8. kadencja, 71. posiedzenie, 1. dzień (07-11-2018)
1. punkt porządku dziennego:
Rozpatrzenie uchwały Senatu w sprawie ustawy o ustanowieniu Święta Narodowego z okazji Setnej Rocznicy Odzyskania Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 2957).
Poseł Jacek Protasiewicz:
Dziękuję.
Panie Marszałku! Wysoki Sejmie! Bez nawet gorzkiej satysfakcji przypomnę słowa, które z tej mównicy w grudniu 2016 r. wypowiedział mój kolega klubowy czy nasz kolega klubowy pan prof. Stefan Niesiołowski, który zawnioskował, ażeby wielką, przyniesioną tutaj przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej ustawę o narodowych obchodach dnia niepodległości odrzucić w pierwszym czytaniu, bo już wówczas zapowiadało się na to, że nie będzie godnie, a będzie co najmniej niepoważnie. I rzeczywiście niepoważnie jest. Zamiast godnych, dumnych, jak powiedział pan wicepremier Gliński, obchodów 100-lecia niepodległości - 100-lecia, raz na 100 lat taka rocznica się zdarza, następna będzie za 100 lat, przypominam - jest tak, że żaden z przywódców państw europejskich albo pozaeuropejskich na te obchody się nie wybiera. Macie szczęście, że przewodniczącym Rady Europejskiej jest Donald Tusk i że on będzie w tym dniu w Polsce (Oklaski), złoży kwiaty pod pomnikiem Józefa Piłsudskiego, złoży kwiaty w imieniu Unii Europejskiej przed Grobem Nieznanego Żołnierza, a następnie weźmie udział w naprawdę radosnym marszu w Łodzi. Bo pan premier Gliński mówił o marszu, który będzie radosny tu, w Warszawie. To jest ten marsz, na który PiS, jak zapowiedziała pani marszałek Mazurek, się nie wybiera, i to jest ten marsz, na który pan prezydent się nie wybiera. Jeśli taki to ma być marsz, to rzeczywiście to, co wam wyszło, to dmuchany zamek przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.
I wreszcie drugie słowo, które się kojarzy z tym świętem, to chaos - chaos, który ilustruje najlepiej ta ustawa o święcie państwowym w dniu 12 listopada. Chcieliście kupić życzliwość Polaków, żeby zmyć ten blamaż, jakim są obchody 100-lecia niepodległości, forsując dodatkowy dzień wolny. Gdyby wam zależało na tym, na czym Polakom zależy, to również byście nie odrzucili w zeszłym roku projektu złożonego przez kolegów z PSL-u w sprawie uchwalenia czterogodzinnego dnia pracy w Wigilię. (Dzwonek) To powinien być dzień wolny, a nie 12 listopada, na siłę wciskany...
(Marszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)
Przebieg posiedzenia