8. kadencja, 72. posiedzenie, 2. dzień (22-11-2018)
22. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu poprawy skuteczności egzekucji świadczeń alimentacyjnych (druk nr 2987).
Poseł Magdalena Kochan:
Panie Ministrze! Wysoka Izbo! W uzasadnieniu do omawianej ustawy czytamy: ˝Zobowiązanie rodziców wobec dziecka jest fundamentalne i nie ma możliwości zwolnienia ich z tego obowiązku. (...) dłużnik alimentacyjny, nie płacąc alimentów, w gruncie rzeczy pozbawia własne dziecko perspektyw - zabiera mu szansę na rozwój i już na starcie stawia w gorszej pozycji niż dzieci z rodzin niedotkniętych problemem niealimentacji˝.
Różnie się szacuje dług rodziców, którzy nie płacą alimentów na swoje dzieci, ale wszystkie te szacunki przekraczają 10 mld zł. Jeżeli ścigamy oszustów VAT-owskich, to nie ma żadnego powodu, dla którego nie powinniśmy... czy też właśnie nie ma żadnego powodu, dla którego nie ścigamy w sposób absolutnie skuteczny dłużników alimentacyjnych. Uznanie niepłacenia alimentów za przestępstwo uznajemy za krok w bardzo dobrym kierunku.
Podobnie dobre rozwiązania, kroki w dobrym kierunku to elektroniczne, niezwłoczne, bezpłatne, internetowe informowanie komorników przez ZUS o sytuacji finansowej i zatrudnieniowej dłużnika. To dobry krok proponowany w tej ustawie: rozszerzenie egzekucji o 50% diet z tytułu podróży służbowych w przypadku, kiedy te podróże służbowe czy diety z tego tytułu są znacznym fragmentem uposażenia osoby tak zarabiającej; zmiany w kodeksie wykonawczym polegające na udostępnieniu danych Państwowej Inspekcji Pracy i komornikom o miejscu odbywania kary w postaci dozoru elektronicznego dłużnika alimentacyjnego; aktywizacja zawodowa i uznanie za ustawowe pierwszeństwo zatrudniania w ramach robót publicznych dłużników alimentacyjnych. To wszystko są dobre kroki idące w dobrym kierunku. Ale czy wystarczające?
14 listopada 2018 r. ponad 43 organizacje pozarządowe wystosowały do prezydenta, premiera, marszałków Sejmu i Senatu, ministra rodziny oraz parlamentarzystek i parlamentarzystów list otwarty, w którym czytamy: W związku z przyjęciem przez Radę Ministrów tzw. pakietu alimentacyjnego bez uwzględnienia naszego wcześniej przesłanego stanowiska w sprawie wysokości progu dochodowego uprawniającego do pomocy z funduszu alimentacyjnego jesteśmy zmuszone wyrazić stanowczy sprzeciw.
Czytamy dalej: Nie ma i nie będzie naszej zgody na traktowanie samodzielnych rodziców i ich dzieci jak gorszych i stosowania względem nich perfidnej przemocy ekonomicznej. Podwyższenie progu o 75 zł traktujemy jako uwłaczające, poniżające i mające na celu jedynie pozorowanie działań na rzecz rodzin samodzielnych rodziców i ich dzieci.
Trudno nie zgodzić się z tą argumentacją, szczególnie wtedy kiedy porównamy proporcje progu dochodowego do najniższej krajowej. W 2007 r., kiedy jako Sejm wprowadzaliśmy fundusz alimentacyjny, najniższa kwota, którą można było zarobić, wynosiła 936 zł, a 725 zł to było kryterium dochodowe, uprawniające do pomocy z funduszu alimentacyjnego. To było 85%. Dzisiaj w 2019 r. - 2220 zł to jest kwota najniższa, a w tym rozwiązaniu, które omawiamy, rząd proponuje 800 zł kryterium dochodowego. Łatwo sprawdzić, że to jest niewiele ponad 30% tej kwoty.
Jesteśmy i będziemy wspierać żądania tej grupy, o której mówiłam, które sformułowane zostały także w liście otwartym, dotyczące zniesienia lub określenia progu dochodowego funduszu alimentacyjnego do kwoty minimum 100% najniższej krajowej. To są rozwiązania, które naprawdę pomogą ponad milionowi dzieci, które dzisiaj z alimentacji nie korzystają. Będziemy za każdym rozwiązaniem, które ściągnie z dłużników alimentacyjnych ich powinność.
Oprócz tego w trakcie prac komisji, do której kierujemy ten projekt, Komisji Polityki Społecznej i Rodziny będziemy wnosić także wiele rozwiązań wypracowanych przez (Dzwonek) organizacje pozarządowe. Dziękuję. (Oklaski)
Przebieg posiedzenia