8. kadencja, 69. posiedzenie, 2. dzień (03-10-2018)

28. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (druk nr 2796).

Poseł Bartosz Arłukowicz:

    Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Dożyliśmy w Polsce czasów, w których z tej mównicy mówi się, że dzieci z in vitro mają bruzdę na czole. Dożyliśmy czasów, kiedy z mównicy w Sejmie mówi się o tym, żeby znieść obowiązkowe szczepienia, że szczepienia szkodzą, że dzieci umierają po szczepieniach, że powodują autyzm. To, że pani te głupoty medyczne opowiada, to można sobie z tym poradzić, ale to, że największy klub, klub rządzący dzisiaj w Polsce, klub PiS mówi wprost: Jesteśmy za tym, żeby nad tą ustawą procedować dalej...

    (Poseł Anna Maria Siarkowska: Z szacunku do obywateli.)

    ...żeby znieść obowiązkowe szczepienia dla naszych dzieci...

    (Głos z sali: Nikt tak nie powiedział.)

    ...to jest, wiecie co, skandal. To, że wy nie zajmujecie się dziećmi, pokazaliście wielokrotnie, ale to, że jesteście ignorantami medycznymi, pokazujecie w sposób wyrafinowany po raz kolejny. To jest nieprawdopodobne, żeby klub rządzący w Polsce wnosił o to, żeby dalej pracować nad tym, żeby znieść obowiązkowe szczepienia.

    (Głos z sali: Panie ministrze, pan jest manipulantem.)

    (Głos z sali: Manipulant!)

    To jest możliwe tylko w czasach PiS-u. (Oklaski)

    Ale to jeszcze pół biedy. Tutaj mamy taką fotografię, na której pani Socha z ruchów antyszczepionkowych, która przed chwilą tu przemawiała i wmawiała nam te wszystkie głupoty o szkodliwości szczepień, stoi z kim we wrześniu 2015 r.? Z ministrem Jakim.

    (Głos z sali: No i co z tego?)

    Minister tego rządu, wiceminister sprawiedliwości w 2015 r. wypowiada takie słowa: W Polsce nie powinno być obowiązku szczepień.

    (Głos z sali: Tylko przeciwko wściekliźnie.)

    Mało tego. Można by przyjąć założenie, że minister Jaki robi to dla takiej dorywczej chęci zdobycia jakiegoś poparcia politycznego, ale nie, on idzie dalej. Minister Jaki, minister rządu PiS w lutym 2016 r. do głównego inspektora sanitarnego pisze tak: Należy uznać za nadużycie działania GIS w sprawie obowiązkowości szczepień. Proszę odstąpić od tych działań. Minister Jaki pisze do głównego inspektora sanitarnego, że należy przemyśleć sposób postępowania z tymi, którzy nie chcą obowiązkowych szczepień. Żeby tego było mało, to minister sprawiedliwości w XXI w., w 2017 r., minister Patryk Jaki...

    (Poseł Bernadeta Krynicka: O szczepieniach mówimy.)

    ...pisze do ministra Radziwiłła: Postępowanie w zakresie przymuszania do szczepień stanowi dyskryminację obywateli RP.

    (Głos z sali: No i dobrze.)

    Gdzie wyście się tych głupot naczytali? (Oklaski)

    (Głos z sali: Aleś ty mądry.)

    (Głos z sali: Mądrala się znalazł.)

    Zwracam się do wszystkich mam i ojców, do wszystkich babć i dziadków. Wiecie, co oni chcą zrobić naszym dzieciom? Oni chcą znieść obowiązkowość szczepień po to, żeby ci, którzy takie głupoty opowiadają, jak te, które przed chwilą wypowiedziano z tej mównicy, mogli wprowadzić takie zasady, że w wyniku tego do polskich szkół wróci ospa i odra, co się już dzisiaj dzieje. Znacie takie nazwy jak tyfus, cholera, żółta febra? Znacie takie nazwy? Słyszeliście cokolwiek o tym? Poczytajcie chociaż w Wikipedii. (Oklaski)

    (Poseł Anna Maria Siarkowska: Szczepionka na ospę nie jest obowiązkowa, panie pośle.)

    Niech pani milczy. Teraz ja mówię.

    Poczytajcie w Wikipedii. Tam są podstawowe informacje medyczne. Wy doprowadziliście do takiej sytuacji, że dzisiaj Polacy debatują o rzeczach, o których w Europie i na świecie debatowano 50, 100 i 200 lat temu.

    (Głos z sali: Bzdura!)

    Wy jesteście na etapie odbierania tego, żeby w Polsce szczepienia naszych dzieci były obowiązkowe.

    (Poseł Janusz Sanocki: Bredzisz.)

    Niech pan milczy. Niech pan doczyta. Spokojnie. (Gwar na sali, dzwonek)

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę o spokój.

    Poseł Bartosz Arłukowicz:

    W związku z tym klub Platforma Obywatelska - mówię to drukowanymi literami, a do pana ministra Jakiego mówię to podwójnie drukowanymi literami - składa wniosek o odrzucenie tej ustawy w pierwszym czytaniu. (Oklaski) Ona nigdy nie powinna się tu znaleźć.

    (Głos z sali: Wstyd.)

    I będziemy odrzucali każdą ustawę, która będzie szkodziła naszym dzieciom, naszym kobietom, naszym rodzicom.

    (Poseł Anna Maria Siarkowska: A aborcja? Promocja aborcji?)

    Wprowadzacie ustawy, które są szkodliwe dla ludzi, szkodliwe dla Polaków.

    (Poseł Anna Maria Siarkowska: A wy jesteście za zabijaniem dzieci przed narodzeniem.)

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Pani poseł...

    Poseł Bartosz Arłukowicz:

    Mało tego, mówicie, że będziecie za nimi głosować. Minister polskiego rządu Patryk Jaki mówi na głos, że uważa, że obowiązkowość szczepień to jest ograniczenie wolności ludzi.

    (Poseł Janusz Sanocki: Oczywiście.)

    Co wy za głupoty opowiadacie. Czy warszawiacy to słyszą?

    (Głos z sali: Nie drzyj się.)

    Patryk Jaki chce zostać prezydentem waszego miasta i mówi wprost, że obowiązkowość szczepień to jest ograniczenie wolności ludzi.

    Panie ministrze Jaki! Niech się pan teraz chwilę skupi. Panie ministrze Jaki, chwila skupienia. Chce pan ospę i odrę do szkół wprowadzić?

    (Poseł Anna Maria Siarkowska: Szczepienie na ospę nie jest obowiązkowe.)

    I nie mówię o Odrze Opole, mówię o odrze, o chorobie. Zrozumiał pan to? Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Głos z sali: A mówi pan o ospie.)

    (Głos z sali: Jaki mówił nie o Odrze, tylko o Wiśle.)


Przebieg posiedzenia