8. kadencja, 69. posiedzenie, 2. dzień (03-10-2018)
28. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (druk nr 2796).
Poseł Krzysztof Szulowski:
Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Pierwsza kwestia formalna, którą poruszała moja poprzedniczka: przyjęliśmy zasadę, że nie odrzucamy projektów obywatelskich, staramy się być konsekwentni. Rzeczywiście wyjątkiem była ustawa proaborcyjna, która jednak była tak paskudna, że nie dało się jej zdzierżyć.
Zarzut o powrocie do średniowiecza - nietrafiony. Przecież na tym sławetnym Zachodzie jest inaczej niż u nas. Każdy z nas wie, że to ważny temat dla społeczeństwa. Nieważne, czy zwolenników niedokonywania żadnych zmian jest 10 czy 50 razy więcej, czy też jest inaczej.
Sprawozdawca klubu PiS nie powiedział, że jest przeciwnikiem szczepień, a wyraźnie wskazał, że ważna będzie dyskusja. Być może po tej dyskusji okaże się, że jest pole do ewentualnych zmian albo nie, chociażby jak w kwestii używania tiomersalu, kalendarza szczepień czy też standardów postępowania ze szczepionkami.
Niestety, ale wściekły ton wypowiedzi niektórych osób i używane argumenty zaporowe czy inwektywy dowodzą, że niektórzy powinny się zaszczepić (Dzwonek) jeszcze przeciwko jednej, groźnej, śmiertelnej chorobie zakaźnej. I nie mam na myśli tej, o której mówił poseł Sanocki.
(Głos z sali: Bardzo merytorycznie.)
(Poseł Anna Maria Siarkowska: Od wścieklizny. Ha, ha, ha!)
Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia