8. kadencja, 71. posiedzenie, 3. dzień (09-11-2018)

38. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Monika Wielichowska:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Rządzący mieli 3 lata i ponad 200 mln na organizację państwowych uroczystości z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Polki i Polacy liczyli na wyjątkowe wydarzenia, wyjątkową oprawę, wyjątkowy dzień. Ta wyjątkowość sprowadziła się jednak do organizacji marszu w chaosie, bez ładu, składu i zapewnienia bezpieczeństwa. Nie wiemy, czy będą 2 dni, czy będzie jeden marsz, czy będą dwa marsze, i dziś nadal nie wiemy, kto będzie organizatorem.

    Czy organizatorem będzie prezydent Duda, który zachęcał Polki i Polaków do wspólnego świętowania podczas marszu organizowanego przez ONR i Młodzież Wszechpolską, a potem wycofał się ze swojego w nim uczestnictwa? Czy organizatorem będzie prezydent z premierem, którzy 7 listopada po południu, na 3 dni przed obchodami 100-lecia, postanowili zorganizować wspólny marsz? Jak mówi szef kancelarii premiera, mają przelecieć dwie Iskry, ma zostać odśpiewany hymn, przemówi prezydent i marsz ruszy. Czy będzie to marsz organizacji nacjonalistycznych, które rok temu niosły na sztandarach i miały na ustach faszystowskie i rasistowskie hasła, którym to ustawowo i decyzją wojewody oddaliście cykliczną organizację marszu 11 listopada?

    Dlaczego pytam? Dlatego, że dzisiaj rząd negocjuje wspólny marsz ze skrajnymi nacjonalistami, a to wstyd i kompromitacja. A może w Warszawie odbędą się dwa marsze, które nałożą się na siebie? Co właściwie, panie ministrze, wydarzy się 11 listopada w Warszawie, za kilkadziesiąt godzin? Oprócz wolnego 12 listopada, ustanowionego w kompletnym chaosie, oprócz zaplanowanego odsłonięcia pomnika Lecha Kaczyńskiego, który wielkością zdominuje stojący nieopodal pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego, ale przed wszystkim który stanął tam z naruszeniem prawa. Oprócz apelu do rodaków, aby zaśpiewali sobie hymn, nie wiadomo gdzie, może w domu, w kuchni albo przed telewizorem. Jakie służby będą zabezpieczać uroczystości, skoro 1/3 stanu etatowego policjantów jeszcze wczoraj była na L4? Kto będzie marsz (Dzwonek) albo marsze zabezpieczał, skoro premier rządu mówi, że organizatorzy nie są w stanie zapewnić spokojnego przebiegu manifestacji, a komendant główny Policji pisze rozpaczliwy list do policjantów: Nie dopuśćmy do tego, by na ulicach zaczęli rządzić bandyci. Proszę o informacje.


Przebieg posiedzenia