8. kadencja, 7. posiedzenie, 1. dzień (29-12-2015)
6. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy budżetowej na rok 2016 (druk nr 146).
Poseł Paweł Arndt:
Panie Marszałku! Panie Posłanki! Panowie Posłowie! Pan poseł Szewczak dużo mówił o długu publicznym, o tym długu, który zaciągnęła Platforma Obywatelska w czasie 8 lat rządów. Panie pośle, to były jednak rządy w okresie głębokiego kryzysu. Kryzys minął, ster przejmuje Prawo i Sprawiedliwość. I wy w ciągu jednego roku zadłużacie państwo bardziej aniżeli my w jakimkolwiek roku z tych 8 lat, o których pan poseł mówił.
(Wypowiedź poza mikrofonem, oklaski) Może mieliśmy pecha. Zresztą o długu więcej powie pan poseł Cichoń. Ja chciałbym o trochę innej materii.
Otóż, szanowni państwo, rząd Prawa i Sprawiedliwości przygotował projekt budżetu na 2016 r. jako projekt wirtualny, wirtualny, bo znaczna część wydatków i znaczna część dochodów nie ma podstawy w obowiązujących przepisach. Projekt został złożony bardzo późno, w drugiej połowie grudnia. Właściwie w ciągu ostatnich 25 lat nie było takiego przypadku, żeby budżet był składany tak późno. Ja zdaję sobie sprawę, że jest to okres szczególny, przełomowy, zmiana władzy, ale przecież zmiana władzy w Polsce następowała stosunkowo często i jednak poprzednim rządom udawało się budżet złożyć wcześniej. My mieliśmy nadzieję, że jak ten budżet jest składany tak późno, to on będzie rzeczywiście dobrze przygotowany, że będą przygotowane projekty ustaw, które pozwolą ten budżet racjonalnie zaprogramować i przedstawić. Pan poseł, pan prof. Żyżyński mówił, że budżet jest tak przygotowany, jak przez tego przysłowiowego krawca, który tak kraje, jak mu materii staje. Ja mam wrażenie, że ten budżet był przygotowywany w sposób odwrotny, to znaczy najpierw przygotowano listę wydatków, które obejmowały te wszystkie propozycje z okresu wyborczego, a potem dopiero dostosowano do tego dochody, szukano pieniędzy, żeby sfinansować te wszystkie obietnice wyborcze.
(Poseł Gabriela Masłowska: Nieważne co pierwsze, co drugie, ale jest. Jest?)
No pewnie, że nieważne, co pierwsze, a co drugie, ale dzisiaj się okazuje, że ani dochodów, ani wydatków do końca nie idzie domknąć. Cały czas czekamy na ustawy, które pozwolą w sposób jednoznaczny określić, jakie będziemy mieli dochody, jakie będziemy mieli wydatki. Jeśli chodzi o wydatki, to - dzisiaj tu już wielokrotnie była mowa o tym - tak do końca nie wiemy, jak będzie wyglądał program ˝Rodzina 500+˝, kiedy on będzie wprowadzony, kogo on rzeczywiście obejmie, jakie będą z tego tytułu dochody.
Nie wiemy, jak będzie wyglądała sprawa kwoty wolnej od podatku. To rzeczywiście nie pan marszałek ten projekt schował do zamrażarki. Ten projekt leży w zamrażarce u przewodniczącego Komisji Finansów Publicznych. Odbyło się pierwsze czytanie projektu ustawy i projekt zniknął. Trafił do Komisji Finansów Publicznych, a Komisja Finansów Publicznych zajmuje się wieloma sprawami, ale nie akurat tym projektem. I znowu nie wiemy, od kiedy będzie obowiązywał, jaka rzeczywiście będzie ta kwota, jak będzie wyglądała sytuacja po wprowadzeniu tej ustawy w życie. I tak można wyliczać kolejne, następne ustawy. Co z emeryturami - do końca nie wiadomo, kwestia odpłatności za leki osób powyżej 75. roku życia - nie wiadomo.
Jeśli chodzi o wydatki, sprawa jest dokładnie taka sama, to znaczy znowu mamy projekty dodatkowych podatków. Mówię tutaj o podatku bankowym czy od instytucji finansowych. Sytuacja jest taka, że mimo iż projekt już jest po drugim czytaniu, do końca nie wiemy, jak będzie wyglądał. Złożono szereg poprawek i nie wiadomo, jaki będzie rzeczywisty dochód z tego podatku do budżetu. O podatku od sklepów wielkopowierzchniowych nawet nie chcę mówić, bo to jest w ogóle sprawa nieprzygotowana i nic na ten temat nie wiemy.
Jak spojrzymy na wydatki i dochody budżetu państwa, to właściwie pewne są tylko te zaplanowane przez poprzedni rząd i właściwie dziewięćdziesiąt kilka procent dochodów i wydatków ten rząd przepisał z budżetu przygotowanego we wrześniu przez poprzedni rząd. Jak spojrzymy na przykład na wydatki budżetu państwa według działów, to na 31 działów wyszczególnionych w budżecie państwa 30 działów ma dokładnie czy prawie dokładnie takie same wydatki, jak zaplanował poprzedni rząd - Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, tylko w jednym dziale jest znacząca różnica. Jest to dział 852: Pomoc społeczna i tutaj różnica jest znacząca, bo wiemy, poprzednio było zaplanowane ok. 13,5 mld, teraz jest blisko 29 mld zł, bo to są te wasze sztandarowe obietnice, które na razie nawet nie wiadomo, z czego będą pokryte.
Jeśli chodzi o dochody, sytuacja wygląda w sposób analogiczny, tzn. właściwie jeśli spojrzymy na dochody podatkowe, to one są dokładnie takie same, jak zaplanował rząd Platformy Obywatelskiej. Nawet jak spojrzymy na ten już słynny podatek od towarów i usług, podatek VAT, jest on na takim samym poziomie, jak zaplanował rząd Platformy Obywatelskiej. Wszystkie inne podatki również, łącznie z podatkiem od wydobycia niektórych kopalin, o którym państwo mówiliście na etapie kampanii wyborczej, że zostanie zlikwidowany - co do złotówki jest dokładnie taka sama kwota. Różnica jest rzeczywiście w przypadku podatku od instytucji finansowych i podatku od sklepów wielkopowierzchniowych, ale znowu nie wiemy, jak dochody z tych tytułów będą wyglądały.
Proszę państwa, czas szybko biegnie. Jeszcze wielu moich kolegów chciałoby zabrać głos. Miałem w planie powiedzieć kilka zdań na temat tzw. świętych krów, czyli tych instytucji, które samodzielnie przygotowują budżety. Już jeden z przedmówców dzisiaj trochę o tym wspomniał, ale myślę, że to już zostawimy na dyskusję w czasie pracy w Komisji Finansów Publicznych. Dziękuję bardzo. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia