8. kadencja, 69. posiedzenie, 2. dzień (03-10-2018)
20. punkt porządku dziennego:
Pytania w sprawach bieżących.
Poseł Marek Rząsa:
Dziękuję.
Panie Ministrze! Pan chyba kompletnie nie zrozumiał naszego pytania, bo nie odpowiedział pan na żadne z pytań, które zawarte były w piśmie skierowanym do pana. Same gładkie słowa, same banały, zero konkretów. Takie słowa to panie pielęgniarki słyszą na co dzień. Myśli pan minister, że pielęgniarka - kobieta, żona, matka, córka, babcia - decydowałaby się na najostrzejszą formę protestu, jaką jest głodówka, bez podania przyczyny? Wie pan, co w zamian czeka te panie? One są codziennie okłamywane, ośmieszane, obrażane. PiS-owski marszałek województwa pozwala sobie kpić w mediach społecznościowych z dramatycznego protestu. Zagrożone jest życie mieszkańców Przemyśla i okolic. To jest ok. 170 tys. osób i jeden szpital pracujący na ostrym dyżurze.
Czy pan zna hasło: Będziemy słuchać Polaków? W tej sprawie milczy marszałek Sejmu, przemyślanin, milczą przemyślanie: pani wicewojewoda, pan członek Zarządu (Dzwonek) Województwa Podkarpackiego. Ja jako przemyślanin milczał nie będę i oczekuję konkretnych działań, a nie gładkich słów.
Przebieg posiedzenia