8. kadencja, 70. posiedzenie, 1. dzień (23-10-2018)

4. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych (druki nr 2859 i 2898).

Poseł Kazimierz Kotowski:

    Szanowna Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mamy ciąg dalszy debaty i procesu legislacyjnego tak ważnego projektu rządowego, projektu ustawy o Funduszu Dróg Samorządowych, tak, bardzo ważnego. I tu się zgadzam z posłem sprawozdawcą, z moimi przedmówcami, z panem ministrem, z resortem, że drogi samorządowe trzeba wspierać. Drogi samorządowe również wchodzą w skład sieci dróg, które w programach i w strategiach regionów zostały najczęściej wpisane do zadań jako zewnętrzne i wewnętrzne skomunikowanie regionu. To jest jakby krwiobieg. Bardzo dobrze, że te drogi będziemy dofinansowywać. Przecież te drogi są ciągle modernizowane. One praktycznie muszą być częściej remontowane, bowiem czynniki gospodarcze i aktualne potrzeby transportowe również firm i gospodarstw, które znajdują się na terenach wiejskich i pozamiejskich, powodują, że drogi te muszą znosić większe obciążenia, niż było to wcześniej przewidziane. Z tym wszystkim się zgadzamy i jesteśmy za tym, aby takie finansowanie było.

    Myślałem dzisiaj, że skoro już jesteśmy po niedzieli, to będziemy normalnie rozmawiać o tym, jak to wszystko zapisać, jak rozważyć te sugestie. Jednak podczas wystąpienia pana posła reprezentującego PiS poczułem się, jakbyśmy się cofnęli w czasie albo rozpoczęli już przedbieg do nowych sytuacji, które być może mają miejsce, na pewno będą miały miejsce za rok. Po co to? Czy nie możemy po ludzku rozmawiać o rozwiązaniu problemów, o tym, jak pomóc tym samorządom? Nie. Na okrągło tylko mówimy o tym, jakie to jest wspaniałe, cudowne rozwiązanie, że nigdy tak nie było, a wiemy, że bywało różnie, bo różne sprostowania miały miejsce. Tyle już razy apelowałem. Dobrze, krytykowaliście tych, którzy byli przed tym, że źle robili. Ci, którzy byli przed tym, przyjęli, uderzyli się w piersi, otrzymali żółtą czy tam czerwoną kartkę i nie rządzą. Trzeci rok o tym samym? Mówmy, co chcemy zrobić na tej bazie, którą stworzyliśmy przez te 3 lata. Idźmy naprzód, tylko o ty mi chodzi.

    Dalej: mam wątpliwości co do transparentności podziału tych środków. Tyle sugestii, a wy nie chcecie uwzględnić ani nawet rozważyć ich uwzględnienia, tylko dalej chcecie utrzymać to, że minister, ministerstwo, szczebel centralny będą decydowali o tym, jakie kto otrzyma środki. To jest transparentność? Wykreślmy to słowo i napiszmy, że minister w sposób uznaniowy będzie dzielił środki i przydzielał je tym, którzy złożą wnioski. Po co mamy się ciągle handryczyć, sprzeczać. Czy nie możemy zrobić czegoś dobrego po ludzku? (Oklaski)

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Jako klub jesteśmy za kontynuowaniem prac.

    Panie Przewodniczący! Szanuję pana bardzo, ale dzisiejsze stwierdzenie, że poprawki opozycji są śmieszne, daje do myślenia. (Oklaski) To po co składać jakiekolwiek poprawki? Bo różnie to może być.

    (Poseł Bogdan Rzońca: Nie śmieszne. Powiedziałem: żartobliwe.)

    Tak, przepraszam. Zwracam honor.

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Dziwny ten dowcip.)

    Żartobliwe. Zwracam honor.

    Dlatego jako klub jesteśmy za kontynuowaniem prac, z prośbą, abyśmy te proponowane zmiany rozważyli i przyjęli takie zapisy, które nie będą dawać powodów do wzajemnych nieufności, podejrzeń, natomiast przyczynią się do poprawy stanu technicznego dróg. I za to parlament na pewno będzie wyżej notowany niż za to, że napiszemy, kto co i komu powiedział podczas debaty. Dziękuję bardzo. (Oklaski)


Przebieg posiedzenia