8. kadencja, 70. posiedzenie, 1. dzień (23-10-2018)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich (druki nr 2909 i 2927).

Poseł Ewa Lieder:

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! Aktualnie rolnicy w większości nie decydują się na ubezpieczenie upraw od ryzyka wystąpienia suszy z powodu bardzo wysokich składek ubezpieczeniowych. Celem projektu jest odwrócenie tej tendencji, jednak opiera się to głównie na przypuszczeniach projektodawcy. Teraz projektodawca proponuje w art. 6 ust. 3 pkt 2 projektu ustawy zapis, który mówi, że odszkodowanie dodatkowo może być pomniejszone o 20%, 25% albo 30% sumy ubezpieczenia w zależności od wysokości pomniejszenia wskazanej w umowie ubezpieczenia. Można zatem wywnioskować, że rolnik zapłaci dużo niższą składkę ubezpieczeniową, jeśli zdecyduje się ubezpieczyć swoje uprawy np. od ryzyka suszy, wybierze pomniejszenie ubezpieczenia o 30%, czyli weźmie na siebie ryzyko strat z powodu suszy sięgające aż 30%. W tej sytuacji gdy szkody z powodu suszy sięgną 30% lub będą mniejsze, rolnik nie dostanie ani grosza, dostanie odszkodowanie, jeśli straty wyniosą powyżej 30%.

    Rząd obiecuje, że rolnicy będą mogli starać się o przyznanie dopłat do zawartych umów ubezpieczeniowych od rządu. Jeśli na tych samych warunkach, jak to było dotychczas, to powinna zostać zabezpieczona kwota na ten cel w budżecie państwa. Nie wiadomo jednak, jaka to jest kwota. Firmy ubezpieczeniowe nie wzięły udziału w konsultacjach, nie wiadomo, jakie składki, w jakich ilościach będą pobierane i czy zakłady ubezpieczeniowe faktycznie będą konkurowały ze sobą, starając się dostarczyć rolnikom najkorzystniejszy model ubezpieczenia od skutków np. suszy. Nie można nawet się domyślać, ilu rolników i którą z dostępnych opcji zaproponowanego pomniejszenia odszkodowania wybierze. W związku z tym projektodawca nie podał też danych dotyczących spodziewanych poziomów odszkodowań np. przy najmniejszej stawce ubezpieczeniowej. A zatem nie jest możliwa ocena rezultatów wprowadzanej ustawy i przede wszystkim realnych korzyści dla rolników.

    Jak opiniuje Biuro Analiz Sejmowych, realizacja założeń ustawowych może być związana z koniecznością poniesienia dodatkowych wydatków z budżetu państwa, czego nie zaplanował projektodawca. Podobnie jak w sytuacji bardzo niskich odszkodowań, które mogą przypaść rolnikom po wejściu w życie ustawy. Rolnicy wielokrotnie postulowali zabezpieczanie środków w budżecie krajowym na wypłatę odszkodowań.

    Projekt ten nasuwa mnóstwo pytań i wiele wątpliwości co do zakładanych efektów, jest listą czczych życzeń projektodawcy, który chciałby, aby te przepisy spowodowały, że zainteresowanie rolników zawieraniem umów ubezpieczenia upraw rolnych od szkód spowodowanych przez suszę będzie coraz większe. Być może będzie, ale nie jest to rozwiązanie, którego oczekują od rządu rolnicy. Rząd chciałby, by w efekcie tych zmian rolnicy podjęli działania w kwestii ochrony upraw przed suszą, m.in. poprzez nawadnianie pól lub wybieranie gatunków roślin, które będą bardziej odporne na suszę. Tymczasem sam rząd robi niewiele.

    Krajowa Rada Izb Rolniczych słusznie podkreśla potrzebę wyjaśnienia i popularyzacji wśród rolników tych zmian, bo w przeciwnym razie zamierzenia projektodawcy mogą pozostać zupełnie niespełnione. W Polsce klęska suszy pojawia się regularnie i z powodu oczywistych zmian klimatycznych będzie coraz dotkliwsza. Trzeba zastanowić się nad funkcjonowaniem tzw. małej retencji, która mogłaby ratować rolników z opresji w czasie upałów. Tymczasem rząd planuje wielki projekt kanalizacji rzek i budowy wielkich zbiorników. Rząd musi podjąć kroki, które będą miały na celu wprowadzenie kompleksowych działań pomocowych dla rolników w obliczu zmian klimatu.

    Reasumując, ten projekt cechuje może dobre nastawienie, może to dobry kierunek, ale sam projekt jest zupełnie, zupełnie chybiony. Dlatego Nowoczesna zagłosuje za odrzuceniem tego projektu. Dziękuję bardzo.


Przebieg posiedzenia