8. kadencja, 69. posiedzenie, 2. dzień (03-10-2018)

30. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o europejskiej partii politycznej i europejskiej fundacji politycznej (druk nr 2827).

Poseł Agnieszka Pomaska:

    Bardzo dziękuję.

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Panie i Panowie Posłowie! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko klubu Platformy Obywatelskiej w sprawie ustawy o europejskiej partii politycznej i europejskiej fundacji politycznej.

    Wydawałoby się, że ustawa nie wzbudza, nie powinna wzbudzać większych kontrowersji, ale jednak wzbudza. Wzbudza, dlatego że nadzór nad prawidłowym funkcjonowaniem europejskiej partii politycznej i europejskiej fundacji politycznej powierza się prokuratorowi generalnemu panu ministrowi Zbigniewowi Ziobrze. To prokurator generalny będzie mógł skierować wniosek o wykreślenie z rejestru europejskiej partii politycznej lub europejskiej fundacji politycznej. To wyłączne prawo będzie przysługiwało właśnie prokuratorowi generalnemu, bez jakiejkolwiek kontroli sądowej, jeśli chodzi np. o funkcjonowanie tych organów w zgodności z konstytucją.

    Dzisiaj prokuratorem generalnym jest Zbigniew Ziobro. A dlaczego to jest takie kontrowersyjne? Przypomnę. W czerwcu 2013 r. partia Zbigniewa Ziobry, Solidarna Polska, urządziła zjazd za pieniądze Parlamentu Europejskiego, w ramach funkcjonowania w jednej z frakcji Parlamentu Europejskiego. Pieniądze miały być przeznaczone na kongres klimatyczny, a tak naprawdę okazało się, że odbył się wiec partyjny i te środki były prawdopodobnie przeznaczone niezgodnie z celem, na jaki miały być przeznaczone. Ówczesnej partii Zbigniewa Ziobry nadal grozi zwrot 40 tys. euro niesłusznie pobranych na wspominany cel. W tym pseudokongresie, jak powiedziałam, zjeździe partii politycznej, brali udział m.in. Zbigniew Ziobro, Jacek Kurski, Beata Kempa czy Patryk Jaki. Do dzisiaj nie ma rozliczenia tej sprawy.

    Niedawno Europejski Trybunał Sprawiedliwości nakazał zwrot 300 tys. euro Marine Le Pen za nieprawidłowe wykorzystanie środków przeznaczonych na działalność w ramach Parlamentu Europejskiego. Agencja OLAF, która zwalcza pranie brudnych pieniędzy, bada tę sprawę i zasadność wydatkowania tych środków przez Zbigniewa Ziobrę i jego partię, jego frakcję, w której wtedy zasiadał. Przypomnę, że Platforma Obywatelska złożyła blisko 2 lata temu zawiadomienie do prokuratury w tej sprawie. I co? I nic, bo prokurator - trudno się w sumie dziwić, bo jest to właśnie wspomniany Zbigniew Ziobro - jest bezczynny w tej sprawie. W związku z tym na pewno nadzoru nad prawidłowym funkcjonowaniem europejskiej partii politycznej czy europejskiej fundacji politycznej nie może sprawować człowiek, na którym ciążą tak poważne oskarżenia, nie może sprawować człowiek, który nie potrafi rozliczyć się ze swojej przeszłości, z funkcjonowania w Parlamencie Europejskim i nie potrafi się rozliczyć z tego, w jaki sposób wydatkował unijne środki.

    Oczywiście prace nad tą ustawą powinny się toczyć, ale na pewno ten mankament w tej ustawie powinien zostać wyeliminowany, a minister Ziobro, prokurator generalny, powinien z tej sprawy się wytłumaczyć. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia