o solidarnym systemie ze strony pracodawcy, pracownika i państwa.

    Mam nadzieję, że państwo po chwili refleksji również poprzecie ten projekt ustawy.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Zróbmy to razem.)

    Zróbmy to razem, jak mówi pan poseł Cymański. Bardzo serdecznie dziękuję. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia