8. kadencja, 69. posiedzenie, 2. dzień (03-10-2018)

30. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o europejskiej partii politycznej i europejskiej fundacji politycznej (druk nr 2827).

Poseł Jacek Protasiewicz:

    Dziękuję bardzo.

    Wysoki Sejmie! Rzeczywiście, tak jak przed chwilą powiedział pan poseł Szłapka, mamy do czynienia z ustawą, której charakter jest, powiedziałbym, przede wszystkim techniczny i wynika z przepisów europejskich, z rozporządzenia nr 1141 z 2014 r., które mówi o tym, jak powinny być uregulowane kwestie prawne związane z rejestracją, funkcjonowaniem bądź zakończeniem funkcjonowania europejskich partii politycznych.

    Może zanim odniosę się do samej ustawy, to dwa zdania warto do protokołu, ale też dla ewentualnych słuchających naszej debaty, dwa słowa wyjaśnienia, że europejskie partie polityczne różnią się od partii politycznych narodowych, krajowych, powiedziałbym, takich zwykłych, tym, że to nie są wyłącznie zrzeszenia osób fizycznych, obywateli, ale przede wszystkim to są właśnie federacje, to są stowarzyszenia już istniejących partii politycznych. Członkami takich europejskich partii mogą również być osoby indywidualne, ale zasada jest taka, że członkostwo w europejskiej partii politycznej jest przewidziane przede wszystkim dla istniejącej, funkcjonującej partii w kraju członkowskim. I co ważne, te partie nie zastępują partii krajowych, partii narodowych. Ważne jest, żeby zacytować może to rozporządzenie, na którym bazuje projekt ustawy, a które mówi dokładnie tak: Zdolność prawna i uznanie we wszystkich państwach członkowskich nie uprawniają ich - czyli europejskich partii politycznych oraz towarzyszących im fundacji partyjnych, politycznych - do zgłaszania kandydatów w wyborach krajowych lub w wyborach do Parlamentu Europejskiego ani do udziału w kampaniach referendalnych. Wszelkie uprawnienia tego rodzaju lub podobne pozostają w kompetencji państw członkowskich.

    Czyli raz jeszcze: Mamy do czynienia z możliwością zarejestrowania w Polsce, na skutek decyzji władz, istniejącej bądź powstającej nowej europejskiej partii politycznej, ale taka partia w żadnym stopniu nie zastąpi ani nie wykluczy możliwości działania partii narodowej.

    To jest ważne zastrzeżenie i pozwoliłem je sobie tutaj bezpośrednio przywołać. Tak samo taka partia polityczna nie ma uprawnień partii narodowych, partii krajowych, związanych chociażby z subwencjami z budżetu państwa. Europejskie partie polityczne korzystają w tym przypadku z subwencji z Parlamentu Europejskiego.

    Druga uwaga, którą chciałbym w tej dyskusji zgłosić, to jest w zasadzie powtórzenie argumentacji przywołanej tutaj też przede wszystkim przez pana posła Szłapkę, ale też przez panią poseł Pomaską. Otóż wydaje nam się, że nie jest wystarczające, ażeby uprawnienie do występowania z wnioskiem o rozwiązanie, czyli pewnego rodzaju nadzoru nad funkcjonowaniem i istnieniem europejskich partii politycznych i europejskich fundacji politycznych, było przynależne wyłącznie prokuratorowi generalnemu. Ważnym argumentem, który rozwinęła bogato pani poseł Pomaska, jest oczywiście osoba samego pana posła, ministra Ziobry, ale w ogóle kwestia powierzenia tej kompetencji wyłącznie prokuratorowi generalnemu jest naszym zdaniem już niestety polską specyfiką, która jednak nieco odbiega albo znacząco odbiega od specyfiki europejskiej. Lepiej, gdyby taką kompetencję posiadało grono niezależne od władzy wykonawczej, kolegialne, a tym gronem jest Państwowa Komisja Wyborcza. Dlatego poprzemy poprawki, które się w tej sprawie pojawią, a które zapowiadali posłowie przede mną występujący, a zwłaszcza pan poseł Szłapka.

    I ostatnia uwaga, którą chcę do tego projektu zgłosić, może nie wiąże się bezpośrednio z zapisami projektowanej ustawy, ale z pewną ideą, która tam znajduje swoje odzwierciedlenie, to jest możliwością również rejestracji w Polsce europejskiej fundacji politycznej. Tego typu fundacje znane są w krajach członkowskich Unii Europejskiej, natomiast nieznane są w Polsce. Nie chodzi o jakąkolwiek fundację, która pełni rolę zaplecza eksperckiego, think tanku, jakkolwiek to nazwiemy, współpracującą z istniejącą partią polityczną, ale chodzi o jedyną fundację, która jest powoływana przez partię polityczną i służy nie do bieżących celów partyjnych, tylko do upowszechniania pewnych idei, pewnych koncepcji bliskich środowisku politycznemu zgromadzonemu w danej partii. Jest to normą w Europie. Niestety inicjatywa ustawodawcza dotycząca takich fundacji w Polsce w 2010 r. utknęła w tamtym Sejmie. Warto, myślę, wrócić do tego pomysłu. Zgłaszam ten pomysł przy okazji dzisiejszej debaty. Jest gotowy projekt, z września (Dzwonek) 2010 r., w archiwach sejmowych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia