8. kadencja, 69. posiedzenie, 3. dzień (04-10-2018)

33. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o kołach gospodyń wiejskich.

Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi Jan Krzysztof Ardanowski:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Te wszystkie pytania znalazły już odpowiedź zarówno w czytaniach na sali, jak i w komisji, ale pewnie trzeba chociaż krótko powiedzieć to jeszcze raz.

    Sprawa podległości kół gospodyń wiejskich wobec kółek rolniczych, Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych została wprowadzona ustawą z października 1982 r. w trakcie stanu wojennego. Ta organizacja, kółka rolnicze, jako jedyna z ówcześnie działających organizacji, ówczesnych związków zawodowych uzyskała akceptację WRON-y, gen. Jaruzelskiego i tych, którzy wprowadzili stan wojenny. Ta organizacja uzyskała dominującą pozycję na wiele lat, dopiero reaktywowanie ˝Solidarności˝ złamało ten monopol, jaki miały kółka rolnicze w środowisku wiejskim. I tej organizacji podporządkowano koła gospodyń wiejskich. Zastanawiałbym się, czy jeżeli można mówić o upolitycznieniu, to ten okres nie kładzie się najbardziej cieniem na działalności kół gospodyń wiejskich podległych tej właśnie organizacji. Nie jest również żadnym powodem do chluby, że szef tej organizacji od 1,5 roku jest eufemistycznie nazywany Władysławem S. i w Białołęce oczekuje na proces. Pojawiła się grupa, która chce ratować resztki autorytetu i honoru kółek rolniczych, tj. Federacja Regionalnych Związków Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych, której przedstawiciele byli wczoraj na posiedzeniu komisji i bardzo mocno wspierają tę ustawę i zapisy dotyczące rejestracji kół gospodyń wiejskich.

    Pani poseł Okła-Drewnowicz mówi o jakiejś podległości wobec koordynatorów wojewódzkich. Prosiłbym, żeby doczytać ustawę. Ustawa mówi, że prezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, który dokonuje, rejestrowania kół gospodyń wiejskich, może w celu usprawnienia procesu rejestrowania upoważnić kierownika powiatowego biura agencji, żeby w jego imieniu dokonywał procesu rejestracji. Również na poziomie biura powiatowego może być utworzony specjalny pełnomocnik do pomocy tym kołom, które chciałyby się rejestrować. I w czym tu państwo widzicie jakąś podległość?

    Chcę również bardzo mocno podkreślić, że nie ma żadnego wojewódzkiego pełnomocnika w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Prosiłbym panią poseł, żeby doczytała. Istnieje możliwość utworzenia przez pełnomocnika rządu do spraw małych i średnich przedsiębiorstw takiego wojewódzkiego pełnomocnika, który pomoże kołom gospodyń wiejskich w rozkręceniu działalności, w zrozumieniu, z jakich środków mogą korzystać, z jakich form wsparcia, czy w ramach lokalnych grup działania, czy ze środków z polityki spójności, czy z innych źródeł wsparcia mogą to uzyskać. Czy to jest podległość, czy to jest postulowana przez posła Winnickiego zasada pomocniczości, wsparcia w rozwoju działalności? Wydaje mi się, że to drugie.

    Proszę państwa, proszę się również nie obawiać - Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa sobie z tym poradzi. To nie jest przedsięwzięcie, które wykraczałoby poza zdolności organizacyjne tej instytucji. Dlatego jestem absolutnie przekonany, że jest to ustawa, którą należało już dawno wprowadzić, a ci, którzy teraz to krytykują, raczej mają pewnego rodzaju wstyd, że sami tego nie zrobili. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia