8. kadencja, 71. posiedzenie, 1. dzień (07-11-2018)

7. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej o rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo oświatowe i ustawy o systemie oświaty oraz innych ustaw (druki nr 2861 i 2951).

Poseł Małgorzata Niemczyk (tekst niewygłoszony):

    Szanowny Panie Marszałku! Wysoka Izbo! W 1994 r. została opracowana koncepcja centrum kształcenia praktycznego, przyjęta przez Ministerstwo Edukacji Narodowej. Według tego modelu centra kształcenia praktycznego zaczęły powstawać w całej Polsce.

    Wszystkie placówki mające w tytule słowa ˝centrum kształcenia praktycznego˝ odzwierciedlają piękne założenia z początku XX w., kiedy eksponowano koncepcję manualizmu, której twórcą był Władysław Przanowski. Wiele instytucji i placówek edukacyjnych miało wtedy w nazwie słowa ˝kształcenie praktyczne˝.

    Teoria manualizmu eksponowała procesy kształcenia praktycznego, kształtowania umiejętności manualnych. Aktualnie te procesy znakomicie korespondują z założeniami rozwoju szkolnictwa zawodowego w Polsce, chodzi o kształcenie praktyczne w firmach, kształcenie praktyczne w centrach edukacyjnych, kształcenie praktyczne w szkołach zawodowych.

    Placówka centrum kształcenia praktycznego zawiera więc w nazwie to, co jest najważniejsze dla współczesnej szkoły zawodowej, która powinna odpowiadać na potrzeby rynku pracy i z rynkiem pracy współpracować.

    Założeniem centrum kształcenia praktycznego jest kształtowanie umiejętności praktycznych uczniów szkół zawodowych i uczących się w ramach edukacji przedzawodowej. Dobre wyposażenie techniczno-dydaktyczne centrów kształcenia praktycznego może również znakomicie służyć doskonaleniu umiejętności nauczycieli - takie rozwiązania funkcjonują w Polsce.

    Wobec powyższego dziwi mnie propozycja zmiany nazwy centrum kształcenia praktycznego na centrum kształcenia zawodowego. Jeżeli mamy kategorię placówek o nazwie centrum kształcenia praktycznego, to powinniśmy tę nazwę ochraniać, gdyż jest ona drogowskazem dla procesów kształtowania umiejętności praktycznych. Zmiana nazwy w mojej ocenie jest bezzasadna. Do centrów kształcenia praktycznego można włączać inne placówki edukacyjne bądź łączyć centra kształcenia praktycznego z tymi placówkami.

    Zmiana nazwy to niepotrzebne koszty finansowe i źle pojęta próba wyeliminowania z obiegu informacyjnego tego, co ma szczególną wartość: kształcenia praktycznego.

    Dlaczego w procedowanym projekcie są takie zapisy? Czemu ma to służyć? Jakie koszty poniosą placówki? Co jest powodem zmiany nazwy? Poproszę o udzielenie odpowiedzi na moje wystąpienie na piśmie.


Przebieg posiedzenia