8. kadencja, 69. posiedzenie, 2. dzień (03-10-2018)
33. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o kołach gospodyń wiejskich (druki nr 2856 i 2891).
Poseł Marzena Okła-Drewnowicz:
Panie Marszałku! Pana ministra nie widzę, za to widzę państwa posłów. Wysoka Izbo! Mój przedmówca z Prawa i Sprawiedliwości przeszedł już samego siebie. Wczoraj powiedział, że koła gospodyń wiejskich są upolitycznione, a dziś, że tak naprawdę to jest patologia. Chciałam zapewnić pana posła, że koła gospodyń wiejskich bez względu na to, kto rządzi, nie dadzą się upolitycznić. Przeżyły naprawdę bardzo wiele, przeżyły wiele władz. Funkcjonują na dole dla swojej społeczności lokalnej na obszarze wiejskim. Są animatorkami kultury. Naprawdę służą, jak najlepiej mogą, i starszemu, i młodszemu pokoleniu. Są mądre, nigdy nie dały się upolitycznić, mimo że były różne władze. I zapewniam pana posła, że kiedy państwo będziecie chcieli sprawować formalnie nadzór nad nimi...
(Poseł Robert Telus: Muszę sprostować.)
...również nie dadzą się upolitycznić.
Niestety w tym projekcie jest taki zapis, w uzasadnieniu może jest bardziej rozwinięty: Nadzór nad działalnością kół gospodyń wiejskich będzie sprawował prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa - ale to nie wszystko - we współpracy z pełnomocnikiem rządu do spraw małych i średnich przedsiębiorstw, przy pomocy zastępców prezesa Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, dyrektorów oddziałów regionalnych oraz kierowników biur powiatowych. Pełnomocnik rządu do spraw małych i średnich przedsiębiorstw we współpracy z prezesem agencji będzie mógł powołać w celu wsparcia rozwoju przedsiębiorczości na terenach wiejskich wojewódzkich koordynatorów wsparcia kół gospodyń wiejskich. Choćby nie wiem jak wielki nadzór byście państwo wprowadzili nad funkcjonowaniem kół gospodyń wiejskich, zapewniam, że one będą autonomiczne, będą sobą, tak jak były przez ostatnie dziesięciolecia, mogę powiedzieć spokojnie: wiek.
Bardzo proszę, apeluję z tego miejsca. To, że koła gospodyń wiejskich w swojej strukturze podlegały związkowi rolników, kółkom i organizacjom rolniczym, nie znaczy, że te koła były upolitycznione. One zrzeszają różne kobiety, o różnych opcjach politycznych, funkcjonują na terenach różnych gmin, gdzie wójtowie są od prawa do lewa. Ale one są sobą.
Będziemy wspierać ten projekt ustawy, ponieważ uważamy, że z zasady jest on dobry i będzie służył kołom gospodyń. To, że będą miały możliwość ubiegania się o pieniądze, to jest wielki plus. Oczywiście chcielibyśmy, żeby ta możliwość była jednakowa dla wszystkich. To po pierwsze.
Po drugie, mówiłam też wczoraj o tym wielkim pośpiechu, który - rozumiemy - jest dla państwa niezbędny, żeby pochwalić się tą ustawą jeszcze w czasie tej kampanii wyborczej. Ten pośpiech widać było dzisiaj w komisji rolnictwa. To państwo sami do własnego projektu zgłosiliście 10 poprawek. Wiemy, że to jeszcze nie wszystko, bo np. nie ma tutaj trybu odwoławczego. To pokazuje, jak szybko i niechlujnie państwo tę ustawę stworzyliście. A najgorsze jest to, że przecież ta ustawa dotyczy kilkuset członkiń, kilkuset tysięcy członkiń kół gospodyń wiejskich. Żadna z nich nie miała wpływu na kształt tej ustawy. Żadne koło gospodyń wiejskich nie mogło uczestniczyć w jej tworzeniu. (Oklaski)
(Poseł Robert Telus: No jak nie? Dzisiaj na komisji, pani poseł, dzisiaj na komisji.)
(Poseł Dorota Niedziela: Trzy osoby były, trzy.)
A przecież wiele z nich to są...
Dzisiaj na komisji? Panie pośle, o czym pan mówi? Ten projekt wpłynął w ubiegłym tygodniu. Wczoraj o wpół do pierwszej w nocy nad nim procedowaliście. Dziś na posiedzeniu komisji wrzuciliście 10 własnych poprawek. Jutro będziemy nad nim głosować, będzie trzecie czytanie. Mało tego, proszę doczytać, same organizacje pozarządowe liczyły na to i wierzyły, że ten projekt będzie z nimi konsultowany. Nie był. Tak naprawdę traktujecie ludzi w ten sposób: sami, jak taran, do przodu, nieważne, byle hasło, byle ogłosić, byle w kampanii wyborczej ono zaskutkowało.
Zagłosujemy za tą ustawą. Wspieramy koła gospodyń wiejskich w sposób podmiotowy i z szacunkiem. Nie zgadzamy się na ich instrumentalne traktowanie i na mówienie o tym, że ich obecne funkcjonowanie to była patologia. Nie, to nie była patologia. Panie pośle, zapewniam pana, że tak nigdy nie było. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia