8. kadencja, 72. posiedzenie, 3. dzień (23-11-2018)
34. punkt porządku dziennego:
Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy (druk nr 2520).
Poseł Piotr Misiło:
Pani Marszałek! Szanowni Państwo! Wysoka Izbo! Poselski projekt o zmianie ustawy Kodeks pracy jest moim zdaniem błędnie sformułowany. Powinien być bowiem dostosowany do już zawartych w kodeksie przepisów o normie i wymiarze czasu pracy, art. 129 i następne Kodeksu pracy.
Wnioskodawcy twierdzą, że przedmiotowy projekt ustawy wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rodziców i stanowi kontynuację polityki prorodzinnej państwa. Takie wnioski są zastanawiające z uwagi na brak konsultacji społecznych tego projektu. Nie tylko nie uwzględniono stanowisk przedstawicieli zainteresowanych projektowaną zmianą pracowników, pracodawców i ich organizacji, ale też nie dano szansy na policzenie rzeczywistych skutków wprowadzania takiej zmiany.
Vacatio legis powinno być dostosowane do okresów rozliczeniowych czasu pracy stosowanych przez pracodawców. Okres ten może trwać do 12 miesięcy, zatem ustawa powinna wejść w życie nie wcześniej niż po upływie 12 miesięcy od dnia ogłoszenia. W przeciwnym razie skomplikuje pracodawcom rozliczenia trwającego okresu rozliczeniowego w chwili wejścia zmiany w życie, ponieważ nie ma takich krótkich okresów rozliczeniowych jak 14 dni.
Z projektowanego przepisu powinno wyraźnie wynikać, że chodzi w nim o dobową normę czasu pracy, bo teraz brakuje takiego zwrotu jak np. ˝na dobę˝. Jeżeli projektowany przepis nie wspomina o normie tygodniowej czasu pracy, to dalej jest to przeciętnie 40 godzin w okresie rozliczeniowym, ale wtedy trudno wypełnić normy, pracując 5 dni w tygodniu. Z jednej strony pracownik opiekujący się dzieckiem do 15 lat dobowo pracuje krócej o godzinę, ale z drugiej strony pogarsza się jego sytuację, bo w dzień normalnie wolny musi przyjść do pracy na 5 godzin, żeby osiągnąć przeciętną tygodniową normę czasu pracy.
Okoliczność opieki nad dzieckiem do 15. roku życia nie uzasadnia skrócenia dobowej normy czasu pracy, czyli byłby to przepis uprzywilejowujący w sposób nieuprawniony niektórych pracowników. Dla pracowników ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności ustawodawca przewidział wyjątki od skrócenia dobowej i tygodniowej normy czasu pracy, art. 16 ust. 1 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnieniu osób niepełnosprawnych. W przedmiotowej ustawie odgórnie założono, że rodzic pracuje krócej i nie może dłużej, nawet jak tego sam chce. Dlatego chciałbym w imieniu klubu Nowoczesnej prosić o odesłanie tego projektu do komisji, abyśmy mogli doprecyzować wszystkie jego ułomności, o których przed chwilą wspomniałem. Dziękuję bardzo.
Przebieg posiedzenia