8. kadencja, 71. posiedzenie, 1. dzień (07-11-2018)
6. punkt porządku dziennego:
Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Spraw Zagranicznych o rządowym projekcie ustawy o Instytucie Europy Środkowej (druki nr 2910 i 2969).
Poseł Joanna Schmidt (tekst niewygłoszony):
Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Gdy przystępowałam do komisyjnych prac nad tym projektem, trudno było mi oprzeć się wrażeniu, że już z czymś podobnym miałam do czynienia. Faktycznie - na początku tej kadencji opinię publiczną bulwersował skok na instytuty badawcze, które pod pozorem reformy zostały całkowicie podporządkowane partii rządzącej.
Czy tak jest tym razem? Komu i czemu służyć ma ten projekt?
W jego uzasadnieniu czytamy, że powołanie instytutu jest odpowiedzią na rozwijaną przez polski rząd ideę Trójmorza. Czytamy, że: ˝Projekt Trójmorza jest obecnie jednym ze strategicznych projektów Rządu Rzeczypospolitej Polskiej w zakresie polityki zagranicznej˝.
Chciałabym zapytać się, na ile ta idea jest w ogóle Polsce potrzebna. Na ile kluczowe dla polityki zagranicznej nie powinno być w tym miejscu powołanie lub wzmocnienie jednostek specjalizujących się w problematyce europejskiej?
Zdania ekspertów w sprawie Trójmorza są podzielone. Zwracają oni uwagę, że rządowi chodziło o pokazanie ˝jakiegoś˝ sukcesu w polityce zagranicznej, w której - umówmy się - dominują porażki. Pojawiają się też głosy, że taka inicjatywa nie służy wzmocnieniu UE, ale jej dzieleniu. A w najłagodniejszej wersji jest po prostu nikomu niepotrzebna.
Stąd moje pytanie na początek jest nieco szersze: Co wynika z realizacji idei Trójmorza przez polski rząd i jakie z tego jako obywatele mamy w chwili obecnej korzyści?
Tradycyjnie już wątpliwości budzą przepisy dotyczące organów nowego instytutu.
Art. 8 ust. 1 opisuje wymogi, jakie powinna spełniać osoba piastująca stanowisko dyrektora. Dlaczego nie ma wymaganego wyższego stopnia, jeśli chodzi o wykształcenie, lub znajomości języków obcych? Z czego wynikają tak łagodne w mojej ocenie wymagania, by pełnić funkcję dyrektora instytutu?
Art. 12 ust. 1 zawiera z kolei informacje o składzie rady. Jest mowa o tym, że będzie ona siedmioosobowa, z udziałem prezesa Rady Ministrów, przedstawiciela ministra właściwego do spraw zagranicznych oraz pięciu osób powoływanych na okres kadencji. Chciałabym prosić o doprecyzowanie, kim jest te ˝pięć osób powoływanych na okres kadencji˝. Co to będą za osoby? Po drugie, czy członkowie rady będą pobierać za to wynagrodzenie, a jeśli tak, to w jakiej wysokości?
Wreszcie, przyglądając się art. 28 ust. 1, który zawiera opis skutków finansowych dla budżetu w latach 2019-2028, chciałabym dopytać się: Z czego wynika fakt tak znacznego przyrostu środków finansowych przewidzianych na działania instytutu? W perspektywie prawie 10 lat zakładany jest ponadtrzykrotny wzrost wydatków budżetowych.
Wymienione przeze mnie pytania oraz wątpliwości sprawiają, że jako Liberalno-Społeczni bardzo ostrożnie i sceptycznie podchodzimy do projektu ustawy o Instytucie Europy Środkowej i będziemy głosować za jego odrzuceniem. Dziękuję.
Przebieg posiedzenia