8. kadencja, 69. posiedzenie, 2. dzień (03-10-2018)

32. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie ustawy o Policji oraz niektórych innych ustaw (druk nr 2828).

Poseł Zbigniew Sosnowski:

    Panie Marszałku! Panie Ministrze! Wysoki Sejmie! Ustawa z dnia 6 kwietnia 1990 r. o Policji na przestrzeni czasu jej obowiązywania podlegała wielokrotnym nowelizacjom, nie zawsze, jak pokazuje czas, racjonalnym. Przedłożony Wysokiej Izbie projekt ustawy pod pozorem zapewnienia skutecznych mechanizmów działania jednostek organizacyjnych Policji właściwych w zakresie realizacji działań kontrterrorystycznych ma w istocie rzeczy doprowadzić do innego modelu funkcjonowania jednostek antyterrorystycznych. Już gołym okiem można dostrzec, że komendantowi głównemu Policji zabiera się kolejne uprawnienia, nie zdejmując jednakże z niego żadnej odpowiedzialności za działania nowo powołanych struktur. Pod pozorem powołania nowej służby kontrterrorystycznej jako nadzwyczajnej jednostki w ramach jednolitej, uzbrojonej formacji tworzy się nadzwyczajne podformacje, i to do różnych zadań, niezależnie od realiów i potrzeby ich tworzenia.

    Nie mogę w tym miejscu nie podzielić się z Wysoką Izbą tym, że w ostatnich dniach miałem przyjemność spotkać się z bardzo wartościowymi i doświadczonymi oficerami, którzy - co zaznaczam - nigdy i w żadnym razie na przestrzeni lat pełnienia służby nie byli związani nawet sympatią z jakąkolwiek opcją polityczną. I to właśnie ci oficerowie uzmysłowili mi, jakiemu tak naprawdę celowi służy coraz to nowe wyodrębnianie różnych komórek organizacyjnych, i pytają, kiedy będzie komendant do spraw ruchu drogowego, komendant do spraw kryminalnych, komendant do spraw śledztw własnych, a kiedy powoła się nowego komendanta głównego do spraw laboratoriów kryminalistycznych Policji, bo to przecież nadzwyczaj ważne, a może i priorytetowe. Takie jednoznaczne stwierdzenia nie są truizmem, stanowią one bowiem sygnał, jak długo jeszcze polska Policja będzie jednolitą, uzbrojoną formacją, a kiedy nastąpi czas konkurencji między samodzielnymi księstewkami w ramach jednolitego organizmu.

    Polskie Stronnictwo Ludowe - Unia Europejskich Demokratów nie stała, nie stoi i stać nie zamierza w opozycji do rozwiązań mądrych, racjonalnych, ale w tak newralgicznych sytuacjach jak zmiana lub zmiany w przepisach dotyczących resortów tzw. siłowych zachowamy zawsze zdrowy rozsądek, zarówno jako parlamentarzyści, jak i przecież zwykli obywatele. Naszym obowiązkiem jest przede wszystkim wsłuchiwanie się w tak ważnych sprawach w głos specjalistów - podkreślam: w głos specjalistów - praktyków, a stąd nietworzenie prawa pod widzimisię obecnych czy następnych decydentów. Decydenci przemijają, zapisy ustawy nawet najbardziej nieracjonalne pozostają, co zmusza nie tylko wykonujących te przepisy funkcjonariuszy, ale nawet ich przełożonych albo do ich omijania albo w ogóle niestosowania lub w ostateczności do stosowania ze skutkiem co najmniej miernym.

    W tej sytuacji w celu podjęcia jakiejkolwiek decyzji przez mój klub wnoszę o skierowanie omawianego dzisiaj projektu ustawy do dalszych prac w komisji sejmowej, lecz już dzisiaj z tego miejsca informuję, że domagać się będę bardzo konkretnych powodów popartych licznymi przykładami, mających popierać tezę o jakoby niedowładzie w działaniu dzisiejszych struktur z jednoczesnym udokumentowaniem, i to na przykładach, znacznej poprawy w zwalczaniu terroryzmu przez nowe struktury zaproponowane w projekcie ustawy, a także zajęcia jednoznacznego, autorytatywnego stanowiska co do przedmiotu rzeczonego projektu przez komendanta głównego Policji. Tak merytoryczna dyskusja spowoduje wyrobienie stanowiska mojego klubu w powyższej sprawie. Dziękuję za uwagę. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia