8. kadencja, 71. posiedzenie, 3. dzień (09-11-2018)

39. punkt porządku dziennego:

Informacja bieżąca.

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Joachim Brudziński:

    Bardzo dziękuję.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! To wystąpienie pana posła można podzielić na dwie części. Jedna część to ta jak najbardziej merytoryczna, pytania, na które jako minister rządu w ramach swoich obowiązków wobec władzy ustawodawczej mam nie tylko możliwość, ale i obowiązek odpowiedzieć. To jest ta jedna część pańskiej wypowiedzi, panie pośle. Natomiast pozostała część była to bardzo mocna polityczna retoryka, manifestacja. Oczywiście jesteśmy w miejscu, gdzie politykę się uprawia. Nie mam o to najmniejszych pretensji. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć przede wszystkim opinii publicznej, a zwłaszcza funkcjonariuszom, do których się pan tak często odnosił, że dzisiaj opozycja próbuje wmanewrować zarówno przedstawicieli strony społecznej, jak i polskich policjantów, strażaków w bieżący intensywny spór, który to spór sami państwo określacie mianem sporu totalnego. A więc jeżeli ktoś, kto pełnił funkcję wiceministra spraw wewnętrznych, dzisiaj próbuje do tego sporu politycznego, którego środowisko polityczne toczy z obozem rządowym, włączać Policję, to nie jest to, panie pośle, panie ministrze, postawa odpowiedzialna. Powtarzam często, że dłużej klasztora niż przeora. Funkcjonariusze polskiej Policji, Państwowej Straży Pożarnej, Straży Granicznej ministrów przeżyli wielu, zarówno tych z Platformy Obywatelskiej, jak i wcześniejszych, i ci, którzy dzisiaj w tej służbie są, pewno przeżyją jeszcze iluś kolejnych ministrów. A więc ustalmy jedno - spór jest istotą demokracji, nawet jeżeli jest tak dewastujący jak ten, który państwo proponujecie w ramach opozycji totalnej. Ale dajcie spokój Policji, zostawcie w spokoju polską Policję. Troszczcie się o nią, jako przedstawiciele, jako parlamentarzyści macie do tego prawo, a może nawet macie taki obowiązek, ale nie próbujcie jej wmanewrować w taki doraźny spór. Pan zapowiada zaproszenie strony społecznej. Dobrze, ale to jest jakby wola samych panów przewodniczących poszczególnych związków, czy to zaproszenie przyjmą. Ustalmy tylko jedno. Skoro mówi pan o dramatycznym stanie dzisiaj w wielu obszarach w polskiej Policji i w innych służbach, to ja zacytuję lidera największego związku służb mundurowych pana przewodniczącego Jankowskiego, który powiedział ni mniej, ni więcej: To, co się podziało w Policji i w innych służbach mundurowych, to wypadkowa tego, w jaki sposób te służby były traktowane przez ostatnie 10 lat, przez ostatnie rządy, czyli również pański rząd.

    I teraz jak to wygląda w liczbach i w rzeczywistości. Ja oczywiście zgadzam się z panem przewodniczącym, i podkreślałem to zawsze, że w służbach mamy do czynienia z wieloletnimi zaniedbaniami. Te wydarzenia, które miały miejsce, dramatyczne - i tutaj się zgadzam z panem posłem - których eskalacją była ta skala tego protestu, mają swoje przyczyny. Bardzo prosto byłoby to sprowadzić tylko i wyłącznie do ostatnich miesięcy czy tygodni, jak pan to powiedział, tej eskalacji. No, ale ci funkcjonariusze podjęli protest wobec jakiego stanu? Ten stan chronologicznie wyglądał tak. Czerwiec 2010 r - funkcjonariusze dostali list podpisany przez pana premiera Donalda Tuska, w którym zapewniał, że w jego rządzie nie są ani nie będą prowadzone żadne prace zmierzające do odebrania uprawnień emerytalnych osobom, które pracują w służbach mundurowych. Każdy policjant w naszym kraju otrzymał taki list. Mało tego, nawet musiał pokwitować, że go otrzymał. Własnoręcznie kwitowali oni odbiór tych listów. I strona społeczna, jak będzie się pan poseł, jak będziecie się z nią spotykali, to pewnie wam to przypomni. I teraz - czy to nie była kiełbasa wyborcza? No, była. Ale mamy 18 listopada 2011 r., ten sam pan premier Donald Tusk po wygranych przez państwa obóz wyborach budzi się w zupełnie innej rzeczywistości, powyborczej rzeczywistości, i w exposé z tego miejsca zapowiada, że jeśli chodzi o przywileje, to w Polsce nie będzie świętych krów. Pan poseł był uprzejmy stwierdzić, że myśmy złamali świętą zasadę, jak pan to powiedział, aby nie dzielić służb, podnosić wynagrodzenia wszystkim. Ja się przyznam do jednego, myśmy rzeczywiście zaczęli podnosić je tym służbom, natomiast państwo w ramach tej świętej, solidarnej zasady równo cięliście wszystkim, i to jest ta różnica. My być może w skutek takich, a nie innych możliwości budżetowych zaczęliśmy podnosić uposażenia, ale podnosić, a wy cięliście i obniżali, to jest ta różnica.

    Pan premier Donald Tusk dopowiedział w exposé, na czym dokładnie będą polegały zmiany w służbach mundurowych. Te zmiany polegały na tym, że wiek emerytalny powinien być ustanowiony w wymiarze 55 lat, staż służby - 25 lat. Mówił pan o dialogu. Ten dialog w wydaniu ministrów rządu Platformy Obywatelskiej, pana ministra Jacka Cichockiego, pana ministra Tomasza Siemoniaka, bo dotyczyło to wszystkich służb mundurowych, wyglądał tak, że zostali zaproszeni partnerzy społeczni do Centrum Partnerstwa Społecznego ˝Dialog˝ i zakomunikowano im, co rząd zamierza zrobić. Tyle było tego dialogu. Był komunikat - tniemy. Tak to wyglądało.

    Następnie zaczęto wdrażać nowe zasady, czyli prawo do emerytury będą nabywać funkcjonariusze i żołnierze po łącznym spełnieniu dwóch warunków: wieku i stażu służby. Nowe zasady wprowadziły minimalny wiek emerytalny w wymiarze 55 lat i wydłużenie minimalnego stażu służby z 15 do 25 lat. I dopiero po przepracowaniu 25 lat i osiągnięciu 55. roku życia dano funkcjonariuszom możliwość przejścia na emeryturę. Obcięcie przywilejów emerytalnych nastąpiło 1 stycznia 2013 r.

    Kolejna sprawa, która bardzo bulwersowała i była głośna, to jest kwestia zwolnień, 100-procentowej płatności za zwolnienia. Tutaj, szanowni państwo, chronologia wyglądała następująco. 1 czerwca - Dzień Dziecka.

    (Poseł Rafał Grupiński: Sama historia.)

    Historia, panie pośle, ale przecież trzeba zdiagnozować powody i przyczyny.

    (Poseł Rafał Grupiński: Ale może pan powie coś o tym, co dzieje się teraz.)

    Panie przewodniczący, panie pośle, pozwoli pan, oczywiście odpowiem na te pytania, tylko jeżeli diagnozuję... Proszę państwa, pozwólcie, nie chcę konfrontować... (Poruszenie na sali) Proszę państwa, proszę państwa, pozwólcie. Zostałem zapytany, dlaczego, jaki jest stan, również frustracji i napięć, polskiej Policji. Czy państwo się boicie, że te słowa zostaną skierowane? Zdiagnozujmy, skąd wziął się ten problem.

    (Poseł Jan Grabiec: Ile osób jest na zwolnieniach?)

    Przejdę do tego, panie pośle. Odpowiem również na to pytanie.

    Zlikwidowaliście tę możliwość, jaką miały służby mundurowe. Teraz państwo mówicie, pytacie, skąd protest tak liczny, nie przeczę, służb mundurowych na ulicach Warszawy.

    (Poseł Rafał Grupiński: Ile jest wakatów?)

    O co się upominali? Dlaczego państwo tak nerwowo reagujecie, jak przypominam, o co funkcjonariusze się upominali? Kto im to zabrał, proszę państwa, rząd Prawa i Sprawiedliwości czy rząd Platformy Obywatelskiej? Ten liczny protest na ulicach Warszawy był skutkiem tych decyzji, które państwu przypominam.

    Proszę państwa, przejdę do naszych rządów, proszę ufać, przejdę do naszych rządów.

    (Głos z sali: Nie było 30 tys. ludzi na zwolnieniach.)

    Zabraliście? Umówmy się, zabraliście, koniec, kropka. Zabraliście.

    (Głos z sali: A oddaliście?)

    Podwyżki - chronologia. Z własnej woli państwa rząd przeznaczył dodatkowe środki dla służb MSWiA, raz, na 8 lat waszych rządów raz. Ta podwyżka wyniosła 300 zł i była w lipcu 2012 r. Rok później zabraliście przywileje emerytalne, bo jak mówił Donald Tusk: nie ma świętych krów. Czyli jedyna podwyżka dla funkcjonariuszy służb mundurowych za rządu Platformy Obywatelskiej, Polskiego Stronnictwa Ludowego wyniosła, uwaga, 300 zł, raz. Potem przez 3 lata, do jesieni 2015 r., służby nie dostały od was ani złotówki, kochani, ani złotówki. Podwyżki, które były, były skutkiem tylko i wyłącznie ustawy modernizacyjnej, która została wam pozostawiona (Dzwonek) przez rząd Jarosława Kaczyńskiego.

    Pani marszałek, proszę pozwolić, przejdę do tych konkretów, bo padały też pytania, co zrobił rząd, bo rzeczywiście rządzimy 3 lata. Posłuchajcie, szanowni państwo, styczeń 2016 r.

    (Poseł Elżbieta Radziszewska: Ale panu czas już się skończył.)

    A chcecie usłyszeć?

    Styczeń 2016 r., funkcjonariusze służb podległych otrzymali 202 zł, cywile - 154 zł. Styczeń 2017 r., uposażenie funkcjonariuszy wzrosło średnio o 253 zł, pensje pracowników cywilnych - o 250 zł. Maj 2018 r., podwyżkę otrzymali najmniej zarabiający funkcjonariusze. Na ten cel została przeznaczona kwota 150 mln zł. Maj 2018 r., podniesiony został dodatek stołeczny z kwoty 304 zł do kwoty 479 zł. Więcej pieniędzy otrzymali policjanci, którzy pełnią służbę w strukturach stołecznego garnizonu. Proszę państwa, teraz uwaga, biję się w piersi: za mało. Funkcjonariuszy to nie usatysfakcjonowało. Tylko różnica, proszę państwa, polega na tym, że wy cięliście, a my dajemy. Teraz był protest, rzeczywiście, dialog był prowadzony. Szanowni państwo, chcę stronie społecznej i związkowcom za te...

    Dialog, pan mówi, był fikcyjny. Ponad dziesięć razy spotkałem się z przedstawicielami służb mundurowych. Owocem tych trudnych, niełatwych rozmów było to porozumienie, które podpisaliśmy wczoraj. Czy ono jest w pełni satysfakcjonujące? Strona społeczna twierdzi, że nie. Wiemy, że funkcjonariusze również uważają, że nie jest to wystarczające. Proszę państwa, mogę powtórzyć po raz kolejny: ja bym nieba uchylił, tylko jestem politykiem odpowiedzialnym, podpisuję takie zobowiązania, które wiem, że mogą zostać zrealizowane. To porozumienie, które podpisaliśmy wczoraj, zostanie...

    Niech pani nie macha palcem, pani poseł, bardzo proszę. Zostanie zrealizowane, podniesiemy uposażenie polskim policjantom.

    Rzecz najważniejsza, zostawiam już na boku spór polityczny, najważniejsze pańskie pytanie, panie pośle. Czy Policja jest przygotowana do zabezpieczenia święta niepodległości 11 listopada? Odpowiadam: jest przygotowana, te uroczystości będą bezpieczne, zabezpieczymy je.

    Ja polskim policjantom, którzy pomimo różnego rodzaju frustracji i napięć pozostali u boku obywateli i dbają o ich bezpieczeństwo w ostatnich dniach, chcę w pas się pokłonić i podziękować. Polska policja to polscy patrioci, którzy dbają o bezpieczeństwo obywateli. Wierzę w to głęboko, jestem przekonany - i to jest moja polityczna odpowiedzialność - że ten marsz będzie zabezpieczony. I wszystkich obecnych tutaj państwa posłów proszę - proszę - zostawmy na ten jeden dzień opozycyjność totalną i spotkajmy się na jednym marszu pod biało-czerwoną 11 listopada, a polska policja zadba o to, żebyście państwo - nasze rodziny, wszyscy obywatele, którzy przyjadą na ten marsz - byli bezpieczni. Dziękuję uprzejmie. (Oklaski)

    (Poseł Rafał Grupiński: Z faszystami na pewno nie.)


Przebieg posiedzenia